Ukraina: Rosjanie nadal bombardują miasta, ostrzelali kolejkę po chleb

zbombardowany Teatr Dramatyczny w Mariupolu fot. Najwyższa Rada Ukrainy

Mimo intensywnych ostrzałów ukraińskich miast Rosjanom nadal nie udaje się przełamać obrony Ukrainy. Nadrabiają to rosnącym terrorem na terenach okupowanych. Dziś otworzyli ogień do ludzi stojących w kolejce po chleb.

Jak oceniło dziś brytyjskie ministerstwo obrony, Rosjanie mają problem z pokonaniem przeszkód terenowych. Dlatego trzymają się głównych dróg, co z kolei ułatwia ich lokalizację i atakowanie przez Ukraińców, wykorzystują ostrzał z odległości, zaczęli także atakować od strony morza. Dziś ostrzelali z okrętów ogniem rakietowym i artyleryjskim miejscowość Tuzla w obwodzie odeskim.

Syreny alarmowe wyły dziś w Kijowie. Odłamki rakiety trafiły w 12-piętrowy budynek mieszkalny, powodując poważne zniszczenia, jak poinformowała agencja UNIAN. Obowiązuje godzina policyjna.

Mer Kijowa, Witalij Kliczko, komentując zapewnienia władz rosyjskich, że nie bombardują celów cywilnych, pokazał dziś zagranicznym dziennikarzom, jak wygląda jego miasto. A zwłaszcza cele cywilne.

Rosjanie zaatakowali stację telewizyjną w Winnicy, przerywając komunikację. Zbombardowali też Charków – trzy osoby zginęły, a pięć zostało rannych podczas rosyjskiego ostrzału tamtejszego bazaru. Obwód chersoński jest na skraju katastrofy humanitarnej, jak podała „Ukrainska Prawda”.

W Mariupolu Rosjanie zniszczyli budynek Teatru Dramatycznego. W jego piwnicach ukrywały się setki mieszkańców, także dzieci. Deputowany Serhij Taruta napisał na Facebooku, że nikt nie może się wydostać spod gruzów, a ci, którzy pozostali na zewnątrz, nie mogą ich wydobyć, bo cały czas trwa rosyjski ostrzał. Nie wiadomo, czy ktoś przeżył.

Rosjanie zbombardowali też miejski basen – w jego budynku schroniły się kobiety w ciąży i matki z dziećmi do lat 3 po zbombardowaniu szpitala. Jedną z kobiet przygniótł gruz, ratownicy musieli ją wydobywać z rumowiska.

Wskutek ostrzału wieży telewizyjnej w obwodzie rówieńskim 21 osób zginęło, a 9 zostało rannych, jak poinformował szef władz regionu Witalij Kowal. W Czernihowie Rosjanie ostrzelali kolejkę cywilów stojących w kolejce po chleb. Zginęło co najmniej 10 osób.

Ataki bombowe miały dziś miejsce także w Zaporożu, jak poinformował na Telegramie Ołeksandr Staruch, szef władz obwodu zaporoskiego. Rakiety spadły w okolicach dworca Zaporoże-2 i ogrodu botanicznego, ale nie ma ofiar. To właśnie Zaporoże jest miastem, do którego są ewakuowani mieszkańcy Mariupola. W nocy dotarło tam ponad 3000 ewakuowanych osób. Wśród nich jest prawie 800 dzieci. Wiozące ich samochody były ostrzelane przez Rosjan. Były ofiary w ludziach.

Dzięki akcji służb specjalnych z niewoli rosyjskiej został dziś uwolniony mer Melitopola Iwan Fiodorow. Jednak terror stosowany przez Rosjan narasta: teraz porwali Aleksandra Jakowlewa, mera miasta Skadowska w obwodzie chersońskim, i jego zastępcę Jurija Pałiuka. W odpowiedzi mieszkańcy wyszli na ulice żądając uwolnienia ich obu – wtedy Rosjanie otworzyli do nich ogień. Jakowlew kilka godzin później rzekomo został wypuszczony i zaapelował w mediach społecznościowych do mieszkańców, żeby zachowali spokój i nie wychodzili z domów.

Kolejna już proukraińska demonstracja odbyła się też w Berdiańsku na południowym wschodzie Ukrainy, jak podała agencja Ukrinform. Mieszkańcy przeszli przez centrum z flagami ukraińskimi i krzyczeli: „Berdiańsk – to Ukraina!”

Ukraińskim siłom zbrojnym udało się dziś zniszczyć dwa rosyjskie konwoje i zestrzelić dwa kolejne myśliwce Su-30SM. Wczoraj ostrzelali bazę lotniczą Rosjan w Chersoniu, niszcząc kilka śmigłowców. Ostrzał z ukraińskich systemów MRL zniszczył także rosyjskie pojazdy inżynieryjne, w tym mosty pływające.

Jak podsumował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, ataki Rosjan zostały powstrzymane na terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego, a także w obwodzie mikołajowskim. Wojska okupanta próbują się posuwać w kierunku Kijowa, ale zostały zatrzymane i przeszły do defensywy, tak samo jak oddziały atakujące w kierunku północnym.

Obecnie Rosjanie zatrzymali się i przegrupowują siły, starają się też umocnić od zachodu w kierunku słobożańskim w obwodzie dniepropietrowskim. Coraz gorzej wygląda rosyjskie zaplecze logistyczne.

Prezydent Wołodymyr Zełenski przemawiał dziś online do amerykańskich kongresmenów w imieniu narodu ukraińskiego, jak podkreślił.

„Teraz waży się los naszych ludzi. Rosja rozpoczęła brutalną ofensywę na nasze wartości” – mówił i przypomniał Amerykanom to, co czuli 11 września. – „Nasz kraj doświadcza tego samego dzień w dzień. Co noc od 3 tygodni. Rosja zamieniła ukraińskiego niebo w przestrzeń śmierci” – powiedział.

Prezydent Ukrainy zaapelował też o dostarczenie systemów obrony przeciwlotniczej, S-300 i samolotów, jeśli nie można wprowadzić strefy zakazu lotów nad Ukrainą. Pokazał także niezwykle dramatyczne nagranie wideo, które pokazywało skutki wojny na Ukrainie. Otrzymał długie owacje na stojąco.

Według sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Rosjanie dotąd utracili prawie 14 tys. żołnierzy, w tym około tysiąca jest w niewoli. Stracili także sprzęt, m.in. 430 czołgów i 84 samoloty. Rosji brakuje już ludzi, których może wysłać na ten front, bo próby ściągnięcia najemników z Syrii i Libii oraz rosyjskich jednostek z Dalekiego Wschodu jak dotąd się nie powiódł. Zginęła też już większość kadyrowców walczących po stronie Rosji. Planuje więc wcześniej zwolnić kadetów, żeby ich wysłać na Ukrainę, jak poinformował prezydent Zełenski.

W tej sytuacji można byłoby przypuszczać, że Rosja będzie bardziej skłonna do ustępstw podczas rozmów z Ukrainą, zwłaszcza że Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych przyznał, że jest pewna nadzieja na kompromis. Ostatecznie jednak kompromisu nie osiągnięto, ponieważ Rosja ma roszczeniowe podejście, a Władimir Putin zapowiedział, że Specjalna operacja wojskowa” mająca na celu „demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy” zostanie przeprowadzona do końca”, jak podała agencja RIA Nowosti.

Tymczasem dla Ukrainy jedyny możliwy model gwarancji bezpieczeństwa to, jak powiedział doradca prezydenta Mychajło Podolak, jasno określone zasady i grupa sojuszników. Model neutralności nie wchodzi w grę, gdy Ukraina jest w stanie wojny z Rosją.

Prezydent Rosji nadal jednak twierdzi, że wina za „operację specjalną” leży po stronie Kijowa, który jest jeszcze popychany przez kraje Europy Zachodniej do rozlewu krwi. Kreml miał zaproponować Siłom Zbrojnym Ukrainy wycofanie się z Donbasu, ale Ukraińcy nie chcieli tego zrobić. „Cóż, taka jest ich decyzja” – podsumował Putin.

Tymczasem Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) w Hadze poinformował, że atak Rosji na Ukrainę był nielegalny i wydał środek tymczasowy nakazujący Rosji wstrzymanie inwazji, zgodnie z prawem międzynarodowym. Jeśli tego nie zrobi, to jeszcze bardziej odizoluje ją od reszty świata, zwłaszcza że są na nią nakładane kolejne sankcje.

Jak poinformował prezes Paramountu, Bob Bakish, wstrzymuje ona działalność w Rosji i przekazuje 1 mln dolarów jako pomoc humanitarną dla Ukrainy. Największy niemiecki koncern energetyczny, E.ON, zakończył współpracę z rosyjskimi firmami, jeśli chodzi o kupno gazu, a Francja zapowiada zakończenie importu rosyjskiej ropy i gazu do 2027 roku. Stany Zjednoczone przygotowały nowy pakiet pomocy wojskowej, który zawiera między innymi drony, 9 tys. systemów przeciwpancernych, 800 zestawów przeciwlotniczych, 7 tys. sztuk broni ręcznej oraz 20 mln sztuk amunicji. Także holenderska minister obrony Kaisa Ollongren zapowiedziała dalsze dostarczanie broni na Ukrainę, nawet gdyby to miało zagrozić jej krajowi rosyjskim atakiem.

Podziel się:

Źródło: Onet