zestrzelony samolot fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Ukraina: Odwołana ewakuacja cywilów. Rosjanie zamknęli korytarze humanitarne

Ewakuacja cywilów w Mariupolu i Wołnowasze zawieszona, bo Rosjanie, wbrew umowie, nie przerwali ostrzału tych miast. Ukraińcy zdobywają coraz więcej rosyjskiego sprzętu, a inwazja traci na impecie.

To był dziesiąty dzień wojny na Ukrainie zaatakowanej przez Rosję. Rosjanom nie udało się zdobyć Mikołajowa i otworzyć sobie drogi do Odessy. W zajętym Chersoniu tysiące mieszkańców protestuje przeciwko rosyjskiej okupacji, podobnie w Melitopolu i Biłokurakyne.

Nadal trwają walki o Charków, ale jak powiedziały kobiety telewizji „Obecny czas” ewakuowane z miasta, „mężowie powiedzieli, że nie poddamy miasta”. Ukraińcy zniszczyli kolumnę rosyjskiego sprzętu pod Charkowem, trwa ukraińska kontrofensywa.

Do obrony gotowy jest Kijów. Najcięższe walki trwają na północny wschód od miasta. Dowódca obrony Kijowa, generał-pułkownik Ołeksandr Syrski, sprawdzał gotowość umocnień na spotkanie rosyjskich wojsk. Ewakuowane są dzieci dzieci ze szpitala Ohmatdyt w Kijowie, bo zestrzelono tam rosyjską rakietę. Dwoje dzieci zmarło, bo z powodu oblężenia przez rosyjskie wojska nie można im było pomóc.

Z powodu rosyjskich bombardowań w obwodzie czernihowskim w ciągu minionej doby zginęło 17 osób, a 13 zostało rannych – poinformowały w sobotę władze tego regionu. Rosyjskie lotnictwo bombardowało głównie osiedle mieszkaniowe.

Zaplanowana na 5 marca ewakuacja Mariupola i Wołnowachy nie doszła do skutku, ponieważ wbrew podpisanemu porozumieniu Rosjanie nie przerwali ostrzału na czas ewakuacji cywilnej ludności. A miało się ewakuować około 200 tys. osób. W Irpieniu Rosjanie wysadzili tory kolejowe, by pociąg, który miał przyjechać po uchodźców, nie mógł dotrzeć. Mieszkańcy musieli dotrzeć piechotą do autostrady, skąd zabrały ich autobusy. Jak poinformowała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, Rosjanie wykorzystali czas zawieszenia broni, który miał służyć ewakuacji, by posunąć się naprzód.

Rosjanie zaatakowali też zakłady zbrojeniowe w Żytomierzu oraz lotnisko wojskowe w pobliskim Ozernem. W odpowiedzi obrona terytorialna przejęła rosyjską ciężarówkę załadowaną przeciwpancernymi pociskami kierowanymi. Jak poinformują siły zbrojne Ukrainy, w ciągu 24 godzin Ukraińcy zestrzelili dziewięć rosyjskich samolotów i śmigłowców, w tym jeden z najnowszych rosyjskich Su-34 w Czernihowie.

Mariupol nadal jest oblężony, Rosjanie szykują się do desantu morskiego, ale Ukraińcy obronili Mikołajów.

Jak poinformowała „Ukraińska Prawda”, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zastrzeliła podczas zatrzymania Denisa Kiriejewa, jednego z ukraińskich negocjatorów z Rosją. Był podejrzany o zdradę.

Do Sił Zbrojnych Ukrainy zgłaszają się kolejni Białorusini: jest ich już ponad 200, a kolejnych 300 ochotników czeka na swoją kolej, jak podała „Ukraińska Prawda”.

Według Ołeksija Reznikowa, ministra obrony Ukrainy, Rosjanom kończą się zasoby wojskowe na Ukrainie, bo nie powiodła się planowana przez nich błyskawiczna wojna. „Wróg posunął się naprzód w niektórych kierunkach, ale kontroluje tylko niewielkie obszary. Nasi obrońcy odpierają i wypierają okupantów” – powiedział Reznikow. Jego zdaniem Rosja teraz zmienia taktykę i to już widać: zaczęła atakować osiedla mieszkaniowe, infrastrukturę, elektrownie, by wyrządzić jak największe szkody cywilne. Najgroźniejsze są ataki z powietrza, bo tu Rosjanie umiejętnie wykorzystują swój potencjał.

Coraz więcej Rosjan, jak powiedział minister, dostaje się do ukraińskiej niewoli. To są już całe plutony. Tysiące żołnierzy zginęło, a ukraiński sztab odnotował obecność 3 tysięcy rezerwistów przy granicy z Ukrainą. Zapewne mają uzupełniać straty, ale ich morale jest według ministra bardzo niskie.

Już sześciu rosyjskich oligarchów wystąpiło otwarcie przeciwko wojnie, a pozostali według „Ukraińskiej Prawdy” wywożą swój majątek do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To jednak nie powstrzymuje Władimira Putina, który stwierdził, jak podaje agencja RIA Novosti, że sankcje wobec Rosji są podobne do wypowiedzenia wojny. Dodał też, że Rosja stara się rozwiązać konflikt na Ukrainie w sposób pokojowy i że tego wszystkiego by nie było, gdyby pozwolono Donbasowi mówić po rosyjsku i żyć po swojemu.

Według szacunków sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy od 24 lutego do 5 marca zginęło ponad 10 tys. żołnierzy rosyjskich.
„Stracili 10 tys. żołnierzy, to ich prawdziwy koszmar. Młodzi żołnierze nie wiedzą, dlaczego giną. Rosja mogłaby im dać coś innego, niż śmierć” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Rosja straciła też 269 czołgów, 945 wozów bojowych, 105 systemów artyleryjskich, 50 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 19 systemów obrony przeciwlotniczej, 39 samolotów, 40 śmigłowców, 409 samochodów, 2 kutry, 60 cystern i 3 bezzałogowe statki powietrzne.

W ciągu ostatniej doby do Polski przybyło 106 tys. osób z Ukrainy i to najwięcej w ciągu trwającej od 10 dni wojny, jak powiedział wiceminister MSWiA Paweł Szefernaker. Od momentu rozpoczęcia agresji Rosji do dziś do Polski z Ukrainy przyjechało prawie 800 tys. osób uciekających przed bombami.

Źródło: Onet