Solidarni z Ukrainą - Poznań Plac Wolności fot. Magda Zając

Ukraina: Nowa faza operacji rosyjskiej. Potężne bomby spadły na Mariupol

55. dnia wojny na Ukrainie Rosjanie wdrożyli nową fazę działań: chcą przejąć w całości obwody ługański i doniecki, nasilili też ataki w obwodzie zaporoskim. Na Mariupol spadły potężne bomby, ale miasto nadal się broni.

Ministerstwo obrony Ukrainy poinformowało dziś o tym, że Rosja rozpoczęła kolejną fazę swojej ofensywy we wschodniej i południowej Ukrainie. Wszystko wskazuje na to, że chcą doprowadzić do zdobycia pełnej kontroli nad terenami obwodów donieckiego i ługańskiego oraz utworzenia korytarza lądowego do okupowanego Krymu. Jednak według amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) osiągnięcie tego celu jest mało prawdopodobne, bo nadal głównym problemem rosyjskiej armii jest brak koordynacji działań, zła jakość sprzętu i niskie morale. Według Amerykanów rosyjska armia nie odtworzyła w pełni oddziałów, które brały udział w atakach na Kijów, a ci żołnierze, którzy zostali do nich włączeni, nie są zgrani z resztą.

Rosjanie prowadzą intensywny ostrzał miast Rubiżne, Popasnej i Marjinki, w Kreminnje trwają walki uliczne, ale nie udało im się przełamać obrony ukraińskiej i nie zdobyli nowych terenów. Wręcz przeciwnie: Ukraińcy przejęli kontrolę nad Marjinką, wypierając Rosjan z miasta, jak podał portal Nexta.
„Żadna z podjętych przez nich prób zmasowanej ofensywy nie przyniosła dotąd efektu – powiedział o Rosjanach Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Zełenskiego.

Walki nasiliły się także w obwodzie zaporoskim, w rejonie miasta Połohy, ale i tam Rosjanie nie zdołali przełamać ukraińskiej obrony, jak poinformował Ołeksandr Staruch, szef władz obwodowych. Ostrzał zaliczył też Mikołajów – ofiarą rosyjskiego ataku padł… słup wysokiego napięcia. Jednak jak ostrzega Pentagon, to nasilenie może być preludium do szerszej ofensywy, choć, jak podkreśla, Rosjanie utracili dotąd 25 proc. swoich sił bojowych, a ściągane szybkie posiłki nie są w stanie ich zastąpić.

Serhij Hajdaj, szef władz obwodu ługańskiego, poinformował o tym, że rosyjskie wojska ostrzelały linię wysokiego napięcia, w związku z tym prawie cały obwód, 215 miast i wsi, nie ma prądu. Hajdaj ponownie zaapelował do mieszkańców, by się ewakuowali, bo jeśli nie zdążą, to staną się tak jak mieszkańcy Kreminnej zakładnikami Rosjan.

Trwa ostrzał Charkowa: 3 osoby zginęły, a 16 zostało rannych podczas ostrzału osiedli mieszkaniowych, jak poinformował szef władz regionu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Jego zdaniem do ostrzału Rosjanie wykorzystują wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe atakując z odległości 30-40 kilometrów. Jednak Rosjanie wyraźnie wycofują się spod Charkowa i trzeba powiedzieć wprost, że przegrali bitwę o to miasto.

Zmiany nastąpiły także na morzu: rosyjskie okręty wojenne trzymają się prawie 200 km od brzegów Ukrainy, ale nadal trwa blokada morska ukraińskich portów i istnieje ryzyko ostrzału rakietowego nadmorskich miast z morza.

Rosja ponownie zaoferowała żołnierzom w Mariupolu złożenie broni i poddanie się, gwarantując przestrzeganie norm Konwencji Genewskiej, co Ministerstwo Obrony Rosji ujęło w specjalnym dokumencie. Jednak obrońcy odrzucili ofertę, a w odwecie Rosjanie zrzucili potężne trzytonowe bomby na zakłady metalurgiczne Azowstal, gdzie ufortyfikowali się obrońcy z pułku Azow i 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej. Rosjanie ostrzeliwują też dzielnicę mieszkaniową Liwobereżna, do której wcześniej wpuścili cywilów, by zabrali swoje rzeczy, jak poinformował Petro Andruszczenko, doradca mera miasta.

Zdobycie Mariupola jest dla Rosjan bardzo ważne: pozwoliłoby im utworzyć korytarz lądowy z Donbasu na Krym i przerzucić oddziały tu walczące na Donbas. Jednak na razie nic nie wskazuje na to, by miało im się to udać.

Jak poinformowała „Ukraińska Prawda”, w obwodzie kijowskim odnaleziono dotąd ciała ponad 1000 cywilów zabitych przez Rosjan. Jak poinformował Andrij Niebytow, komendant policji obwodu kijowskiego, zdecydowana większość z nich zginęła od strzałów z broni palnej. Te liczby nadal rosną, ponieważ mieszkańcy wracają do swoich domów i znajdują w nich zabitych.

Pomnik Lenina, który Rosjanie ponownie ustawili w Heniczesku, miał na celu wzbudzenie sentymentu mieszkańców do ZSRR, ale zdaniem lokalnego radnego Jurija Sobołewskiego to się nie uda. Okupanci nie zdają sobie sprawy, że nie wszyscy żyją przeszłością, a Ukraińcy akurat patrzą w przyszłość. Jego zdaniem eksperyment z powrotem do przeszłości, czerwonymi flagami i pomnikami z czasów sowieckich nie odniesie sukcesu – bo towarzyszą mu ostre represje wobec mieszkańców broniących demokracji i swoich praw obywatelskich.

Unia Europejska pracuje nad embargiem na import rosyjskiej ropy naftowej, jak poinformował Bruno Le Maire, francuski minister gospodarki i finansów. Minister ma nadzieję, że przekona wszystkich europejskich partnerów, by przestali importować ropę z Rosji.

Wielka Brytania zapowiedziała przekazanie Ukrainie wielozadaniowych pojazdów opancerzonych Stormer, na których mogą być umieszczane wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Starstreak, jak podał dziennik „The Sun”. Stormer to 13-tonowy gąsienicowy pojazd opancerzony, a zamieszczenie na nim wyrzutni pocisków Starstreak ułatwi zwalczanie rosyjskiego lotnictwa. Premier Boris Johnson zapowiedział, że chce tak dobrze uzbroić Ukrainę, by Rosja nie odważyła się jej atakować.

Rząd Portugalii w najbliższym czasie wyśle armii ukraińskiej trzeci samolot z uzbrojeniem, a Rumunia przekaże uzbrojenie z rezerw swoich sił bezpieczeństwa. Również Finlandia wysyła trzecią dostawę pomocy wojskowej, a Pentagon poinformował o przekazaniu siedmiu dodatkowych lotów z uzbrojeniem. Rząd Japonii ogłosił, że wysyła maski oraz kombinezony chroniące przed bronią chemiczną, a także drony zwiadowcze. Zamierza także zwiększyć pożyczkę finansową ze 100 mln do 300 mln dolarów.

Kanada nałożyła sankcje na 14 kolejnych Rosjan, w tym dwie dorosłe córki Władimira Putina. Dania z kolei zapowiedziała zwiększenie wydobycia gazu na Morzu Północnym, by uniezależnić się od dostaw z Rosji. Grecja zatrzymała rosyjski tankowiec w ramach unijnych sankcji.

Około 20 tys. 800 żołnierzy straciły wojska rosyjskie od początku inwazji na Ukrainę – podaje Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy na Facebooku. Siły rosyjskie straciły dotychczas 169 samolotów, 150 śmigłowców, 802 czołgi, 2063 transportery opancerzone, 386 systemów artyleryjskich, 132 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, 67 systemów przeciwlotniczych, 1495 samochodów, 8 okrętów, 76 cystern z paliwem i 158 samolotów bezzałogowych.

Tymczasem Węgry nadal kupują rosyjski gaz, płacą za niego zgodnie z żądaniem Putina w rublach, a dostawy rosyjskiego gazu trwają. Krytyka pozostałych państw UE nie robi wrażenia na węgierskim rządzie i handel z Rosją trwa tam w najlepsze. przypomnijmy, że Węgry nie wyraziły też zgody na transport broni dla Ukrainy przez terytorium tego kraju.

Rozmowy pokojowe zostały zawieszone, bo – jak powiedział Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, w sytuacji, gdy przeciwnik prowadzi działania takie jak w Buczy czy w Mariupolu, oznacza to, że chce osiągnąć swój cel działaniami zbrojnymi, a nie negocjacjami. W związku z tym należy się zastanowić, czy takie negocjacje mają przyszłość i obecnie trudno powiedzieć, kiedy zostaną wznowione. Jednak doradca prezydenta nie wierzy w powodzenie operacji rosyjskiej na Donbasie.

„Donbas. 2. faza operacji specjalnej”. 2., 3., 10.? To już nie ma znaczenia” – powiedział w mediach społecznościowych. – „Czemu? Bo to dokładnie to samo, co „za 72 godziny przejmiemy Kijów”. Rosjanie uwielbiają opowiadać bajki. Ale w rzeczywistości stanie się tylko to, czego potrzebuje Ukraina”.