Bieg Solidarni z Ukrainą fot. Ewa Malicka

Ukraina: Masakra w Kramatorsku. Wizyta Ursuli von der Leyen w Kijowie

50 osób, w tym pięcioro dzieci, zginęło podczas dzisiejszego ataku Rosjan na dworzec kolejowy w Kramatorsku. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odwiedziła dziś Ukrainę.

Na terytorium Ukrainy opuszczonym przez rosyjskich okupantów trwa sprzątanie i rozminowywanie, a także usuwanie niewybuchów. Dmytro Żywycki, szef władz obwodu sumskiego, zaapelował do mieszkańców, żeby zachowali ostrożność, nie zbliżali się do pozostawionego rosyjskiego sprzętu, odłamków i opuszczonych stanowisk, a także unikali chodzenia po lasach. Z podobnymi apelami zwrócili się do Ukraińców szefowie pozostałych obwodów okupowanych przez Rosjan.

Walki toczą się w obwodzie ługańskim, gdzie Rosjanie chcą zająć Popasną i Rubiżne, przełamać ukraińską obronę w obwodzie donieckim oraz na południu, gdzie chcą zdobyć ciągle walczący Mariupol i powstrzymać oddziały ukraińskie na północy obwodu chersońskiego. Jak dotąd Rosjanom nie udało się przełamać ukraińskiej obrony w żadnym z tych miejsc. Ukraińcy odparli rosyjskie ataki z okolic Iziumu na Barwinkowe i Słowiańsk, Rosjanom nie udało się też okrążyć wojsk ukraińskich w Donbasie, jak poinformował amerykański Instytut Badań nad Wojną.

Wychodzą na jaw kolejne okrucieństwa żołnierzy rosyjskich. W Buczy udało się zidentyfikować 163 zabitych, to mieszkańcy miasta. Dotąd znaleziono ciała 320 osób. W Husariwce znaleziono zwłoki trzech zamordowanych cywilów, jedno z nich to dziecko. Mieli ślady tortur. Kolejne trzy osoby znaleziono w lesie, w samochodzie. Zginęli podczas ostrzału. Także w Irpieniu znaleziono samochód z cywilami uciekającymi przed wojną – ale ci zostali rozstrzelani. W Makarowie znaleziono 132 ciała cywilów. W Czernihowie doliczono się prawie 700 ofiar, wojskowych i cywilnych. 70 jeszcze nie udało się zidentyfikować. W obwodzie chersońskim Rosjanie zastrzelili mężczyznę, który nie pozwolił na przeszukanie swojego domu, bo uznał, że to nielegalne.

Do prawdziwej tragedii doszło w Kramatorsku w obwodzie donieckim, gdzie Rosjanie zaatakowali rakietami dworzec kolejowy. Zginęło 50 osób, w tym pięcioro dzieci, a prawie 100 zostało rannych. Na dworcu setki ludzi czekały na ewakuację na zachód, zgodnie z zaleceniem władz Ukrainy, które już wczoraj apelowały do mieszkańców wschodniej części kraju, by wyjeżdżali ze swoich miast i wsi, bo gdy przesunie się tam front, to już nie będzie możliwe. Byli tu mieszkańcy nie tylko Kramatorska, ale też Iziumu, Sławiańska i innych okolicznych miejscowości.

Według Pawła Kyrylenki, szefa donieckiej administracji obwodowej, w dworzec uderzyły dwie rosyjskie rakiety balistyczne Toczka-U. Wcześniej kremlowskie media usiłowały przekonywać, że rakiety zniszczyły pociąg z amunicją, dopiero po pojawieniu się informacji o dziesiątkach ofiar cywilnych Rosja oskarżyła o atak Ukrainę. Na jednej z rakiet znajduje się napis: „Za dzieci”. Na tej podstawie Rosjanie oskarżają o atak Ukraińców, twierdząc, że tylko oni używają tych rakiet. Nie jest to prawdą: rakiety Toczka-U są wykorzystywane także przez Rosjan, czego dowodem jest między innymi nagranie… telewizji białoruskiego ministerstwa obrony z ostatnich manewrów Związkowa Stanowczość, które odbywały się na Białorusi przy granicy z Ukrainą. Wyraźnie na nich widać rosyjskie transporty wojskowe z kompleksami Toczki-U. To, że atak był rosyjski, potwierdził dziś także Pentagon.

„Cyniczne barbarzyństwo Moskali nie zna granic i kordonów” – napisał sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, publikując zdjęcia z Kramatorska. – „Rosyjscy mordercy potwierdzili to jeszcze raz, plamiąc się krwią ukraińskich dzieci i spokojnych obywateli”.

W obwodzie mikołajowskim trwa ostrzał rakietowy, choć fizycznie Rosjan już tam nie ma. Chodzi o to, by siać panikę i zadawać straty ludności cywilnej, jak powiedział agencji Ukrinform Witalij Kim, szef władz obwodu. Zwrócił też uwagę, że Rosjanie rozpowszechniają fałszywe informacje o tym, jak posuwają się naprzód z tysiącem czołgów 5 tysiącami żołnierzy i wyrzutniami rakietowymi, co nie jest prawdą. Ostrzeliwany jest także od strony morza obwód odeski, ale jak dotąd nie podano, jakie są straty.

Ukraińskie ministerstwo obrony informuje o masowych porwaniach ukraińskich dzieci, które są przewożone do Rosji. Duma pracuje już nad ustawą przyspieszającą adopcję tych dzieci przez rosyjskie rodziny.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen dotarła do Kijowa z delegacją eurodeputowanych, szefem unijnej dyplomacji Josepem Borrellem i premierem Słowacji Eduardem Hegerem, podkreślając, że ta podróż jest znakiem poparcia dla Ukrainy i gotowością w pomocy do odbudowy po wojnie. Przewodnicząca odwiedziła też Buczę.
„Było dla mnie ważne, by rozpocząć moją wizytę w Buczy, bo tutaj zostało roztrzaskane nasze człowieczeństwo” – napisała w mediach społecznościowych po tej wizycie. – „Moje przesłanie do narodu ukraińskiego: odpowiedzialni za okrucieństwa zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Wasza walka jest naszą walką. Jestem dziś w Kijowie, by powiedzieć wam, że Europa jest po waszej stronie”.

Szefowa KE obiecała przekazanie dodatkowego miliarda euro na pomoc Ukrainie, a prezydentowi Zełenskiemu osobiście przekazała kwestionariusz wstąpienia Ukrainy do UE. „Tu zaczyna się twoja droga do Unii Europejskiej” – powiedziała.

„Ukraina wygrała pierwszą rundę wojny, ale kolejna faza będzie rywalizacją na zasoby” – napisał w mediach społecznościowych ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow. – „Aby wygrać, potrzebujemy innej pomocy niż ta, którą otrzymaliśmy do tej pory”. Reznikow ma na myśli broń używaną przez NATO.

I ta broń nadchodzi. Słowacja wysyła do Ukrainy system rakiet ziemia-powietrze S-300, Wielka Brytania – pojazdy opancerzone Mastiff, pomoc nadchodzi też od innych krajów.

„Rosyjskie potwory nie zatrzymują się w swoich działaniach” – powiedział w swoim dzisiejszym przemówieniu prezydent Zełenski. – „Nie mają sił ani śmiałości, by przeciwstawić się nam na polu walki, dlatego cynicznie atakują ludność cywilną. Jest to zło, które nie ma granic i nigdy się nie zatrzyma, jeśli nie zostanie ukarane”.