rosyjski czołg, który wpadł do rzeki na Czernihowszczyźnie fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ukraina: Mariupol nadal walczy. Ukraińcy proszą o broń

Oddziały broniące Mariupola połączyły się i Rosjanie mają do czynienia ze wzmocnioną obroną. Front na południu zbliża się do Chersonia, mieszkańcy wyjeżdżają z miasta. Trwa ostrzał Charkowa i walki w Donbasie.

Brak koordynacji i słabe planowanie – to, poza oporem i profesjonalizmem Ukraińców, są główne powody rosyjskich klęsk na Ukrainie. Zdaniem brytyjskiego ministerstwa obrony właśnie z tym przede wszystkim będzie sobie musiał poradzić nowy rosyjski dowódca, generał Aleksandr Dwornikow. Ma zamiar zacząć od scentralizowania dowodzenia działaniami militarnymi.

Ostrzeliwany i bombardowany Mariupol wciąż walczy. Rosja rozpoczęła ofensywę w pobliżu kombinatu metalurgicznego Azowstal, ale jak poinformował doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, będzie miała teraz znacznie trudniejsze zadanie. Żołnierze 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej, którzy bronią Mariupola, dzięki trudnej i bardzo ryzykownej operacji połączyli się z pułkiem Azow. Teraz siły obrońców zostały powiększone i wzmocnione.

Doradca prezydenta Ukrainy odniósł się też do użycia broni chemicznej w Mariupolu – jego zdaniem to nie było klasyczne użycie, a raczej test, który miał Rosji pokazać, jak na to zareaguje społeczność międzynarodowa. Podobnie ocenia użycie fosforu NATO. Reakcja społeczności była natychmiastowa, silna i jednoznacznie negatywna, co Arestowycz określił jako bardzo budujące.

Jak poinformował mer Mariupola Wadym Bojczenko nadal na ewakuację czeka około 100 tysięcy mieszkańców Mariupola. Dotąd w mieście zginęło około 21 tysięcy cywilów. Jak poinformowała Ludmyła Denisowa, w mieście odnotowano też działanie trzynastu mobilnych krematoriów.

Wywiad amerykański podał dziś, że do Donbasu jadą rosyjskie konwoje wojskowe z czołgami, transporterami opancerzonymi i artylerią. Jeden z nich został namierzony na autostradzie T2104 w pobliżu Wilczuwatki i jedzie w kierunku Iziumu, ale jak twierdzą Amerykanie, nie porusza się zbyt szybko.

Trwa ostrzał obwodu zaporoskiego. Wieś Nowodanyliwka została ostrzelana przez Rosjan pociskami fosforowymi, które wywołały pożar. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Wcześniej, we wtorek, ostrzelana została wieś Nowojakowliwka.

Walki trwają wokół Charkowa, ostrzeliwane jest też samo miasto. Ukraińcy strącili dwa samoloty rosyjskie jak poinformował szef władz obwodu Ołeh Syniehubow. Jak podała Ludmyła Denisowa, rzeczniczka praw człowieka, w ostrzale Charkowa zginęło półtoramiesięczne dziecko i 12-letni chłopiec, ranne zostały też dzieci w wieku 1, 4, 5, 9 i 15 lat. Odnotowano też przypadek rocznego dziecka, które z powodu pobytu w schronie przez 32 dni bez światła słonecznego i odpowiedniego pożywienia przestało chodzić. Teraz jest pod opieką lekarzy. Podczas wojny na Ukrainie potwierdzono zgon 191 dzieci.

W obwodzie sumskim potwierdzono zgony ponad stu cywilów. Jak poinformował szef władz obwodu Dmytro Żywycki, na ciałach są ślady tortur, mają związane ręce i zostali rozstrzelani. Jak podał portal „Ukraińska Prawda”, to na pewno nie koniec znalezisk – w całym obwodzie są znajdowane ostrzelane samochody. Są puste, nie wiadomo, co stało się z ich pasażerami.

W Buczy rozpoczęła się ekshumacja ciał w drugim odkrytym zbiorowym grobie. Szacunki wskazują, że może tam być około 60 ciał, jak podają władze lokalne. W Borodziance z kolei znaleziono spalone ciała szesnastoletniej dziewczyny i dziesięcioletniego chłopca. W obwodzie kijowskim od czasu wycofania się Rosjan znaleziono dotąd 765 ciał cywilów, w tym 30 ciał dzieci. W miejscowości Dymer pod Kijowem, gdzie także pracują już ukraińscy prokuratorzy, ofiarami tortur może być nawet 40 osób. Według zeznań świadków byli wykorzystywani do pracy przymusowej, kazano im kopać własne groby. Rosyjscy żołnierze łamali im palce, a w końcu ich powiesili.

Walki toczą się też na południu. W miejscowości Prawdyne w obwodzie chersońskim Rosjanie wczoraj rozstrzelali sześciu mężczyzn i jedną kobietę, jak poinformowała Prokuratura Generalna Ukrainy. Dom, w którym zabito ludzi, wysadzili w powietrze, żeby zatrzeć ślady zbrodni, ale to się nie udało. Front zbliża się coraz bardziej do Chersonia – mieszkańcy masowo opuszczają miasto w kierunku Mikołajowa, Melitopola i Krymu, dopóki jeszcze można z niego wyjechać.

Szef kancelarii prezydenta Andrij Jermak zaapelował do mieszkańców obwodów ługańskiego i donieckiego, żeby także się ewakuowali ze swoich domów, i to jak najszybciej, bo walka o te tereny będzie ciężka.

Jak poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, około 19 800 rosyjskich żołnierzy zginęło na Ukrainie, zostało rannych lub dostało się do niewoli. W Dnieprze czekają zwłoki ponad 1500 rosyjskich żołnierzy, których nikt nie chce odebrać, jak poinformował zastepca mera miasta Mychajło Łysenko w wywiadzie dla portalu Nastojaszczeje Wriemia.

Rosjanie stracili na Ukrainie 158 samolotów i 143 śmigłowce, 739 czołgów, 1964 transportery opancerzone, 358 systemów artyleryjskich i wiele innego sprzętu.

USA przygotowują kolejny pakiet pomocy dla Ukrainy, w którym znajdą się między innymi drony morskie i haubice. Nowa transza ma mieć wartość ok. 750 mln dolarów, jak podała stacja CNN.

Konfederacja Szwajcarska poinformowała, że przyjęła wszystkie obostrzenia Unii Europejskiej z wyjątkiem zakazów transportowych, bo te uznała za niekonieczne ze względu na położenie kraju. Szwajcaria nałożyła też sankcje finansowe i ograniczenia w podróżowaniu na kolejne 200 osób z Rosji. Kolejne sankcje nałożyła też Wielka Brytania na kolejnych 206 osób i podmiotów z Rosji lub powiązanych z Rosją, zakazała też od 14 kwietnia importu żeliwa i stali z Rosji.

Niemcy zapowiedziały szybkie dostarczenie ciężkiego sprzętu na Ukrainę, o czym poinformował Marcus Faber, rzecznik DFP ds. polityki obronnej. „Cieszę się, że udało nam się przekonać do tego naszych koalicjantów” – napisał.

Unia Europejska uzgodniła przekazanie trzeciej transzy wsparcia dla Ukrainy w wysokości 500 mln euro. Środki zostały przyjęte w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju i zostaną przeznaczone na zaopatrzenie Sił Zbrojnych Ukrainy, między innymi sprzęt ochrony osobistej, apteczki, paliwo i defensywny sprzęt wojskowy.

Sejm głosował dziś nad senacką poprawką do tzw. ustawy sankcyjnej zakazującą importu gazu LPG z Rosji i odrzucił ją. Przepadła także druga poprawka, zgodnie z którą o wpisie na listę sankcji decydowałby premier. Ustawa zakazuje wprowadzania do Polski i tranzytu przez jej teren rosyjskiego i białoruskiego węgla oraz koksu, a za złamanie zakazu grozi kara do 20 mln zł. Ustawa wprowadza też możliwość wprowadzania zamrażania majątków podmiotów i osób wspierających agresję Rosji.

Prezydent Andrzej Duda gości dziś w Kijowe razem z prezydentami Polski, Litwy, Łotwy i Estonii.

Spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, a także premierem Denysem Szmyhalem, który wszystkim prezydentom podziękował za wspieranie Ukrainy.
„Podziękowałem naszym przyjaciołom za stałe wsparcie i wszechstronną pomoc w przeciwstawianiu się agresji rosyjskiej. Razem zwyciężymy!” – napisał na Twitterze.

 

Prezydent Zełenski z kolei podczas konferencji prasowej podkreślił, że Polska, Litwa, Łotwa i Estonia zawsze były pierwsze do pomocy Ukrainie. Natomiast w swoim wcześniejszym przemówieniu przypomniał, że Rosja nadal ma możliwości, by atakować nie tylko Ukrainę, ale i Polskę, Mołdawię, Rumunię i kraje bałtyckie.
„One mogą być następnymi celami, jeśli ukraińska wolność nie wytrzyma” – mówił.- „Bucza, Mariupol pokazały światu, co Rosja chce zrobić. Może zostać zatrzymana tylko siłą militarną, bronią i Ukraina potrzebuje broni teraz. Potrzebujemy ciężkiej artylerii, pojazdów opancerzonych, systemów obrony przeciwlotniczej, samolotów bojowych”.