Ukraina: Impet rosyjskich ataków maleje, ale walki trwają

Solidarni z Ukrainą - Poznań Plac Wolności fot. Magda Zając

Armia ukraińska powstrzymuje natarcia wroga, a w kierunkach na Wołyń i na Polesie udało jej się zmusić go do wycofania. Do Polski przyleciała dziś wiceprezydent USA Kamala Harris, by zapewnić Polaków o wsparciu USA.

Według Ministerstwa Obrony Ukrainy osłabienie intensywności ataków, zwłaszcza lądowych, choć lotniczych także, jest spowodowane nie tylko skuteczna obroną Ukrainy, ale też brakiem ludzi. Rosjanie ściągają rezerwy, kolumny wojsk przemieszczają się w kierunku ukraińskiej granicy. Są wśród nich poborowi, choć Władimir Putin zapewniał, że nie wyśle ich na front. Coraz częściej widać, że sprzęt, którym dysponują Rosjanie, jest fatalnej jakości – nie otwierają się na przykład spadochrony pilotom zestrzelonych nad Ukrainą. Rosyjska kolumna, która od dwóch tygodni stoi pod Kijowem, prawie nie ruszyła się z miejsca.

Sukcesów armii ukraińskiej przybywa. Pod Kijowem zniszczyła pięć rosyjskich czołgów. Ukraińcy zdobyli też rosyjską stację szyfrującą M-211 i zniszczyli, BUK, czyli system kierowanych rakiet ziemia–powietrze, a także dywizjon rosyjskich systemów rakietowych Iskander-M, które ostrzeliwały Czernihów. Zdobyli też pociski, które, jak zapowiadają, „na pewno wrócą do swoich właścicieli”. Teraz trwa uszczelnianie granicy z Białorusią i wzmocnienie obrony Mariupola.

Rosjanie nadal prowadzą ofensywę na Izium, Sumy i Ochtyrkę, a także w kierunku donieckim i tawryjskim. Na południu ukraińska armia zatrzymała Rosjan przed Mikołajowem, Krzywym Rogiem, Wozniesieńskiem i Nowoworoncowką w obwodzie chersońskim. Krzywy Róg jest częściowo ewakuowany na wypadek wejścia Rosjan do miasta. Mieszkańcy okupowanych miast Melitopol i Prymorsk w obwodzie zaporoskim, cały czas protestują przeciwko okupacji. W Melitopolu w proteście przez miasto przeszło półtora tysiąca ludzi z ukraińskimi flagami.

Ukraińcy twierdzą, że Rosjanie nadal chcą przeprowadzić ofensywę na Kijów, jednak, jak twardo mówi mer Witalij Kliczko – nie ma na to szans. Miasto jest fortecą, umocniony jest każdy budynek i każda ulica, nie brakuje ludzi do walki, a wokół są duże oddziały ukraińskich wojsk w odwodzie. „Wróg nie przejdzie” – mówi Kliczko.

Nadal bombardowany jest Charków, głównie osiedla mieszkaniowe. Według miejscowych władz zniszczono tam już ponad 280 domów, 26 szkół i 23 przedszkola. Są ofiary w ludziach. W Mariupolu po zbombardowaniu szpitala dziecięcego naliczono 17 osób rannych i 3 zmarłe, wśród nich jedno dziecko. Zabici są chowani w zbiorowych mogiłach, bo ostrzał trwa, nie ma czasu i ludzi, by ich pochować oddzielnie.

Rosjanie, według danych Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, mają się zastanawiać nad wysadzeniem w powietrze magazynów amoniaków w obwodzie charkowskim i oskarżenie o to Ukraińców. To byłby kolejny z produkowanych przez nich fake newsów.

Do podkijowskiej Buczy dotarły autobusy ewakuacyjne. 44 autobusy ewakuacyjne opuściły Izium. Dostarczyły ładunek humanitarny z żywnością i artykułami pierwszej potrzeby i zabrały cywilów, ale nie bez przeszkód. Rosjanie w czasie ewakuacji przeprowadzili atak bombowy. Na szczęście nikt nie ucierpiał i udało się ewakuować około 2 tysięcy osób. Enerhodar otrzymał pomoc Czerwonego Krzyża, a 11 marca z miasta będą mogli wyjechać ci mieszkańcy, którzy mają własne samochody. Jak poinformowała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, w ciągu dwóch dni z Sum, Trościańca i Krasnopola wywieziono ponad 60 tys. ludzi.

„Już 15. dzień bronimy naszego państwa. Wytrwaliśmy” – powiedział dziś w kolejnym przemówieniu prezydent Wołodymyr Zełenski. – „Armia ukraińska odpiera ataki w kluczowych obszarach. Dzięki naszemu wojsku, Gwardii Narodowej, straży granicznej, policji i wszystkim, którzy przyłączyli się do obrony, nie staliśmy się niewolnikami. I nigdy tego nie zrobimy”.

Jak szacuje ukraińska armia, w niewoli jest od 500 do 700 żołnierzy rosyjskich, a ogółem wszystkich rannych, zabitych i w niewoli jest około 12 tysięcy. Dane są szacunkowe, bo prowadzenie jednolitych statystyk jest utrudnione ze względu na dynamiczną sytuację i starcia bojowe. Jak poinformował Anton Heraszczenko, doradca ministra spraw wewnętrznych, strona rosyjska nie zwracała się do Ukrainy ani w sprawie swoich jeńców, ani w sprawie swoich zabitych.

Według Ołeksija Daniłowa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, Putin usunął ośmiu generałów z dowództwa swoich wojsk za to, że nie wykonali zaleconych zadań na Ukrainie. Jednak według analityków raczej nie ma szans, żeby pod wpływem niepowodzeń zechciał przystąpić do rozmów pokojowych. Dowodem były efekty dzisiejszego spotkania między ministrami spraw zagranicznych Ukrainy i Rosji, Dmytro Kułeby i Siergieja Ławrowa, do którego doszło w Turcji.

Zdaniem Kułeby nie ma postępu w negocjacjach, ponieważ Rosjanie po prostu chcą, żeby Ukraina się poddała, czego nie zamierza zrobić. „Nie zawsze proste było słuchanie dla mnie tego, co mówił Ławrow” – przyznał Kułeba. Bo według Ławrowa o żadnej napaści na Ukrainę nie ma mowy, Rosja nie zamierza też napadać na inne kraje. Jak potwierdza prezydent Putin – to operacja prowadzona zgodnie z planem. To politycy zachodni naruszają zasady, bo przekazują broń na Ukrainę.

Zapytany o atak na szpital dziecięcy i położniczy Ławrow stanowczo zaprzeczył, by rzeczywiście w tej placówce były dzieci i kobiety w ciąży. Według niego chorzy zostali wyrzuceni z placówki już trzy dni temu, a w szpitalu jest punkt dowodzenia „radykałów z batalionu Azow”. I są to fakty znane od trzech dni, ale zachodnich mediów – jak uważa – obiektywne przedstawienie rzeczywistości nie interesuje, dlatego tego nie podają. Według Ławrowa na Ukrainie były też prowadzone badania nad bronią biologiczną. Przez Amerykanów.

Kamala Harris zapewniła podczas wizyty w Polsce, że USA w pełni potwierdzają swoje sojusznicze zobowiązania wobec Polski.
„Chcę zwrócić się do Polaków: świat obserwuje Polskę i wasze przywództwo” – powiedziała wiceprezydent USA. – To akty hojności i dobra. Powtórzę to po raz kolejny: USA przygotowane są do obrony każdego centymetra NATO. Atak na jednego jest atakiem na wszystkich.

Sankcji ciąg dalszy: jak szacuje Oksana Markarowa, ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych, w ciągu ostatnich dwóch tygodni około 100 amerykańskich wielkich firm opuściło Rosję. Wśród nich są Microsoft, Apple, PayPal, Visa, Mastercard, Boeing, General Motors, McDonalds, KFC i inni. Dziś o wyjściu z Rosji poinformował brytyjsko-australijski koncern górniczy Rio Tinto, a Chiny odmówiły rosyjskim liniom lotniczym sprzedaży części do samolotów.

Od 24 lutego granicę polsko-ukraińską przekroczyło do czwartku 1,46 miliona osób – poinformowała po południu Straż Graniczna.

Źródło: Onet