Ukraina: Coraz większe problemy logistyczne Rosjan. Terror narasta

zniszczony czołg fot. sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

„Armii najeźdźców coraz bardziej dają się we znaki problemy logistyczne” – podsumował brytyjski wywiad wojskowy. Wojska nadal stoją w miejscu i ponoszą ciężkie straty z powodu dobrze zorganizowanego oporu Ukraińców. Rozpoczął się 23. dzień rosyjskiej inwazji.

To kolejna noc bez szczególnych zmian na froncie, choć – przypomnijmy – Rosja odmawia zastosowania się do żądania Międzynarodowego Trybunału Karnego ONZ dotyczącego zaprzestania wojny na Ukrainie. Brytyjczycy odnotowują narastające problemy logistyczne, które sprawiają, że oddziałom brakuje podstawowego zaopatrzenia, na czele z żywnością i paliwem. Rosjanie sukcesywnie tracą kontrolę nad przestrzenią powietrzną – tylko wczoraj Ukraińcy zestrzelili trzy rosyjskie samoloty – jak i możliwości manewrów w terenie. Brytyjski wywiad nazwał to „słabnącą inwazją”.

Taką samą ocenę sytuacji przedstawił wczoraj Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy. Według jego danych Rosjanie wysłali na Ukrainę 97 batalionowych grup taktycznych. 15 z nich zostało całkowicie zniszczonych, a kolejnych 18 poniosło takie straty, że nie jest w stanie efektywnie walczyć. Rosjanie nie posuwają się do przodu, starając się przegrupować i umocnić tam, gdzie już są, głównie prowadząc wyniszczający ostrzał ukraińskich miast.

Nadal atakowany jest oblężony Mariupol, ostrzeliwany Charków, Kijów, Czernihów i Sumy. Rosjanie w nocy ostrzelali ekopark Feldman w obwodzie charkowskim. Podczas ostrzału zginęły dwa orangutany i szympans, jak poinformowała agencja Interfax-Ukraina. Wczoraj w Charkowie spłonęło Targowisko Barabaszowo zajmujące 75 ha powierzchni i uznawane za jedno z największych w Europie Wschodniej. Bomby kasetowe spadły na miejscowość Kozacza Łopań: zniszczone zostały dworzec kolejowy, sklepy i apteki, jest co najmniej sześć osób zabitych. Do obiektów wojskowych Rosjanie nie strzelali. Wczoraj został też porwany Wiktor Tereszczenko, szef gminy Wełykyj Burłuk w obwodzie charkowskim, Wiktora Tereszczenko.

Przybywa ofiar wczorajszego ostrzału Czernihowa. Wśród ofiar śmiertelnych jest obywatel USA. Liczba wszystkich zabitych mieszkańców Czernihowa przekroczyła 200. Rosjanie znów ostrzelali sobór Narodzenia Pańskiego w Siewierodoniecku w obwodzie ługańskim, w którym mieszkańcy schronili się przed ostrzałem.

Nadal broni się Mariupol – władze miasta oceniają, że zniszczone zostało 80 – 90 proc. infrastruktury. Codziennie na miasto spada od 50 do 100 rosyjskich bomb. Rosjanie ostrzeliwują Izium i Sumy, bardzo trudna sytuacja jest w rejonie wyszogrodzkim na północ od Kijowa. W trzech gminach: Iwanków, Poliske i Dymer, brakuje prądu, żywności i leków, a miejscowość Sławutycz nie ma kontaktu ze światem.

Już wczoraj Ołeksandr Motuzianyk, rzecznik ministerstwa obrony Ukrainy, poinformował, że sądząc po przegrupowaniu wojsk pancernych Rosjanie szykują się do szturmu na Kijów. Jak dotąd jednak, poza regularnymi bombardowaniami miasta, wojska rosyjskie nie ruszyły do ofensywy.

Narasta za to terror w miejscowościach zajętych przez Rosjan. Władze ukraińskie odnotowały już setki przypadków gwałtów i zabójstw ludności cywilnej, jak powiedział Arestowycz. W obwodzie kijowskim Rosjanie dwoma czołgami ostrzelali cywilny konwój ewakuacyjny i zginęło dwóch policjantów. W miejscowości Nowi Petriwci od ostrzału zginęło dwuletnie dziecko, a cztery osoby zostały ranne.

Wojska rosyjskie weszły do miasta Aleszki w obwodzie chersońskim, jednak na razie jest tam spokojnie. Może dlatego, że w pobliżu stacjonują oddziały ukraińskie, które wyzwoliły wieś Posad-Pokrowskie i rozbiły kolumnę wojsk rosyjskich. Arestowycz zaapelował do mieszkańców terenów okupowanych przez Rosjan, by przyłączyli się do walki z okupantem niszcząc tory kolejowe i uniemożliwiając mu w ten sposób przesyłanie zaopatrzenia dla armii.

Coraz częściej dochodzi też do ataków na zachodzie Ukrainy. W nocy słychać było co najmniej trzy wybuchy we Lwowie.

Rosjanie coraz bardziej odczuwają brak żołnierzy. W kraju prowadzona jest mobilizacja ukryta – kadeci są wcześniej wypuszczani z uczelni wojskowych i wysyłani na ukraiński front, Rosja rekrutuje też najemników, między innymi w Syrii. Właśnie do nich zwrócił się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu opublikowanym w nocy apelując, by nie dali się oszukać i nie brali udziału w tej wojnie, bo będzie to najgorsza decyzja w ich życiu. „Długie życie jest lepsze niż pieniądze oferowane za krótkie życie” – powiedział.

Zełenski zaapelował też do rosyjskich matek, by sprawdzały, gdzie są ich synowie, zwłaszcza ci, z którymi nie mogą się skontaktować albo o których im powiedziano, że zginęli. Przypomniał, że strona ukraińska oferuje taką możliwość, a na rządowych stronach są numery telefonów, pod które można dzwonić, by dowiedzieć się, co się stało z dzieckiem. Ukraińskie media podały w nocy, że od artyleryjskiego ostrzału zginął 23-letni Georgij Dudorow, dowódca ds. politycznych kampanii rozpoznawczej 137. pułku 106. Tulskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Jego ojciec jest byłym oficerem KGB i przyjacielem Władimira Putina.

Rosji coraz bardziej dają się we znaki skutki wprowadzonych sankcji: rząd chce wprowadzić zakupy na raty wody, ogrzewania i energii elektrycznej, aby ulżyć obywatelom i firmom oraz zminimalizować skutki kryzysu gospodarczego. A sankcji przybywa: Australia objęła nimi kolejnych 11 banków, w tym Bank Centralny Rosji i obecnie sankcje dotyczą większości rosyjskich aktywów oraz instytucji zajmujących się zarządzaniem długiem Rosji, jak podała Marise Payne, szefowa MSZ Australii.

Kolejne sankcje wobec 15 osób fizycznych i 6 rosyjskich firm zapowiedział rząd Japonii. Chodzi między innymi o przedstawicieli ministerstwa obrony. Chiny zapewniły, że nigdy nie zaatakują Ukrainy i będą jej okazywać pomoc, jednak zaznaczyły, że będą kontynuować współpracę gospodarczą także z Rosją na dotychczasowych zasadach.

Prezydent Wołodymyr Zełenski wystąpił wczoraj online przed Bundestagiem prosząc o pomoc dla swojego kraju. Mówił o konieczności zburzenia muru biegnącego przez środek Europy, wezwał do wsparcia Ukraińców i zatrzymania wojny. Niemieckie media oceniły jego przemówienie jakie niezwykle poruszające i chwytające za serce, jednak na niemieckich parlamentarzystach najwyraźniej nie wywarło takiego wrażenia, bo gdy tylko Zełenski skończył mówić, Bundestag zajął się kolejnymi punktami posiedzenia. „Żenujące”, „najgorszy dzień w historii Bundestagu”, „wstyd” – i wiele gorszych określeń użyły niemieckie media na określenie zachowania swoich reprezentantów.

Grupa polityków europejskich, głównie holenderskich, wystąpiła o nominowanie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do Pokojowej Nagrody Nobla.

Od 24 lutego z Ukrainy do Polski przyjechało niespełna 2 miliony osób, jak poinformowała Straż Graniczna. Według organizatorów pomocy uchodźcom w Przemyślu napływ ludności ukraińskiej zmniejsza się, co widać choćby na dworcu kolejowym. Jednak wszystko może się zmienić, jeśli Rosjanie zdecydują się przejść do ofensywy.

Podziel się:

Źródło: Onet