zasadzka pod Iziumem fot. sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ukraina: Bombardowania Charkowa. Część obrońców Mariupola w niewoli

Na wschodniej granicy Ukrainy wciąż trwają ciężkie walki, wzrosła częstotliwość ataków na Charków. Rosjanie wzięli do niewoli część obrońców Mariupola, ale miasto nadal walczy. Ukraińska rakieta trafiła krążownik „Moskwa”. Trwa 50. dzień inwazji Rosji.

Według sztabu generalnego ukraińskiej armii Rosjanie nadal prowadzą systematyczne ataki rakietowo-bombowe na obiekty infrastruktury wojskowej i cywilnej w obwodzie charkowskim, donieckim i zaporoskim, wzmacniają też grupy lotnicze i oddziały artyleryjskie wzdłuż wschodniej granicy Ukrainy. Jak ocenia sztab, poprawiło się dowodzenie i praca zwiadowcza rosyjskiej armii.

Nadal blokowany i ostrzeliwany jest Charków – według Ihora Terehowa, szefa miasta, liczba nalotów na miasto jest znacznie większa. Bardziej na południe trwają walki w rejonie Słowiańska, Popasnej, Kurachowego oraz Mariupola, gdzie Rosjanom udało się wziąć do niewoli kilkuset obrońców miasta podczas niebezpiecznej akcji żołnierzy 36. Brygady Morskiej przebicia się i dołączenia do pułku Azow. Jak jednak podkreślił Ołeksij Arestowycz, doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, nie jest to ponad tysiąc osób, jak twierdzą Rosjanie, ale znacznie mniej. Przypomnijmy, że wczoraj żołnierze 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej, którzy bronią Mariupola, dzięki trudnej i bardzo ryzykownej operacji połączyli się z pułkiem Azow. Teraz siły obrońców zostały powiększone i wzmocnione.

W obwodzie chersońskim, który sąsiaduje z anektowanym Krymem, wojska rosyjskie prowadziły działania bojowe w rejonie wsi Osokoriwka. Na lotnisku w Czernobajewce pod Chersoniem doszło do wybuchu, co widać na nagraniach w mediach społecznościowych. Nie ma jednak jeszcze informacji, co spowodowało eksplozję.

Ukraińskie rakiety trafiły krążownik „Moskwa”, jeden z największych rosyjskich okrętów wojennych na Morzu Czarnym. Jak podaje agencja RIA Nowosti powołując się na rosyjskie ministerstwo obrony, na statku doszło do pożaru, który z kolei spowodował wybuch amunicji i poważne uszkodzenia jednostki. Nie ma informacji, że to efekt ataku rakietowego.

Sztab generalny ukraińskiej armii poinformował też o zasadzce pod Iziumem, w którą wpadli Rosjanie – przejeżdżali przez most, który w czasie ich przejazdu Ukraińcy wysadzili w powietrze. „Operatorzy Wojsk Specjalnych czekali na wroga, który jechał w stronę śmierci” – podsumowali Ukraińcy.

Jak podał Denys Monastyrski, minister spraw wewnętrznych Ukrainy, prowadzone są negocjacje w sprawie wymiany rosyjskich jeńców na 169 żołnierzy Gwardii Narodowej Ukrainy, których Rosjanie wzięli do niewoli w Czernobylu. Według ustaleń ministerstwa żołnierze zostali wysłani do Rosji i na Białoruś.

Marszałek Senatu RP Tomasz Grodzki oraz przewodniczący czeskiego Senatu Miloš Vystrčil właśnie jadą do Kijowa na zaproszenie Rusłana Stefanczuka, przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy. Natomiast wrócił stamtąd prezydent Andrzej Duda, który po powrocie powiedział, że to była jedna z tych wizyt, które zapamięta do końca życia, zwłaszcza widok Borodzianki zniszczonej przez rosyjskie samoloty. Jego zdaniem Rosja prowadzi z Ukrainą wojnę totalną.
„Wierzę, że Ukraina zwycięży i pozostanie wolnym, suwerennym krajem. Ukrainie potrzebna jest pomoc militarna, tam są gorące serca, które chcą bronić Ojczyzny za wszelką cenę” – powiedział Andrzej Duda.

„Wall Street Journal” poinformował o tym, że Stany Zjednoczone będą przekazywać Ukrainie dodatkowe informacje wywiadowcze, które pomogą jej namierzyć rosyjskie jednostki w Donbasie i na Krymie – jednak nie będą to takie wiadomości, które pozwoliłyby Ukraińcom ostrzeliwać cele na terytorium Rosji. Gazeta zwraca uwagę, że to oznacza zmianę strategii amerykańskiej, bo dotychczas USA stawiały wyłącznie na wspieranie defensywy ukraińskiej.

Jest to zauważalne także w wypowiedziach amerykańskich polityków: podsekretarz stanu USA Victoria Nuland powiedziała, że Stany Zjednoczone prawdopodobnie uznają to, co dzieje się w Ukrainie, za ludobójstwo, gdy zbiorą wszystkie dowody. Jednak jej zdaniem już widać, że działania Rosji są nakierowane na zniszczenie Ukrainy i jej ludności. To, co się dzieje na Ukrainie, uznał też za ludobójstwo Donald Trump.

USA przekażą Ukrainie pakiet pomocy wojskowej wart 800 mln dolarów, który zawiera między innymi systemy artyleryjskie, pojazdy opancerzone i śmigłowce, o czym poinformował wczoraj Joe Biden. Również wczoraj Unia Europejska zatwierdziła 500 mln euro na sprzęt wojskowy dla ukraińskich sił zbrojnych.

Australia nałożyła kolejne sankcje na 14 rosyjskich przedsiębiorstw państwowych, w tym na podmioty związane z obronnością, takie jak producent ciężarówek Kamaz oraz firmy transportowe SEVMASH i United Shipbuilding Corp. Natomiast sąd na wyspie Jersey w kanale La Manche zamroził majątek Romana Abramowicza na tej wyspie. To około 7 mld dolarów, czyli połowa majątku oligarchy, jak podaje Bloomberg.

Prezydent Kolumbii Iván Duque zadeklarował w rozmowie z CNN, że jego kraj jest gotów wziąć na siebie główny ciężar zaopatrywania Europy w surowce energetyczne, czyli ropę, gaz, czysty wodór i węgiel, jeśli zrezygnują z dostaw rosyjskich.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w swoim codziennym przemówieniu podziękował czterem prezydentom, w tym Andrzejowi Dudzie, za wizytę w Kijowie, ostrzegł również Rosję.
„Gorączkowa aktywność okupantów świadczy przede wszystkim o ich braku bezpieczeństwa” – powiedział. „Nawet przy znacznych zapasach sowieckiego sprzętu wojskowego i znacznej liczbie żołnierzy, których dowódcy wcale nie oszczędzają, wojska rosyjskie wątpią w zdolność do złamania nas, rozłamania Ukrainy. Cóż, robimy wszystko, aby uzasadnić ich wątpliwości”.