prezydent Zełenski w Buczy fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ukraina: Alarmy lotnicze w całym kraju. 10 osób zginęło w Mikołajowie

Ataki bombowe odnotowano dziś w nocy nad całą Ukrainą. Mikołajów został ostrzelany pociskami kasetowymi, które zabiły 10 osób. Rosja twierdzi, że to nie jej wojska są winne masowym mordom w Buczy, ale dowody temu przeczą.

Jak poinformował burmistrz Ołeksandr Senkiewicz, Rosjanie celowali w osiedla mieszkaniowe, szpitale, szkoły i przedszkola, a w wyniku ostrzału zginęło 10 osób i 46 zostało rannych. Kolejne alarmy odnotowano w w Kijowie, Sumach, Czerkasach, Kropywnyckach i w obwodzie zaporoskim – praktycznie w całym kraju. 13 osiedli zostało częściowo, a 17 całkowicie odciętych przez ostrzały. Miejsocowości Rubiżne, Popasna, Siewierodonieck, częściowo Gmina Górska i Łysyczańsk zostały odcięte od wody. Wielu odbiorców nie ma też prądu i gazu. Odnotowano też 7 ataków na fabrykę fenolu. Zniszczenia są spore, ale nie ma zagrożenia dla środowiska.

Z powodu masakry w Buczy dziś zbierze się Rada Bezpieczeństwa ONZ, na której wystąpi online prezydent Wołodymyr Zełenski. Posiedzenie będzie poświęcone ukraińskim zarzutom wobec Rosjan o zamordowanie setek cywilów. Wielu z nich było związanych i rozstrzelanych.
„Jesteśmy zainteresowani jak najbardziej kompletnym, przejrzystym śledztwem, którego wyniki będą znane i wyjaśnione całej społeczności międzynarodowej” – powiedział.

Prezydent podkreślił także, że każdy Rosjanin dowie się całej prawdy o tym, kogo z współobywateli zabił, kto wydał rozkazy i kto przymykał oko na morderstwa.
„Wszystko to ustalimy i niech to będzie globalnie znane” – zapewnił. – „Jest teraz 2022. A my mamy dużo więcej narzędzi niż ci, którzy ścigali nazistów po II wojnie światowej”.

Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy, jest zdania, że po masakrze w Buczy Rosja nie powinna być członkiem Rady Praw Człowieka ONZ, a rosyjscy zbrodniarze wojenni powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Ukraina ma w tej kwestii wsparcie USA, którego ambasadorka zapowiedziała dążenie do zawieszenia członkostwa Rosji.

Tymczasem Kreml twierdzi, że to nie rosyjskie wojska są sprawcami masakry w Buczy. Zdaniem władz Rosji ciała zostały umieszczone w mieście po tym, gdy Rosjanie je opuścili. Jednak analiza zdjęć satelitarnych i dostępnych, zweryfikowanych nagrań dowodzi, że wiele osób zostało zabitych ponad trzy tygodnie temu, czyli dokładnie w czasie okupacji Buczy przez Rosjan, co sprawdzili dziennikarze „New York Timesa”. Na zdjęciach satelitarnych firmy Maxar Technologies wyraźnie widać, że na przykład na ulicy Jabłońskiej w Buczy co najmniej 11 ciał leżało od 11 marca, czyli od czasu, kiedy Rosjanie zajęli miasto. Widać też, że niektóre z nich miały ręce związane z tyłu białym materiałem.

Według Dmytro Kułeby, ministra spraw zagranicznych Ukrainy, masowy mord w Buczy powinien rozwiać wszystkie wątpliwości państw Europy Zachodniej co do dostarczania Ukrainie niezbędnej broni i wprowadzania kolejnych sankcji.
„Zapraszam ministrów spraw zagranicznych, którzy wciąż mają wątpliwości, czy odciąć rosyjskie banki od SWIFT, kupować rosyjskie węgiel i ropę itd. Zapraszam, byście przyjechali do Buczy. Stańcie nad masowym grobem, zobaczcie zwłoki ukraińskich kobiet, które zostały przed śmiercią zgwałcone, a ich ciała podpalone, by ukryć ślady zbrodni” – powiedział Kułeba. – „A potem przyjdźcie porozmawiać ze mną”.

Jak poinformował Jake Sullivan, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, masowy mord w Buczy jest „szokujący, lecz nie zaskakujący”. Przypomniał, że został zaplanowany – Stany Zjednoczone mówiły o tym jeszcze przed atakiem Rosji jako o części rosyjskiego planu inwazji. Rosjanie od razu planowali eksterminację ludności cywilnej.

Masakra w Buczy sprawiła, że rząd Niemiec zdecydował się dostarczyć Ukrainie kolejną broń, jak poinformowała Annalena Baerbock, minister spraw zagranicznych. Także taką, jakiej nie dostarczał do tej pory, choć minister nie poinformowała, jakie konkretnie rodzaje ma na myśli.