wojna na Ukrainie fot. sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ukraina: 30. dzień wojny. Ukraińcy zaczęli kontrofensywę!

Rada Europejska zażądała natychmiastowego wycofania się Rosji z Ukrainy. Siły ukraińskie rozpoczęły kontrofensywę na południu kraju w obwodzie mikołajowskim. Teraz idą na Chersoń. Prezydent Joe Biden dziś gości w Polsce. Rozpoczął się 30 dzień wojny.

Wczorajszy dzień obrad Rady Europejskiej podczas nadzwyczajnego szczytu UE zakończył się przyjęciem dokumentu, w którym RE żąda od Rosji natychmiastowego zaprzestania agresji, bezwarunkowego wycofania wszelkich sił i sprzętu wojskowego z Ukrainy oraz pełnego poszanowania jej niepodległości w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Podczas spotkania zabrał też głos online prezydent Wołodymyr Zełenski.

„Słuchaj, Viktor, czy ty wiesz, co dzieje się w Mariupolu?” – zapytał podczas swojego przemówienia Zełenski bezpośrednio węgierskiego premiera. Powiedział, też, że uwielbia Budapeszt i przypomniał węgierskiemu premierowi słynny pomnik na brzegu Dunaju, przedstawiający buty, a będący upamiętnieniem masowych mordów z czasów drugiej wojny światowej.
„I to właśnie robi dziś Rosja” – podkreślił. – „Te same buty. W Mariupolu są ci sami ludzie. Dorośli i dzieci. Sami musicie zdecydować, z kim jesteście”.

Prezydent Zełenski podziękował wszystkim za pomoc okazaną Ukraińcom, poprosił też o więcej pocisków przeciwlotniczych Stinger i pocisków przeciwpancernych Javelin – 500 sztuk dziennie.

Prezydent Andrzej Duda po nadzwyczajnym szczycie również podkreślił konieczność natychmiastowego wycofania się Rosjan z Ukrainy. „W razie czego Polska jest na tyle rozległa, że byłoby gdzie tych napastników pochować” – podsumował, komentując rosyjskie groźby pod adresem Polski.

Dziś do Polski przylatuje prezydent Joe Biden, który w Rzeszowie spotka się z żołnierzami 82. dywizji powietrznodesantowej i z dziennikarzami w sprawie sytuacji humanitarnej. Już wczoraj zapowiedział przekazanie przez USA pomocy humanitarnej dla Ukrainy wartości miliarda dolarów. W drugim dniu wizyty Joe Biden spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą.

Tymczasem jak podaje sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy, niektóre jednostki rosyjskie wycofują się do kraju ze względu na poniesione straty, sięgające nawet połowy składu. Według Reutersa Rosji kończy się też precyzyjna amunicja i wiele wskazuje na to, że zacznie używać tak zwanych głupich bomb i artylerii. Precyzyjna amunicja to zresztą określenie na wyrost – według Reutersa aż 60 proc. rosyjskich pocisków nie sięga celu.

Z kolei Ukraina poprawiła swój stan posiadania pod tym względem – na początku rosyjskiej inwazji miała 74 czołgi, ale zdobyła na Rosjanach około 117, więc mimo strat, ma ich więcej niż przed wojną, jak podaje „Forbes”.

Ukraińskie oddziały na południu przeszły do ofensywy. Jak informują lokalne władze, wyparły Rosjan z miast i wsi obwodu mikołajowskiego i idą na Chersoń, który jest pod okupacją rosyjską, ale nieugięcie przeciwko temu protestuje od początku okupacji. W rejonie Odessy działania w obronie wybrzeża wykonują ukraińscy marines. Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk zaapelowała do Rosji o zwolnienie 14 uprowadzonych przedstawicieli ukraińskich władz lokalnych.

„Walczymy o tak potrzebną nam wolność, tej wojny nie da się przetrwać bez zwycięstwa” – powiedział w wieczornym przemówieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – „Gdyby Rosja wiedziała, co ją tutaj czeka, bałaby się tu wejść”.