Trzymiesięczny Teoś stracił rodziców w wypadku. Sam potrzebuje pieniędzy na operację

Teoś Zięcik 2 fot. siepomaga

Rodzice Teosia jechali samochodem z synkiem i wtedy doszło do koszmarnego wypadku. Ich auto zderzyło się z innym i oboje zginęli. Teoś wyszedł z wypadku bez szwanku, ale jego leczenie i operacja stanęły pod znakiem zapytania.

Chodzi o to, że Teoś urodził się z wadą wrodzoną lewej nóżki – fibular hemimelia. To wada wrodzona, która u teosia charakteryzuje się brakiem kości strzałkowej w lewej nóżce, krótszą i zdeformowaną kością piszczelową, brakiem kości w stópce i jej deformacją. Wadę można usunąć operacyjnie, ale to ogromny koszt, co najmniej kilkuset tysięcy złotych, bo potrzeba nie jednej operacji, ale całej ich serii, jak oszacowali specjaliści z Paley European Institute, do którego zwrócili się rodzice chłopczyka.

Gdy usłyszeli, jaki jest koszt, postanowili założyć zbiórkę na siepomaga, by zebrać pieniądze na te operacje. W Polsce, mimo że chłopiec był pod stałą opieką ortopedy, a rodzice jeździli z nim na rehabilitację, nie ma takich możliwości.

I właśnie gdy wracali z kolejnej rehabilitacji, doszło do tragicznego wypadku. Na drodze krajowej nr 44 w Jaśkowicach w powiecie krakowskim doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów – jednym z nich było auto rodziców Teosia. Jemu samemu nic się nie stało, ale jego tata zmarł na miejscu, a mama następnego dnia w szpitalu…

Chłopczyk i jego starsza siostra trafili pod opiekę cioci i wujka. Oni od razu zadeklarowali, że chcą dalej kontynuować zbiórkę pieniędzy na jego operację. Uważają, że to odpowiedni sposób upamiętnienia jego rodziców: spełnienie ich marzenia o zdrowej nóżce ich synka.

Podziel się: