Trzyletni Staś zginął w dzień ślubu rodziców. Właśnie odbył się jego pogrzeb

8 października w Trablicy pod Radomiem doszło do tragicznego wypadku: trzyletni chłopiec został potrącony przez samochód prowadzony przez dziadka przed kościołem, w czasie ślubu swoich rodziców. 12 października odbył się pogrzeb dziecka.

Przypomnijmy: tragedia miała miejsce przed kościołem w Trablicy. Rodzice trzyletniego Stasia właśnie szykowali się do ślubu, gdy samochód, manewrujący przed kościołem, potrącił dziecko. Niestety, nie udało sie go uratować. Tragedię powiększa fakt, że za kierownicą samochodu siedział dziadek chłopca. Nie widział dziecka, które siedziało albo kucało na parkingu, jak ustalili biegli.

Samochód przygniótł dziecko do asfaltu i mimo natychmiastowego wezwania pomocy oraz przewiezienia dziecka do szpitala w Radomiu nie udało się go uratować. Obrażenia dziecka były zbyt poważne i rozległe. Jak poinformował Fakt, Prokuratura Rejonowa Radom-Zachód prowadzi postępowanie w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ale bada także sprawę opieki nad trzylatkiem – czy była dostateczna. Z ustaleń śledczych wynika, że zajście trwało dosłownie sekundy. Kierowca samochodu był trzeźwy. Nie można go przesłuchać ze względu na bardzo zły stan psychiczny. Mężczyzna znajduje się w szpitalu.

W tym samym kościele, w którym mieli wziąć ślub rodzice Stasia, 12 października odbył się pogrzeb Stasia. Pożegnali go rodzice: tata niósł białą urnę z prochami dziecka, a mama zdjęcie chłopczyka. Oboje mieli łzy w oczach. Ojciec załamującym się głosem pożegnał synka mówiąc o radości, jaką im sprawiał przez trzy lata swojego życia. Celebrujący mszę ksiądz poprosił wiernych o otoczenie opieką i współczuciem rodziców i dziadków chłopczyka.

Kościół nie pomieścił wszystkich, którzy przyszli na pogrzeb Stasia.

Podziel się: