Trwa śledztwo w sprawie rakiety, która zabiła dwie osoby. Z całego świata napływają wyrazy wsparcia dla Polski

zdjęcie ilustracyjne fot. Sławek Wąchała

Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, rakieta, która spadła na Przewodów, była produkcji rosyjskiej. To, skąd została wystrzelona, jest jeszcze ustalane. Dziś zbierze się w tej sprawie Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

Przypomnijmy: 15 listopada o godzinie 15.40 na suszarnię zbóż we wsi Przewodów w województwie lubelskim spadł pocisk, który zabił dwie przebywające tam osoby. Premier natychmiast zwołał naradę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, a po niej, jak podaje Onet, rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że zostanie wdrożone śledztwo, które ma wykazać, czy należy uruchomić procedury wynikające z art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego, czyli konsultacji państw członkowskich NATO.

Kluczowe w tej sprawie jest ustalenie, czyja to była rakieta i skąd została wystrzelona – jednak co do tego nadal nie ma pewności. Wiadomo na pewno, że była to rakieta produkcji rosyjskiej, tak w swoim komunikacie przekazała Ministerstwo Spraw Zagranicznych. „O godzinie 15:40 na terenie wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim w województwie lubelskim spadł pocisk produkcji rosyjskiej, w wyniku czego śmierć poniosło dwóch obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w komunikacie. – „W związku z tym zdarzeniem minister spraw zagranicznych prof. Zbigniew Rau wezwał ambasadora Federacji Rosyjskiej do MSZ z żądaniem niezwłocznego przekazania szczegółowych wyjaśnień”.

Oświadczenie w tej sprawie wydało rosyjskie ministerstwo obrony twierdząc, że oświadczenia polskich mediów i urzędników o rosyjskiej rakiecie w Przewodowie to celowa prowokacja w celu eskalacji konfliktu.

Jednak według źródeł amerykańskich na Polskę mogła spaść także rakieta wystrzelona przez Ukrainę w kierunku nadlatującej rosyjskiej rakieta, jak podaje Agencja AP, powołując się na trzy anonimowe źródła w amerykańskiej administracji. Obie strony konfliktu korzystają przecież z broni rosyjskiej produkcji, w tym rakiet.

Prezydent Joe Biden z kolei powiedział, że wystrzelenie rakiety z terenu Rosji jest mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę jej trajektorię lotu. Według CNN samolot NATO, który wczoraj latał nad Polską, ustalił tę trajektorię i poinformował o tym NATO oraz Polskę. To, skąd została wystrzelona rakieta, nie zostało jednak podane.

Przywódcy USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Holandii, Hiszpanii, Kanady, Japonii i UE jednogłośnie potępili rosyjskie ataki rakietowe na Ukrainę i zapewnili o pełnym poparciu dla polskiego dochodzenia w sprawie wybuchu w Przewodowie. Prezydent Joe Biden poinformował też na swoim Twitterze, że jest gotowy do pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za ataki na Ukrainę.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapewnił z kolei, że NATO monitoruje sytuację, jest w stanie gotowości i wspiera polskie śledztwo. Prezydent Andrzej Duda z kolei poinformował w nocy, że nie jest wykluczone, iż Polska poprosi o uruchomienie artykułu 4 Paktu Północnoatlantyckiego, mówiącego o konsultacjach w przypadku zagrożenia jednego z członków. Prezydent na godzinę 12.00 zwołał też posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Podziel się: