Sztab kryzysowy w powiecie. Co spowodowało śnięcie ryb w jeziorze Niepruszewskim?

śnięta ryba fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Według wstępnych wyników badań próbek wody pobranych w niedzielę z jeziora Niepruszewskiego, gdzie doszło do masowego śnięcia ryb – powodem tego zjawiska była przyducha. jednak to tylko wstępne wyniki. Na szczegółowe trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Przypomnijmy: w nocy z 20 na 21 sierpnia mieszkańcy Niepruszewa poinformowali służby o śniętych rybach i zapachu siarkowodoru unoszącym się nad jeziorem. 21 sierpnia rano na miejscu pojawili się wójt Dopiewa, burmistrz Buku i starosta poznański, by ocenić sytuację i oszacować straty. Byli też strażacy, przedstawiciele Wód Polskich, a inspektorzy WIOŚ pobrali próbki wody do zbadania, a działania na bieżąco monitorowało Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Akcja ratunkowa

Wędkarze, strażacy i wolontariusze wyławiali martwe ryby, a żywe przenosili do zbiorników z dodatkowo natlenianą wodą, by doszły do siebie. Ta metoda sprawdziła się przy walce z zatruciem Odry, okazała się też skuteczna w przypadku ryb z jeziora Niepruszewskiego. Kąpieliska w Niepruszewie i Zborowie zostały zamknięte.

22 sierpnia już od rana trwało dalsze wyławianie martwych ryb, a strażacy wraz z wędkarzami przy użyciu specjalnych pomp będą dotleniali jezioro. Jan Grabkowski, starosta poznański zwołał nadzwyczajne posiedzenie zespołu kryzysowego, na którym omówiono bieżącą sytuację. Uczestniczyli w nim Leszek Kurek, Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Poznaniu, przedstawiciele policji, straży pożarnej, Wielskopolskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, Wód Polskich, Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz wójta Dopiewa i burmistrza Buku.
– Według szacunków strażaków z Buku, wyłowiono około 400 kilogramów śniętych ryb, a odłowiono 200 kilogramów żywych – poinformował starosta. –­ Ze swej strony deklarujemy pomoc w doposażeniu strażaków, którzy prowadzą akcję.

Wszystko wskazuje na przyduchę. Na razie

Zdaniem Leszka Kurka, Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, wstępne wyniki badań wskazują na przyduchę.
– Na bardziej szczegółowe dane trzeba będzie jeszcze poczekać – mówił Leszek Kurek. – W minionym czasie odebraliśmy kilkanaście zgłoszeń o śniętych rybach pływających w jeziorach w regionie.
– Czekamy na ostateczne wyniki badań, aby opracować plan działania po to, by w następnych latach nie dochodziło do podobnych sytuacji – podkreślali zgodnie Paweł Adam, burmistrz Buku i Paweł Przepióra, wójt Dopiewa.

Włodarze Buku i Dopiewa nie wykluczają uruchomienia stałego monitoringu terenu, dzięki czemu systematycznie pobierane będą próbki wody do badań. Oba samorządy wspierają też strażaków, którzy od od niedzieli pracują przy odławianiu ryb i napowietrzaniu wody. Deklarują, że chcą poznać wszystkie szczegóły na temat przyczyn katastrofy, by móc rozpocząć konkretne działania naprawcze -­ i zapobiegawcze. Jezioro i związana z nim turystyka są źródłem dochodu dla wielu mieszkańców obu samorządów, tak samo jak i dla budżetów Dopiewa i Buku.

Wszyscy zgodnie uznali, że zakaz kąpieli i łowienia ryb jeszcze powinien obowiązywać do czasu całkowitego wyjaśnienia sytuacji.
– Nadal apelujemy, aby osoby, które w najbliższych dniach planują pojawić się nad Jeziorem Niepruszewskim, w pierwszej kolejności śledziły komunikaty urzędów gmin na stronach internetowych, które dotyczyć będą zasad przebywania i korzystania z jeziora – podsumował starosta poznański.

Podziel się: