Sucholeskie lipy 3 fot. sucholeskie lipy

Suchy Las: Walka o lipową aleję trwa!

Mieszkańcy Suchego Lasu protestują dziś przeciwko wycince lip rosnących przy ulicy Młodzieżowej. Wójt chce je wyciąć, żeby poszerzyć ulicę. Mieszkańcy twierdzą, że nie ma takiej potrzeby i wolą zachować lipy. W dzisiejszym proteście uczestniczyło kilkadziesiąt osób.

Drzewa mają 60 lat, zostały posadzone przez ówczesnych uczniów sucholeskiej szkoły. Są jednymi ze starszych drzew w Suchym lesie, gniazdują tam ptaki i nietoperze, a ludziom drzewa zapewniają latem cień, a gdy kwitną – przepiękny zapach. Dlatego mieszkańcy nie chcą ich wycinki.

Odmiennego zdania jest wójt, Grzegorz Wojtera. On z kolei uważa, że poszerzenie ulicy przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa w okolicy, poprawi też dojazd. Mieszkańcy ripostują, że jak dotąd na ulicy Młodzieżowej nie tylko nie było żadnego wypadku, ale nawet korków specjalnie tam nie ma. Co więc chce poprawiać wójt? Dodatkowo poszerzenie ulicy o jeden pas ruchu sprawi, że ruch w okolicy się zwiększy – a to droga dojazdowa do szkoły. Zdaniem mieszkańców na takiej ulicy ruch powinno się ograniczać, a drogę zwęzić, nie poszerzyć.

Wójt twierdzi, że nic się już nie da zmienić, bo umowy zostały podpisane i prace już się rozpoczynają. Mieszkańcy są zdania, że tak naprawdę wcale nie chodzi o ulicę, ale o parking, który wójt chce zwiększyć, a który ich zdaniem wcale nie jest w tym miejscu potrzebny.

Sprawą zainteresowały się już organy prawa, ponieważ tak przygotowanie, jak i termin prowadzenie tej kontrowersyjnej inwestycji budzi wiele wątpliwości.Otóż zgodnie z Ustawą o ochronie środowiska w czasie gniazdowania ptaków, czyli na wiosnę, absolutnie nie wolno przeprowadzać takich prac jak wycinka drzew – chyba że drzewo jest chore, stwarza zagrożenie dla ludzi czy budynków. W tym przypadku takiego zagrożenia nie ma. To oznacza, że wycinka drzew w kwietniu jest niezgodna z prawem – a mimo to wójt chce ją rozpocząć?

Nasuwają się też kolejne pytania: jak to możliwe, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na wycinkę drzew – na wiosnę? A może w ogóle inwestycja nie została zgłoszona do RDOŚ?

Na dziś wyznaczono termin rozpoczęcia prac. Mieszkańcy przyszli bronić drzew, a także spotkać się z wójtem i przekonać go, by nie wycinał lip. Niestety, nie wsparli ich, mimo wystosowanych zaproszeń, sucholescy radni.

Dobra wiadomość jest taka, że prace udało się wstrzymać, na razie do czwartku, 7 maja, a sprawę pod kątem zgodności z prawem bada policja.

Zła jest taka, że wójt nie zamierza zrezygnować z inwestycji, nie chce też przeprowadzić prac ornitologicznych, które pozwoliłyby stwierdzić, ile ptaków gniazduje na lipach – ta informacja z pewnością wstrzymałaby prace, zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody.

Teraz jedyną nadzieją mieszkańców jest interwencja starosty poznańskiego. Tylko on jest w stanie anulować decyzję wójta i uchronić lipy od wycinki.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar