Studenci będą mieć więcej nauki zdalnej. Uczelnia szuka oszczędności

Uniwersytet Przyrodniczy fot. L. Łada

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu wydał decyzję, że wszyscy studenci przed świętami przejdą na naukę zdalną, a ferie świąteczne zostaną wydłużone do 8 stycznia. Uczelnia chce w ten sposób zaoszczędzić.

Trzy tygodnie bez studentów w budynkach to spore oszczędności, jak powiedział Radiu Poznań prof. Piotr Ślósarz, prorektor ds. studiów. Bo dzięki temu będzie można zredukować oświetlenie i ogrzewanie w tych salach, w których normalnie przebywaliby studenci, a więc obniżyć koszty. Uczelnia zachęca też pracowników administracji, by wzięli urlopy w tym czasie.

Czy inne uczelnie pójdą za przykładem Uniwersytetu Przyrodniczego? Na razie nic na to nie wskazuje, ani UAM, ani Politechnika Poznańska nie zamierzają przejść na naukę zdalną, inne uczelnie nie podjęły decyzji. Poznańskie uczelnie publiczne kupują prąd wspólnie, bo tak jest taniej, ale mimo to ostatnia oferta była o 700 proc. wyższa niż poprzednia, więc nie zdecydowały się na podpisanie umowy. Później, dzięki ustawie o maksymalnych cenach energii dla odbiorców wrażliwych cena spadła, ale nadal jest tak wysoka, że uczelnie wciąż nie podpisały umowy.

Na zdalne nauczanie z powodu wysokich kosztów ogrzewania zdecydowały się także między innymi Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy i Politechnika Opolska.

Podziel się: