bałagan na Grunwaldzie fot. SMMP

Strażnicy sprawdzali porządek na Grunwaldzie. Posypały się mandaty

Bałagan, niezabezpieczona budowa i brak oświetlenia numeru porządkowego – strażnicy miejscy z Grunwaldu skontrolowali posesje, na których zauważono bałagan. I wystawili mandaty ich właścicielom.

Na ulicy Andrzejewskiego strażnicy w trakcie patrolu zauważyli ogromny bałagan panujący na jednej z posesji: porozrzucane materiały budowlane, gruz, śmieci, nie wspominając już o dokumentach z danymi osobowymi.
– Strażnicy natychmiast przystąpili do działania i w wyniku ich interwencji osoba odpowiedzialna została ukarana, w sumie czterema mandatami karnymi – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej w Poznaniu – w tym między innymi za bałagan oraz brak zabezpieczenia miejsca budowy.

Kolejna interwencja dotyczyła podrzuconych kartonów ze zużytymi filtrami po klimatyzatorach przemysłowych.
– Śmieci zostały podrzucone na działkę, która jest we władaniu WGN – mówi rzecznik. Jednak dzięki uporowi strażników udało się ustalić osoby odpowiedzialne za wysypisko. Mężczyzna, która stawił się u strażników w siedzibie referatu Grunwald, przyznał się do wykroczenia, tłumacząc się, że miał za dużo kartonów na samochodzie… pozostawimy to bez komentarza. Został ukarany mandatem karnym. Kartony już zniknęły. Pozostałe rzeczy, które jeszcze zalegają, znikną w najbliższych dniach – zostaną uprzątnięte na koszt miasta.

Kolejny bałagan strażnicy zauważyli na jednej z posesji przy ulicy Maszynowej. Strażnicy dotarli do właściciela terenu i przeprowadzili z nim rozmowę. Okazało się, że mężczyzna jest w trakcie wywożenia zalegających na posesji śmieci. Strażnicy uzgodnili z właścicielem termin zakończenia ich wywozu – po tym czasie nastąpi rekontrola. Ale mandat i tak dostał: posesja nie była oznaczona numerem porządkowym.

Źródło: SMMP