Spalił psy, zaniedbywał króliki. “U mnie na wsi przychodzili i mówili, że mam ładne króliki”

Rozpoczął się proces mężczyzny, który miał zabić i spalić psa oraz zaniedbywać pozostałe zwierzęta znajdujące się w jego posiadaniu.

Sprawa została nagłośniona przez obrońców zwierząt. Mężczyzna, mieszkaniec Śliwnik w powiecie ostrowskim, miał zabić dwa psy (w tym ciężarną sukę) oraz zaniedbywać króliki. Dziś rozpoczął się jego proces w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim.

Mężczyzna miał uderzać psy drewnianym konarem, a następnie spalić je w piecu centralnego ogrzewania. Resztki szczątków miał zakopać w pobliżu swojego domu. Oprócz zabójstwa dwóch psów, prokuratura zarzuca też mężczyźnie zaniedbywanie królików.

Sprawa wyszła na jaw w kwietniu tego roku, kiedy na terenie jego gospodarstwa pojawiła się policja oraz obrońcy zwierząt ze stowarzyszenia Help Animals. Informację otrzymali od koleżanki byłej konkubiny oskarżonego. 

Mężczyzna przed sądem przyznał się do zabicia psów. Swoje zachowanie tłumaczył m.in. nadużywaniem alkoholu. Jednocześnie odrzucił on oskarżenia o znęcanie się na królikami. – Jak umiałem tak się zajmowałem tymi zwierzętami. Wszyscy u mnie na wsi przychodzili i mówili, że mam ładne króliki – tłumaczył.

Oskarżonemu grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Niezalezna.pl / Radio Poznań / zdjęcie ilustracyjne

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze