Śmigus-dyngus, czyli Lany Poniedziałek

Mało kto wie, że oblewanie wodą na wiosnę to bardzo stara zabawa. Pierwsze wzmianki pochodzą z XV wieku! Skąd się wziął i co oznacza śmigus-dyngus?

Jak twierdzą etnografowie, pierwotnie były to dwa oddzielne zwyczaje. Nazwa “śmigus” pochodzi najprawdopodobniej od czasownika śmigać i ta zabawa polegała na biciu witkami oraz oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało oczyszczenie z grzechów i wejście czystym w sensie dosłownym i przenośnym w nową wiosnę. Od chlustania wodą można się było wykupić darowując pięknie zdobioną pisankę, co niejednokrotnie wykorzystywały dziewczęta, nie chcąc przemoczyć odświętncyh strojów. “Dyngus” to prawdopodobnie spolszczona wersja niemieckiego “Dünnguss” oznaczającego chlust wody. Takiego zdania był Oskar Kolberg. Już w XV wieku w Polsce uważano je jednak za jeden zwyczaj.

Święto wywodzi się jeszcze z tradycji pogańskiej. Słowianie uważali, że oblewanie się wodą w święto wiosny sprzyja płodności, więc oblewali się nią bez umiaru, a szczególnie panny na wydaniu. Oblewanie wodą miało więc poniekąd charakter randek, bowiem oblewali głównie chłopcy, a oblewane były dziewczyny. Zazwyczaj każdy z młodych mężczyzn starał się szczególnie oblewać wodą upatrzoną przez siebie pannę, by dać jej w ten sposób do zrozumienia, że mu się podoba. No i nie bez znaczenia był fakt, że mokre ubrania dokładnie oblepiały figurę dziewczyny, co pozwalało znacznie dokładniej zaobserwować zalety jej figuy niż miało to miejsce w suchym ubraniu…

Zapewne dlatego Kościół Katolicki zdecydowanie potępiał ten zwyczaj i zakazywał oblewania się wodą. Ujęto to nawet w specjalnej ustawie synodu diecezji gnieźnieńskiej z 1420 roku zatytułowanej “Dingus prohibetur”, gdzie uznawano ten zwyczaj za grzech śmiertelny i obrazę imienia Boskiego. Ostatecznie z czasem widząc, że zwyczaj mimo kar i napomnień księży nie znika, kościół zaanektował go na własny użytek. Zgodnie z ideologią chrześcijańską oblewanie wodą miało znaczenie oczyszczające i można je było stosować w drugi dzień Wielkanocy, znawy odtąd Lanym Poniedziałkiem. Zwyczaj znany jest też w innych krajach słowiańskich. Wodą oblewa się na Morawach, Słowacji i w Bułgarii, gdzie nosi nazwę peperuda.

Dziś śmigus-dyngus jest po prostu zabawą, choć nadal to chłopcy częściej czatują z wodą na dziewczęta, które im wpadły w oko. Najbardziej cieszą się z tego święta dzieci, dla których wymyślono cały arsenał pistoletów na wodę, gruszek i pisanek, za pomocą których można oblewać wodą.

Warto jednak pamiętać, aby nie przesadzać ze świętowaniem i upewnić się, czy osoba, którą chcemy oblać wodą, na pewno nie ma nic przeciwko temu. Bo jeśli ma, to oblanie wodą może zostać uznane za chuligański wybryk, a jako taki – podlega karze…

el, fot. Silar

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze