Sieraków: Sensacyjne odkrycie w Kobylarni

Podziel się!

Archeolodzy z Sierakowa odkryli w pobliskiej Kobylarni ślady osady z VIII w. p.n.e., a także wczesnośredniowiecznej z X wieku. Efekty wykopalisk potwierdziły ich przekonania, że na tych terenach osadnictwo istniało od bardzo dawna.

Na przeprowadzenie wykopów sondażowych wytypowano teren przy jeziorze Kłosowskim w Kobylarni. Nie bez powodu. Na podstawie wielu prac archeologicznych można stwierdzić, że istniało tu osadnictwo, a nawet ruchliwe szlaki handlowe po tej stronie Warty. Jednak wszystko to były wnioski i analizy dokonane na podstawie wyników badań na innych terenach. Tu wykopalisk nigdy nie prowadzono – aż do czasu, gdy sprawą zajął się Robert Jędrzejczak, archeolog i dyrektor Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie.

Oprócz specjalistów wspomaga go grupa wolontariuszy. Powstały już dwa wykopy o powierzchni 5 x 10 metrów, no i teraz trzeba było łutu szczęścia, by akurat na tej niewielkiej przestrzeni odnaleźć ślady naszych przodków z epoki brązu. Szczęście dopisało: archeolodzy stwierdzili ponad wszelką wątpliwość, że we wczesnym średniowieczu istniała tu spora osada, znaleźli budynki mieszkalne, gospodarcze i ślady palenisk. Jednym z ciekawszych i bardziej intrygujących znalezisk jest okucie pochewki noża w kształcie głowy smoka, a wykonane przez… Wikingów. Skąd wzięła się tutaj, tak daleko od morza? Czy to możliwe, że w tamtych czasach Wikingowie docierali aż tak daleko? Archeolodzy przypuszczają, że Wikingowie może nie, ale kupcy – na pewno. I egzotyczna ozdoba trafiła tu po prostu jako przedmiot na handel przywieziony przez któregoś z kupców.

Dzięki drugiemu wykopowi okazało się, że osadnictwo tu jest znacznie starsze. Znaleziono pozostałości osady z epoki brązu, a więc sprzed około 800 lat przed naszą erą. Archeolodzy nie mają wątpliwości; w szczątkach osady zachowało się bardzo dużo szczątków ceramiki charakterystycznej dla kultury łużyckiej.

Wyniki badań już teraz dowodzą prawdziwości tezy, że kiedyś był to zaludniony teren prowadzący ożywioną wymianę handlową z odległymi rejonami ówczesnego świata. Ludzie tu mieszkający musieli więc być zamożni, skoro mogli sobie pozwolić na kupowanie egzotycznych, a więc kosztownych, dóbr. Archeolodzy przypuszczają nawet, że były to nie pojedyncze osady, ale cały ich, i to duży, kompleks. By jednak to potwierdzić, trzeba by przekopać co najmniej kilkadziesiąt hektarów okolicznych pól. na razie więc archeolodzy zajmują się opracowaniem tego, co już znaleźli. Znaleziska po konserwacji będzie można oglądać w Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie.

Mat. pras., el fot. FB Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar