Seria włamań w powiecie. Policjanci radzą, jak się zabezpieczyć

policja fot. Sławek Wąchała

Straty w wysokości 200 tys. zł – to skutek tylko jednego z kilku włamań, do jakich ostatnio doszło na terenie powiatu grodziskiego. Policjanci sprawdzają, czy włamania nie są ze sobą powiązane i radzą, jak zabezpieczyć się przed nieproszonymi gośćmi.

Ostatnie włamanie miało miejsce 15 grudnia na terenie gminy Granowo. To właśnie tu straty sięgnęły 200 tys. zł, bo skradziono z niego pieniądze i biżuterię o takiej wartości, jak informuje portal „Grodzisk Nasze Miasto”. Kilka dni wcześniej doszło do włamania do domu przy ulicy Łyżwiarskiej w Grodzisku – i było to kolejne włamanie w powiecie. Grodziscy policjanci prowadzą dochodzenie we wszystkich tych sprawach, sprawdzając między innymi, czy wszystkie te włamania nie są ze sobą połączone.

Jak powiedziała portalowi st. sierż. Aleksandra Hoffmann z grodziskiej policji, nie ma stuprocentowo skutecznej metody, która zabezpiecza przed kradzieżą. Jednak można zmniejszyć prawdopodobieństwo włamania i kradzieży dorobku naszego życia, przestrzegając kilku prostych zasad. Przede wszystkim nie należy się chwalić planami wakacyjnymi w miejscach publicznych, bo przecież nie wiadomo, kto usłyszy, kiedy wyjeżdżamy z domu i jak długo nas nie będzie.

Warto także zastanowić się nad tym, co umieszczamy w mediach społecznościowych. Zdjęcia z wakacyjnego wyjazdu to miła pamiątka, ale zamieszczone w internecie są dla złodziei dowodem na to, że dom stoi pusty. Zdecydowanie lepiej takie zdjęcia zamieszczać po powrocie.

Osoby obserwujące dom, samochody nie należące do żadnego z sąsiadów, które pojawiają się na osiedlowych uliczkach bez powodu, podejrzanie zachowujący się przechodnie – to wszystko powinno wzbudzić naszą czujność, bo może być elementem rozpoznania terenu poprzedzającego włamanie. Jeśli takie sytuacje się powtarzają, warto zadzwonić na numer alarmowy.

Oczywiście cennych przedmiotów nie należy trzymać w domu, zwłaszcza gdy nas w nim nie ma – warto przed wyjazdem zabezpieczyć je w bankowej skrytce lub u osoby godnej zaufania. Warto także poprosić sąsiadów, by „mieli oko” na naszą posesję i w razie czego dzwonili po pomoc. Gdy oni będą wyjeżdżać – zrewanżujemy im się tym samym.

Podziel się:

Ostatnio dodane: