Sejsmometr pod Piłą odnotował wstrząsy w Turcji!

praca ratowników w Turcji fot. KM PSP Gdańsk

Trzęsienie ziemi w Turcji z 6 lutego, o magnitudzie blisko 8 stopni w skali Richtera, było odczuwalne także w Wielkopolsce. Odnotował je sejsmometr Polskiej Akademii Nauk w Górce Klasztornej pod Łobżenicą.

Jak informuje portal asta24, trzęsienie ziemi było tak silne, że odnotował je sejsmometr położony tak daleko od epicentrum wstrząsów, bo w Górce Klasztornej pod Łobżenicą. To jedyny sejsmometr w tej części Polski – w całym kraju takich urządzeń jest sześć, m.in. w Suwałkach, Ojcowie, czy w Książu.

Jak powiedział portalowi dr hab. Grzegorz Lizurek z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, takie urządzenia zazwyczaj umieszcza się w miejscach spokojnych, gdzie nie będą narażone na wstrząsy spowodowane działaniami ludzi – naukowcy nazywają to szumem antropogenicznym.

Ten sejsmometr także znajduje się daleko od cywilizacji i dlatego wyłapał wstrząsy tureckiego trzęsienia ziemi. Przypomnijmy, że było ono bardzo silne, o magnitudzie prawie 8 stopni w skali Richtera, i spowodowało ogromne zniszczenia na południowym wschodzie Turcji oraz północy Syrii. Dotąd doliczono się ponad 10 tysięcy ofiar, zburzone są całe dzielnice domów mieszkalnych, brakuje prądu i wody, a sytuacji nie poprawia pogoda – mimo że to południe Europy, nocami temperatury spadają poniżej zera, w dzień jest niewiele cieplej.

Do Turcji płynie pomoc z całego świata, także z Polski – poznańscy strażacy z psem ratowniczym także pojechali do pomocy razem z ratownikami między innymi z Gdańska, Wałbrzycha i Warszawy. Dotąd Polacy wydobyli spod gruzów 11 osób.

Podziel się:

Ostatnio dodane: