Sejm RP, sala plenarna fot. Piotr VaGla Waglowski

Sejm przyjął ustawę o ratyfikacji zasobów własnych UE

Po burzliwej, wielogodzinnej debacie Sejm ostatecznie przyjął ustawę w sprawie ratyfikacji zasobów własnych UE. Z 456 posłów 290 głosowało za, 33 głosowało przeciw. Wstrzymało się 133 posłów.

Pierwsze czytanie projektu ustawy miało miejsce dziś podczas posiedzenia sejmowych komisji spraw zagranicznych i finansów. Posłowie po ponad 5 godzinach debaty ostatecznie poparli przyjęcie projektu ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych w budżecie UE. Drugie czytanie rozpoczęło się o godz. 16.00, jednak do głosowania ostatecznie doszło dopiero po 20.00.

Ostra debata “za” i “przeciw” ustawie oraz o Krajowym Planie Odbudowy trwała ponad cztery godziny, a podczas niej padały takie określenia, jak “jazgot politycznego cyrku” o debacie wokół KPO, którego autorem był poseł Łukasz Mejza (niezrzeszony), czy “sejm rozbiorowy” – to poseł Dobromir Sośnierz (Konfederacja). Poseł Sośnierz powiedział też o zwolennikach ustawy, że za pieniądze zdradzają Polskę i sprzedają ją jak Judasz Chrystusa za 30 srebrników, tylko że w tym przypadku kwota jest większa. Do zawetowania ustawy wzywali też posłowie Solidarnej Polski przekonując, że tą decyzją posłowie dają możliwość ingerowania Brukseli w sprawy polskie.

Debatę rozpoczął premier Mateusz Morawiecki, który zaapelował o “gromkie tak” dla środków unijnych i dla dalszego rozwoju i rozkwitu Polski. jego wejściu towarzyszyły oklaski posłów prawicy.
– Nie wolno nam zmarnować takiej szansy. Nie wolno nam zmarnować drugiego planu Marshalla – powiedział premier, co prawa strona znów nagrodziła oklaskami. – Przezwyciężmy nasze podziały. Niech to głosowanie będzie głosowaniem ponad podziałami. Zagłosujmy za polską racją stanu.

Koalicja Obywatelska próbowała złożyć wniosek formalny o odroczenie tego posiedzenia, ale został on odrzucony. Z wnioskiem o przerwę i uzupełnienie obrad wystąpił Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL, a podstawą była opinia prawna, zgodnie z którą decyzja dotycząca Funduszu Odbudowy powinna zostać podjęta wymaganą większością 2/3 głosów. Ale i ten wniosek nie przeszedł. Jednak poseł w imieniu PSL zadeklarował, że dziś zagłosują nie za rządem, ale za praworządnością i silną Polską w Europie.

Adrian Zandberg z Lewicy przekonywał, że kto nie zagłosuje za ratyfikacją, zagłosuje za Europą słabą, bo powstanie funduszu uczyni Unię Europejską silniejszą i bardziej zjednoczoną. Dlatego Lewica popiera ten projekt. Z kolei Borys Budka zwracał uwagę, że Krajowy Plan Odbudowy nie daje żadnych gwarancji, że pieniądze będą rzetelnie dzielone i ze może się to skończyć jak podział środków z Funduszu Inwestycji Lokalnych, który nastąpił według uznania, a nie precyzyjnych i znanych kryteriów, co sprawiło, że te niepokorne samorządy nie dostały ani złotówki.

Posłanka Hanna Gill-Piątek z Polski 2050 opowiedziała się za jego przyjęciem.
– Nie dla rządu, nie dla chwilowej satysfakcji, ale dla naszych dzieci, dla marzeń i dla zjednoczonej Europy – mówiła. A głosowanie porównała do egzaminu dojrzałości.
Posłanka Paulina Henning-Kloska z tej samej partii podkreślała, że to pieniądze obywateli Europy, a nie pieniądze partyjne i są poważne obawy, że PiS będzie próbował upolityczniać te pieniądze, jednak Polska 2050 nie zamierza mu na to pozwolić.
– Premierze Morawiecki do przegranych wyborów pozostały panu dwa lata – powiedziała. – A do tego czasu będziemy panu uważnie patrzeć na ręce.

Koalicja Obywatelska zgłosiła kilka poprawek, jedna z nich gwarantowała wszystkim województwom określoną pulę środków z fundusz. Jednak wszystkie poprawki KO zostały odrzucone.

Ostatecznie Sejm przyjął ustawę w sprawie ratyfikacji zasobów własnych UE, która otwiera Polsce drogę do 770 miliardów złotych z Unii Europejskiej. Z 476 posłów 290 głosowało za, 33 głosowało przeciw. Wstrzymało się 133 posłów.

Ratyfikacja tej ustawy jest niezbędna, by można było uruchomić Fundusz Odbudowy, a także środki z wieloletniego budżetu na lata 2021-2027. A Polska ma w ramach tych środków w ciągu kilku lat otrzymać łącznie 770 mld zł, w tym około 58 mld euro z Funduszu Odbudowy. Każde państwo członkowskie musiało też przygotować i przesłać do 30 kwietnia Komisji Europejskiej Krajowy Plan Odbudowy, będący podstawą do wypłaty środków z Funduszu Odbudowy.

4.3 3 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze