Samolot wojskowy spadł na dom mieszkalny w Rosji. Trzynaście ofiar śmiertelnych!

rosyjski samolot, archiwum fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

13 osób, w tym troje dzieci, zginęło, gdy rosyjski bombowiec Su-34 spadł na budynek mieszkalny w mieście Jejsk nad Morzem Azowskim. Samolot był w pełni uzbrojony, a do katastrofy doszło z powodu awarii.

Do tragedii doszło 17 października po południu. Według dotychczasowych ustaleń, jak podają ukraińskie media, powołując się na rosyjską agencję TASS, powodem upadku samolotu miało być zapalenie się jednego z silników podczas startu. Pod Jejskiem znajduje się jedno z lotnisk, z którego Rosjanie przeprowadzają ataki powietrzne na Ukrainę. Na nagraniach krążących w internecie płonący silnik jest dobrze widoczny jeszcze przed upadkiem samolotu na dom.

Obecnie doliczono się 13 ofiar, w tym trojga dzieci. 19 osób jest rannych: to obrażenia wskutek skoku z wysokości, poparzenia i podtrucie dymem. 6 osób nadal uważanych jest za zaginione. Piloci samolotu zdołali się katapultować i wylądować bez szwanku.

Budynek, na który spadł bombowiec, liczył 9 pięter. Zniszczonych zostało co najmniej 15 mieszkań, a czy w ogóle budynek będzie się nadał do użytku i nie grozi katastrofą budowlaną – jeszcze nie wiadomo. Pożar wywołany przez upadek samolotu, błyskawicznie odciął drogę ucieczki mieszkańcom wyższych pięter domu.

Władze rosyjskie przyznały, że samolot był w pełni uzbrojony i tym należy tłumaczyć gwałtowność pożaru, jednak zapewniały, że samolot wykonywał lot treningowy. Ale zdaniem Jurija Ignata, rzecznika Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy, Su-34 był w trakcie lotu bojowego nad Ukrainę, którą miał zaatakować i to dlatego był uzbrojony, jak powiedział rzecznik w ukraińskiej telewizji.

Podziel się: