kolizja fot. policja Złotów

Kompletnie rozbity przód samochodu i przyczepa, której siła uderzenia oderwała koła. Tak wyglądały skutki kolizji, do której doszło na drodze wojewódzkiej 188 pomiędzy Zakrzewem a Lipką. Kolizji – bo na szczęście kierowcom nic się nie stało.

Zdarzenie miało miejsce 14 lutego z rana. Jak ustalili złotowscy policjanci, 40-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego, kierujący samochodem marki Alfa Romeo, jechał w stronę Zakrzewa. Jednak nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze i nie zachował bezpiecznej odległości od jadącego przed nim ciągnika rolniczego z przyczepą, w wyniku czego stracił panowanie nad kierownicą i samochód wjechał w przyczepę prowadzoną przez ciągnik.

Siła uderzania osobówki w przyczepę była tak duża, że z przyczepy urwana została tylna oś wraz z kołami, co uniemożliwiło rolnikowi, mieszkańcowi Zakrzewa, odholowanie jej z jezdni. Ruch w tym miejscu przez ponad godzinę odbywał się wahadłowo, do czasu usunięcia uszkodzonych pojazdów.

Obaj kierowcy, ciągnika oraz samochodu osobowego, byli trzeźwi. Po sprawdzeniu ich dokumentów, okazało się natomiast, że kierujący Ursusem nie posiadał uprawnień do kierowania zestawem z przyczepą oraz ciągnik i przyczepa nie posiadają aktualnych badań technicznych.

Złotowscy policjanci nadal prowadzą czynności wyjaśniające i nie zdecydowali o tym, jaką grzywną zostanie ukarany sprawca kolizji, a jaką – kierowca ciągnika bez uprawnień.

Źródło: KPP Złotów