Są zarzuty dla podejrzanych o kradzież samochodów Pyżalskich. Ale nie za kradzież

ukradzione porsche fot. wielkopolska policja

Paserstwo i próba sprzedaży kradzionego samochodu – takie zarzuty usłyszeli czterej podejrzani. Zostali zatrzymani podczas akcji w dziupli w Zielonej Górze, gdzie znaleziono skradzione Porsche Cayenne Turbo należące do Pyżalskich.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, jak poinformował jej rzecznik prasowy Łukasz Wawrzyniak, nie postawiła podejrzanym zarzutów o kradzież tego konkretnego samochodu, bo to już jest inna, odrębnie prowadzona sprawa. Usłyszeli więc zarzut jego przechowywania i próbę sprzedaży.

Z czterech podejrzanych dwaj są podejrzani o kradzieże z włamaniem luksusowych samochodów, między innymi Mercedesa S i Audi Q8, które zostały skradzione w czerwcu ubiegłego roku w Mosinie i Śremie. Obaj pochodzą z Dolnego Śląska i zostali zatrzymani przy okazji poszukiwań samochodów skradzionych z posesji byłych właścicieli Warty Poznań, ale wszystko wskazuje na to, że z tą akurat kradzieżą nie mają nic wspólnego. Natomiast za inne przestępstwa grozi im do 10 lat więzienia.

Taka sama kara grozi dwóm paserom z Zielonej Góry, u których znaleziono skradzione porsche Pyżalskich. Poszukiwania drugiego samochodu, Mercedesa G klasy AMG 63, wciąż trwają.

Sąd zadecydował o areszcie tymczasowym dla dwóch mężczyzn z zatrzymanej czwórki. Prokuratura jednak chce zaskarżyć tę decyzję – domaga się aresztu dla wszystkich czterech.

Podziel się:

Źródło: Radio Poznań