Mateusz Morawiecki fot. gov.pl

Rząd wprowadza stan epidemii w Polsce

Zawieszenie lekcji zostało przedłużone do Wielkanocy, tak samo jak zamknięcie galerii handlowych. – To trudna decyzja, ale jak patrzymy na Francję, Niemcy, Włochy, gdzie tylu ludzi umiera, to wiemy, że to decyzja ratująca życie – powiedział Łukasz Szumowski, minister zdrowia.

Stan epidemii ma zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w kraju.
– Oznacza to dla społeczeństwa nowe obowiązki i robimy wszystko, żeby przygotować Polskę na trudne, nadchodzące tygodnie – powiedział premier.

Co oznacza wprowadzenie stanu epidemii? Przede wszystkim dalsze zamknięcie szkół, do Wielkanocy. Nauczyciele mają być w gotowości do pracy, mają prowadzić z uczniami zajęcia zdalnie. Na szczęście w Polsce, jak zauważył premier, już 92 proc. szkół korzysta z e-learningu. Zamknięcie dotyczy też żłobków, przedszkoli, klubów dziecięcych i uczelni wyższych. Jednak na razie ministerstwo nie przewiduje zmian w terminarzu roku szkolnego i egzaminów.

Wzrasta kara za złamanie kwarantanny. Ten, kto nie będzie jej przestrzegał, zapłaci już nie 5 tys. zł, a 30 tys. zł.
– Dochowanie kwarantanny to fundamentalna rzecz – powiedział premier Morawiecki. I zaapelował także do seniorów, żeby na kolejne dwa, trzy tygodnie zachowali społeczną dyscyplinę.

Dziennikarze obecni na konferencji on line pytali przede wszystkim o testy wykrywające koronawirusa, których brakuje. Minister Szumowski uspokajał, że w stosunku do innych krajów na tym etapie wykonujemy znacznie więcej testów niż Francja czy Niemcy.
– 13 100 testów dotąd zostało wykonanych, a mamy już 30 laboratoriów i wykonujemy je wszystkim osobom, które tego potrzebują – mówił.

Jak będzie rosła krzywa zachorowań i kiedy można się spodziewać zniesienia restrykcji – na to pytanie minister Szumowski nie chciał odpowiedzieć, bo stwierdził, że byłyby to nie poparte żadnymi faktami spekulacje.

Premier Morawiecki powiedział, że tarcza antykryzysowa zostanie uchwalona w przyszłym tygodniu, a weekend ministrowie chcą poświęcić jeszcze na niezbędne poprawki. Zapewnił też, że nie ma na razie mowy o tym, by wybory w Polsce zostały przełożone.

– Wiemy, że to dla państwa trudny czas. Ale dzięki temu, że przestrzegamy dyscypliny, możemy komuś uratować życie – mówił minister Szumowski. – dzięki temu, że zostaniemy w domach, lekarze i pielęgniarki zdążą z pomocą dla chorych.

Jakie jeszcze są możliwe konsekwencje wprowadzenia stanu epidemii? Na razie żadnej z nich rząd nie planuje, ale w uzasadnionych przypadkach władze będą mogły zamykać miasta lub całe regiony, jak to uczyniły Chiny z rejonem Hubei. Mieszkańcy nie będą ich mogli opuszczać.

Stan epidemii może się też wiązać z ograniczeniem lub zakazem obrotu i używania określonych przedmiotów i produktów spożywczych. Na razie tylko premier zapowiedział wprowadzenie regulacji cen, ale jakich artykułów i na jakich zasadach – jego zdaniem jeszcze za wcześnie o tym mówić.

Rząd może też wprowadzić ograniczenie działania określonych instytucji lub firm, obowiązkowe zabiegi sanitarne, może też nakazać udostępniać lokale, tereny czy środki transportu na potrzeby walki z epidemią. Nadal obowiązuje zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń.

Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze