Mateusz Morawiecki fot. gov.pl

Rząd wprowadza dalsze ograniczenia z powodu pandemii

Zakaz jakichkolwiek zgromadzeń czy spotkań z wyjątkiem najbliższej rodziny. Nawet w kościołach najwyżej 5 osób, nie licząc księdza odprawiającego mszę. Takie ograniczenia będą obowiązywały Polaków już od jutra, jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

Premier podziękował Polakom za dotychczasowe zdyscyplinowanie.
– To dzięki temu mamy bardzo dobre wskaźniki, bo przestrzegamy wszystkich norm, które wdrożyliśmy – podkreślił. – Ale kolejne obostrzenia są konieczne, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji jak w Hiszpanii czy Francji. Musimy zapanować nad niekontrolowanym przyrostem zachorowań na koronawirusa. On nadal jest znaczący – teraz mamy już około 800 potwierdzonych przypadków i 9 zgonów. Dlatego niezbędne są kolejne kroki.

Niezbędnymi krokami są właśnie ograniczenia w przemieszczaniu. Najwyżej dwie osoby razem, a i to w odległości co najmniej półtora metra od siebie, z wyjątkiem rodzin. nadal zamknięte będą galerie handlowe i miejsca rozrywki.
– Rozporządzenie również dotyczy poruszania się w komunikacji publicznej – zastrzegł premier. – W pojazdach może być tyle osób, ile miejsc siedzących podzielonych przez dwa. Zostawmy te środki komunikacji publicznej dla osób, które muszą się udać do swojego miejsca pracy, apteki czy sklepu.
Podejmujemy te decyzje też dlatego, żeby kupić sobie czas, dla nas wszystkich, żeby zdążyć lepiej przygotować służbę zdrowia i kolejne szpitale.

– Obserwacja krajów, które są wokół nas wskazuje, że ograniczenia kontaktów między ludźmi może ograniczyć liczbę zachorowań – dodał Łukasz Szumowski, minister zdrowia. – Jeśli nie ograniczymy kontaktów, nie ograniczymy zachorowań. Bądźmy rozsądni, chrońmy swoje życie, a także życie swoich bliskich. Zostańmy w domu.

Zakaz wychodzenia z domu obowiązuje wszystkich poza naprawdę niezbędnymi sytuacjami: do pracy, apteki czy sklepu. Jak dodał minister Szumowski, można pójść na spacer, bo spacery są potrzebne dla zdrowia, ale to nie może oznaczać, że będziemy się gromadzić, pójdziemy grupą na bulwar czy zrobimy grilla.

Minister powiedział też, że obecnie w Polsce wykonuje się około 3 tysięcy testów na dobę, są też testy szybkie, kasetkowe.
– Mamy doniesienia z innych krajów, że nie zawsze ich wyniki są wiarygodne i właśnie to sprawdzamy – wyjaśnił minister.

Premier zapowiedział, że ustawa o tarczy antykryzysowej zacznie obowiązywać w ciągu najbliższych dni, a możliwości pomocy dla małych i średnich firm już od 1 kwietnia. Dzięki temu te firny będą miały szybko dostęp do ulg, dopłat, nie płacenia ZUS i bezzwrotnych pożyczek.
– To w ich rękach spoczywa odbudowa gospodarki, a to będzie bardzo trudny czas – podsumował premier. – Ustawa ma im dać nie tylko nadzieję, ale też realne instrumenty finansowe, które pozwolą przejść przez kryzys.

Zapytany przez dziennikarzy premier kategorycznie zaprzeczył tezie, że obostrzenia wprowadzone przez rząd powinny spowodować przesunięcie w czasie wyborów prezydenckich.
– Po to wprowadzamy obostrzenia, by po kilku najbliższych tygodniach Polacy normalnie mogli wrócić do pracy – wyjaśnił. – Chcemy, żeby po Wielkanocy życie wróciło do normalnego rytmu.

Przestrzegania obostrzeń wprowadzonych przez rząd będzie pilnowała policja z pomocą wojska. Przepisy obowiązują od 25 marca do 11 kwietnia.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar