Raport o stratach Polski z powodu agresji Niemiec. PiS chce odszkodowania

prezentacja raportu posła Mularczyka na Zamku Królewskim w Warszawie fot. KPRM

– Chodzi o to, aby uzyskać odszkodowania za to, co naród niemiecki uczynił Polsce w latach 1939-1945. To jest nasz cel – poinformował Jarosław Kaczyński podczas prezentacji raportu posła PiS Arkadiusza Mularczyka na ten temat. Suma strat Polski według raportu to 6 bln 200 mld zł.

W raporcie o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej poseł Arkadiusz Mularczyk napisał, że z powodu wojny i zmiany granic Polska straciła w ciągu 7 lat około 11,2 mln obywateli, a ponad 2,1 mln wywieziono do niewolniczej pracy. Prawie 600 tys. zostało inwalidami, nie tylko wojennymi, ale i z eksperymentów pseudomedycznych, a ok. 200 tys. dzieci zostało wywiezionych do Niemiec – udało się odzyskać około 30 tys. Ogółem Polska straciła 5 219 053 obywateli, z czego 21 proc. to były dzieci do 10 roku życia.

Ofiary, które przeżyły drugą wojnę światową, utraciły wynagrodzenie w wysokości ok. 500 mld zł, straty w dobrach kultury i dziełach sztuki wyniosły około 19,31 mld zł, a ogółem suma strat materialnych to prawie 800 mld zł.

Jarosław Kaczyński mówiąc o raporcie i żądaniu odszkodowania przez Polskę stwierdził, że raport to nie tylko prezentacja dokumentu jako takiego i jego ustaleń, ale też decyzja podjęcia sprawy odszkodowań dla Polski na forum międzynarodowym, jak informuje Onet. Według niego suma 6 bln 200 mld zł choć bardzo wysoka, to jest do udźwignięcia dla Niemiec, a poważne państwo powinno taką inicjatywę podjąć, jeśli jest państwem dbającym o swoje interesy.

Prezes PiS zwrócił też uwagę, że bez rozwiązania tej sprawy nie może być mowy o odbudowę normalności – bo całkiem sporo krajów na świecie odszkodowanie od Niemiec uzyskało, tymczasem Polska, która poniosła jedne z największych strat podczas drugiej wojny światowej, żadnego odszkodowania nie dostała.
– Tak jest w relacjach międzynarodowych, że jeżeli jedno państwo uczyni drugiemu wielkie szkody, to później po porażce musi te szkody wyrównać. Nie ma żadnego powodu, żeby Polska była wyłączona z tej zasady – mówił prezes PiS. I dodał, że Polska nie może przejść nad tymi szkodami do porządku dziennego, bo komuś się wydaje, że zajmuje niższą pozycję niż inne państwa.

Jarosław Kaczyński podkreślił też, że walka będzie trwała długo i nie będzie łatwa, nie będzie też szybkich sukcesów, bo rząd niemiecki na to się nie zgodzi – co już miał zapowiedzieć prezesowi jeden z bardzo ważnych polityków niemieckich.

Ale odszkodowanie to nie jest jedyny cel: rząd PiS chce też zmiany świadomości narodu niemieckiego, bo temat zbrodni wobec Polaków nie był podejmowany ani przez historyków niemieckich, ani przez nauczycieli w szkołach. I to trzeba zmienić. Premier Mateusz Morawiecki przypomniał z kolei o wielu zbrodniarzach niemieckich, którym udało się uniknąć kary po wojnie.

Prezes PiS zapowiedział już podjęcie dalszych działań, czyli zwrócenie się do Niemiec o rozpoczęcie rokowań dotyczących reparacji. Politycy PO są zdania, że PiS chce na antyniemieckiej narracji odbudować poparcie, a nie naprawdę wywalczyć odszkodowanie – taką opinię wyraził w rozmowie z portalem „NaTemat” Donald Tusk. Roman Giertych zwraca uwagę, że równie dobrze PiS mógłby wysuwać roszczenia wobec Czechów za najazd Brzetysława albo Krzyżaków. Zastanawia go też, dlaczego PiS, skoro chce odszkodowań za drugą wojnę światową, nie wystąpił z roszczeniami Polski wobec Rosji za atak na nasz kraj 17 września 1939, a szczególnie dla rodzin zamordowanych w Katyniu.

„Obecnie gdy istnieje jakaś szansa uzyskania odszkodowań od Rosji za 17.09.1939 roku, gdyż Zachód zamroził rosyjskie aktywa (300 miliardów), PiS wysuwa roszczenia do Niemców, które nie mają żadnych szans. To operacja osłonowa czy głupota?” – napisał Roman Giertych na swoim profilu na Twitterze.

Onet podał też za „Rzeczpospolitą” wyniki badania IBRiS pokazujących, co Polacy myślą o odszkodowaniu od Niemiec: 51,1 proc. pytanych uważa, że Polska powinna się go domagać, 41,5 proc. ankietowanych uważa, że nie, a 7,5 proc. nie ma zdania. Według badania żądania reparacji popierają głównie stronnicy PiS (92 proc.), głównie mieszkańcy małych miast (56 proc.), mający rodziny wielodzietne (80 proc.) i osoby najsłabiej wykształcone (68 proc.), a także emeryci (63 proc.) i renciści (94 proc.). Sondaż przeprowadzono 26-27 sierpnia 2022 r. metodą CATI na ogólnopolskiej próbie 1000 osób.