Rada Osiedla Stare Miasto: “Dlaczego Straż Miejska nie wystawia mandatów za nocne hałasowanie?”

Podziel się!

Teoretycznie i według oficjalnych twierdzeń władz sytuacja jest pod kontrolą. Kwestie związane z czasem działania ogródków gastronomicznych, w większości „piwnych” oraz uciążliwego hałasu są regulowane lokalnymi przepisami prawa.

Okazuje się jednak, że jak w przypadku tzw. „uchwały hałasowej” – co wskazują także policjanci i funkcjonariusze Straży Miejskiej, niespójne zapisy i brak konsekwentnej egzekucji prawa uniemożliwiają zapewnienie mieszkańcom minimum komfortu i prawa do odpoczynku.

Na problem ten zwracają uwagę zwłaszcza mieszkańcy z małymi dziećmi oraz osoby starsze. Utrudnienia te dotykają zatem zwłaszcza najsłabszych. Również jednak osoby czynne zawodowo, które rano muszą wstać do pracy narzekają na nocne hałasy

Podczas ostatniej Sesji Rada Osiedla Stare Miasto podjęła uchwałę wnioskującą do Prezydenta i do Rady Miasta Poznania o doprecyzowanie i uściślenie zapisów miejskiej „uchwały hałasowej”, to jest uchwały sprawie ograniczenia czasu funkcjonowania instalacji lub korzystania z urządzeń, z których emitowany hałas może negatywnie oddziaływać na środowisko na terenie miasta Poznania.

Na Starym Mieście ogródki gastronomiczne, czyli najczęściej serwujące alkohole, funkcjonują do 24:00 w tygodniu i 2:00 w weekend. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy pub kończy działalność na ulicy, ale głośne życie towarzyskie kontynuowane jest na ławkach, progach kamienic, w bramach czy w lokalach z otwartymi oknami albo w ogóle bez żadnych osłon akustycznych, jak ma to miejsce na wielu ulicach w rejonie Starego Rynku (chociażby Murnej, Paderewskiego, Rynkowej, Szkolnej, Woźnej, Wrocławskiej, Zamkowej, Żydowskiej).

– Lokalnej społeczności zależy na tym, by Stare Miasto było przyjazną przestrzenią, w której będą chcieli żyć i funkcjonować mieszkańcy. Nie chcemy, aby Stare Miasto zostało skansenem, gdzie wymiera zwykłe codzienne życie rodzinne, jak to się dzieje w wielu miastach turystycznych, a dominują coraz bardziej rozrywki na niskim poziomie, rozbijanie butelek, krzyki i zanieczyszczanie przestrzeni publicznej przez pijane osoby. Ciągle mamy nadzieję, że władze nas zrozumieją i wreszcie poprawi się tutaj sytuacja – mówi Agnieszka Hoffmann, radna Osiedla Stare Miasto, mieszkająca w rejonie Starego Rynku.

– Na terenie Starego Miasta obecnie obserwujemy nadreprezentację funkcji rozrywkowej, która w coraz większym stopniu uniemożliwia normalne funkcjonowanie i zaspokajanie potrzeb życiowych mieszkańcom. Od wielu lat wskazujemy na ten niebezpieczny proces negatywnych przemian na Starym Mieście. Niestety sytuacja pogarsza się i coraz więcej osób cierpi z powodu nadmiernego hałasu – podkreśla radna Lidia Koralewska, która przygotowała uchwałę wzywającą władze miasta do uściślenia przepisów pozwalający na skuteczne egzekwowanie przyjętego kompromisowego prawa

W celu zapobiegania negatywnym skutkom hałasu w 2016 roku Rada Miasta Poznania przyjęła tzw. „uchwałę hałasową”. Niestety regulacja ta zawiera jednak nieścisłości, które – według relacji służb porządkowych – uniemożliwiają im jednoznaczne egzekwowanie jej zapisów. Tak przynajmniej służby te tłumaczą mieszkańcom i radnym staromiejskim przyczyny swej długotrwałej niemożności działań.

Od wielu miesięcy Policja i Straż Miejska podczas różnych spotkań i dyskusji zwracały uwagę na nieskuteczność tych przepisów. Co jednak zaskakujące, jednostki te nie podjęły samodzielnej inicjatywy mającej na celu zmianę problematycznych przepisów. W efekcie prowadzi do konieczności zajęcia się tym przez osoby działające społecznie, które nie mają aparatu urzędniczego i specjalistów mogących precyzyjnie opracować propozycje zmian. Jeśli zaś problem nie wynika z przepisów miejskich, a z przepisów ustaw krajowych, to Miasto powinno się zwrócić z postulatami zmian do władz centralnych.

Rada Osiedla wnioskuje by zapisy uchwały hałasowej określały mierzalne wartości dopuszczalnego hałasu, warunki dokonywania tych pomiarów w jasno określonych sytuacjach i kryteriach, czyli bez dopuszczenia uznaniowości i tym samym bagatelizowanie ważnego z punktu widzenia mieszkańców problemów.

Następnym problemem jest fakt, że uchwała całkowicie pomija hałas generowany w godzinach dziennych. Hałas jest szkodliwy dla człowieka o każdej porze dnia czy nocy a nie tylko od 22-6. W godzinach nocnych staje się jedynie bardziej uciążliwy i bardziej irytujący.

Autor: ROSM / Tomasz Dworek


Podziel się!

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Kuba Gorączkowski
Gość
Kuba Gorączkowski

Bo straż miejska śpi w tym czasie