lorysy niebieskobrzuche podczas przekazywania wody fot. Ivan Sazima

Ptasie sposoby na brak wody podczas upału

Co łączy pocałunek z pragnieniem? Normalnie przyszłyby do głowy raczej frywolne myśli, a nie sposób na upał. I to wymyślony przez ptaki, jak przekonują naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Zacznijmy jednak od początku, jak ptaki radzą sobie w wielkie upały?
– Zdecydowanie gorzej od nas, bo nie mogą się schronić w klimatyzowanym pomieszczeniu i szybko odkręcić kranu z wodą wyjaśnia zoolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Piotr Tryjanowski. – Choć właśnie tych dwóch rzeczy próbują: schronić się w chłodniejsze miejsce i znaleźć wodę do pica. Niestety z tym bywa problem, zwłaszcza w miastach. Naukowo rzecz ujmując o życiu ptaków strefy umiarkowanej w warunkach wyjątkowo upalnych i suchych dni wiemy stosunkowo niewiele. To dość krytyczny okres: młode niedawno opuściły gniazda, więc nie mogą im pomóc rodzice. Chyba że akurat mamy do czynienia z gatunkiem, który jeszcze kontynuuje wychowywanie piskląt.

Takim gatunkiem jest bocian biały i młode boćki jeszcze parę tygodni będą przesiadywały na gniazdach, więc mogą liczyć w upalne dni na pomoc rodziców. I dostają ją, o czym wiemy dzięki kamerom zainstalowanych przy gniazdach bocianich.
– W tym upalnym sezonie często można obserwować, jak dorosłe bociany noszą pisklętom nie tylko jedzenie, ale także wodę, pojąc je i robiąc im prysznic – tłumaczy Paweł T. Dolata, koordynator projektu “Blisko bocianów”. – Jeśli kogoś wspomniane upały zniechęcają do wycieczki pod bocianie gniazdo, można to oglądać zaglądając na kamerę w Przygodzicach.

Podobnych obserwacji w tym roku dokonał Joachim Siekiera przy gnieździe w Żywocicach na Opolszczyźnie.
– Zwykle dorosłe bociany w upały oferują młodym cień przez rozłożenie skrzydeł, ale w tym roku również nagraliśmy filmiki, jak przynosiły pisklęta wodę – zauważa opolski badacz bocianów.

To właśnie podczas oglądania filmów przekazywanie wody skojarzyło się prof. Tryjanowskiemu z dawaniem buziaków, chociaż, jak podkreśla, nie lubi tak mocnej antropomorfizacji.
– Normalnie wiążemy pocałunki z intymnymi zalotami, a nie przekazywaniem wody – wyjaśnia. – I pewnie nadal podzielałbym te rezerwę, gdyby nie to, że dosłownie kilka dni temu znany badacz z Uniwersytetu w Campinas (Brazylia) prof. Ivan Sazima, opublikował na łamach Ornithology Research pracę na temat wodnych pocałunków u australijskich papug, lorys niebieskobrzuchych. Przede wszystkim, co zaskakujące, ptaki wodę przekazywały sobie dziobami, niemal właśnie w formie całowania, tylko wodę, a nie pokarm, ustawiając przy tym bardzo precyzyjnie dziób i całą głowę, tak by nie zmarnowała się ani kropelka płynu. W okolicach australijskiego Sydney, gdzie prowadzono badania, latem woda jest cenniejsza od pokarmu, być może tak cenna, że jej transfer jest wyrazem przywiązania w obrębie pary ptaków, a zdobycie i przekazanie wody stanowi o atrakcyjności partnera.

Przegląd literatury wykonany przez badaczy ze szwedzkiego Uniwersytetu w Lund wskazuje, że wysokie temperatury wpływają na śmiertelność osobników dorosłych, śmiertelność i tempo wzrostu piskląt. Problem ten najprawdopodobniej będzie intensywniej badany, bo wymusza to niejako życie i sytuacja środowiskowa.
– Zdecydowanie zgadzam się z tym stwierdzeniem – podsumowuje prof. Tryjanowski. – Sami zresztą, z koleżankami i kolegami z wielu ośrodków akademickich w Polsce podsumowujemy wykorzystywanie drobnych zbiorniczków wodnych, w tym kałuż, przez ptaki jako miejsc picia i kąpieli. Jeszcze prace trwają, ale jedno jest pewne: to kluczowe miejsca dla ptasiej bioróżnorodności w upalne dni. Jeśli chcemy pomagać ptakom latem, to dostarczenie wody jest jak podanie jej Samarytaninowi na pustyni. Naprawdę jej potrzebują, a w nawiązaniu do wcześniejszych sugestii mogę zaapelować o jeszcze jedno – pojniki ustawiajmy w bezpiecznych miejscach i w cieniu.

UPP

4 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze