Przemysław Czarnek o zarzutach: „marksistowskie kłamstwa”

Przemysław Czarnek fot. FB
Tak minister edukacji nazwał pismo od ponad 340 przedstawicieli środowiska akademickiego w Polsce, którzy chcą jego dymisji. Minister powiedział też, do kiedy potrwa zdalna edukacja.

Jak informuje Wirtualna Polska, minister odniósł się do zarzutów na antenie Radia Warszawa i nazwał je „marksistowskimi kłamstwami”. Autorzy listu zarzucają mu rażący brak szacunku wobec ludzi o innych poglądach, ukrainofobię, antysemityzm, dehumanizację osób nieheteronormatywnych, mizoginizm oraz popieranie kar cielesnych wobec dzieci.

Tymczasem minister stwierdził, że nigdy nikogo nie dehumanizował, uwielbia Ukrainę i Ukraińców poza banderowcami, oczywiście. Nie jest też na pewno mizoginem, a do niedawna nawet nie wiedział, co to znaczy…

Co do zdalnej edukacji potrwa ona na pewno do końca listopada. Czy dłużej – zależy od rozwoju sytuacji. MEN na razie nie planuje przekładania czy zamrażania matur i egzaminów po szkole podstawowej, natomiast na pewno odbędą się one w okrojonym zakresie, bo uczniowie, ze względu na pandemię i zmianę warunków nauczania, nie będą w stanie opanować całego materiału.

el