Projekt Centrum droższy o 200 mln zł! „Istnieje wiele przyczyn”

Remont Święty Marcin - Niepodległości (zdj. ilustracyjne) fot. Sławek Wąchał

Radny Andrzej Rataj zainteresował się kosztami inwestycji Projekt Centrum. I okazało się, że już teraz ich koszt jest wyższy o… 200 mln zł od początkowo zakładanego. Jak to tłumaczą władze miasta?

Projekt Centrum jest podzielony ze względu na skalę prac i źródła finansowania na dwa etapy. Etap I to przebudowa tras tramwajowych, budowa nowoczesnej infrastruktury, w tym przystanków, wraz z uspokojeniem ruchu samochodowego w ulicach: Święty Marcin, Aleksandra Fredry, Seweryna Mielżyńskiego, 27 Grudnia, pl. Wolności, Towarowa. Etap II to budowa trasy tramwajowej wraz z uspokojeniem ruchu samochodowego w ulicy Franciszka Ratajczaka. Tu także ma powstać nowa infrastruktura tramwajowa, by podniósł się standard obsługi pasażerów, w tym osób niepełnosprawnych.

Interpelacja radnego a koszty

Radny Andrzej Rataj w swojej interpelacji zapytał o pierwotne koszty obu etapów inwestycji i ich koszty finalne, a także o to, z jakich przyczyn doszło do zmian tych kosztów. Przypomnijmy, że za Projekt Centrum płaci miasto ze środków własnych plus środki unijne w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020, które stanowią 79,88 proc. kosztów inwestycji.

Na interpelację radnego odpowiedział Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który nadzoruje tę inwestycję. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że według szacunków w 2017 roku etap I miał kosztować 100 mln złotych, a etap II – 130 mln złotych. Koszt etapu II nie zmienił się, ale za to koszt etapu I podrożał… trzykrotnie, bo do 304 354 524,00 zł.

Dlaczego tak drogo?

„Istnieje wiele przyczyn, z powodu których znacząco zwiększył się koszt inwestycji” – tłumaczy Mariusz Wiśniewski w odpowiedzi na interpelację. – Na początku należy przypomnieć, że w 2016 roku, gdy prowadzono prace projektowe i szacowano budżet inwestycji, istniały zupełnie inne warunki ekonomiczne i geopolityczne, niż obecnie. Dodatkowo, w trakcie ubiegania się o dofinansowanie unijne inwestycji, zdecydowano o rozszerzeniu projektu o Zakres 4 (ul. Św. Marcin od Mostu Uniwersyteckiego do al. Niepodległości wraz ze skrzyżowaniem z ul. Towarową), co skutkowało koniecznością zwiększenia budżetu na realizację zadania o 80 mln zł. Ponadto, w trakcie opracowywania projektów budowlanych dla Zakresu 2, na skutek zgłaszanych wniosków i doświadczeń z użytkowania nawierzchni na zrealizowanym odcinku (Zakresie 1), zadecydowano o zmianach projektowych w stosunku do zatwierdzonej koncepcji. Zamiana kostki typu lastryko autorskiego projektu na kostkę z naturalnego kamienia miała wpływ na finalny koszt. Poza tym, w trakcie realizacji zadania wystąpiły liczne kolizje sieciowe i konieczność ich usunięcia – co wygenerowało dodatkowe koszty”.

Trudna sytuacja na rynku

Jak jednak podkreślił zastępca prezydenta, największy wpływ na wzrost kosztów inwestycji miała dynamicznie zmieniająca się sytuacja na rynku robót budowlanych.

„Od 2017 roku następował znaczący wzrost cen pracy, surowców, energii, spowodowany najpierw pandemią, a obecnie trwającą w Ukrainie wojną” – wyliczał. – „Wszystkie te czynniki wpłynęły na wynik poszczególnych przetargów na wybór generalnych wykonawców robót budowlanych, i dużo wyższe niż pierwotnie zakładane kwoty ofert. W związku z powyższym, konieczne było stopniowe zwiększanie budżetu projektu Program Centrum I. Dodatkowo, ze względu na niemożność rozstrzygnięcia przetargu na wybór generalnego wykonawcy dla realizacji Programu Centrum II, z powodu ofert znacząco przekraczających budżet zadania, nastąpiła konieczność realizacji projektu w dwóch fazach. Aktualnie procedowane jest zawarcie z Centrum Unijnych Projektów Transportowych aneksu do umowy w przedmiotowym zakresie”.

Czy to oznacza, że także koszty etapu II mogą jeszcze wzrosnąć? Ze względu na sytuację finansową miasta, która, jak podkreśla regularnie prezydent Jacek Jaśkowiak, nie jest dobra, władze Poznania będą się zapewne starały tego uniknąć, redukując zakres zaplanowanych prac. Jednak, jak wskazują dotychczasowe doświadczenia, wykluczyć takiej ewentualności w obecnych realiach nie można.

Podziel się: