Prehistoryczne cmentarzysko nad rzeką. Co odkryli archeolodzy?

Wykopaliska, Tłokinia Kościelna Fot. Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak, Adrian Jarzębowski, UAM

Cmentarzysko kurhanowe w dolinie Swędrni z przełomu neolitu i wczesnej epoki brązu, w dodatku położone pod świętą górą? Wykopaliska prowadzone przez archeologów w Tłokini Kościelnej w gminie Opatówek dają coraz bardziej interesujące wyniki.

Jak informuje na swojej stronie Uniwersytet im. Adama Mickiewicza – grupa studentów z Wydziału Archeologii UAM odbywała tu praktyki wykopaliskowe, a władze wydziału i jego dziekan, prof. dr hab. Andrzej Michałowski, patronowały badaniom – wykopaliska odbywały się w sierpniu i wrześniu. Na wykopaliskach pracowali także studenci Turystyki kulturowej Ochrony Dóbr Kultury WP-A UAM w Kaliszu pod kierunkiem dra Grzegorza Szczurka.

Kompleksowe badania prowadzono w jednym z kurhanów sprzed kilku tysięcy lat na odkrytym niedawno cmentarzysku w dolinie rzeki Swędrni. Odkryto je zaledwie w 2020 roku, dzięki Stowarzyszeniu Poszukiwaczy Artefaktów Historycznych z Kalisza, kierowanym przez Karola Karpisiewicza. Cmentarzysko trzeba było natychmiast zabezpieczyć, ponieważ ślady nielegalnych wykopów poszukiwaczy skarbów były doskonale widoczne.

Dlatego podjęto decyzję o rozpoczęciu wykopalisk, a po ich zakończeniu ma się tam budowa nowoczesnego rezerwatu archeologicznego. Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu, Nadleśnictwo Kalisz oraz Urząd Miasta i Gminy Opatówek podpisały stosowną umowę z Fundacją Ochrony Zabytków z Poznania, której szefem jest dr Grzegorz Szczurek.

Ekspedycja licząca prawie 30 osób przez długie tygodnie metodycznie odsłaniała kolejne warstwy tłokińskiego kurhanu.

„Przeprowadzone prace wykopaliskowe pozwoliły zidentyfikować dwie fazy badanego nasypu ziemnego. Centralną strefę zajmował mniejszy kurhan, kryjący pochówek szkieletowy wraz z dwoma krzemiennymi grocikami, który na tym etapie prac analitycznych należy ogólnie datować na przełom neolitu i wczesnej epoki brązu (ok. 2000 p.n.e.)” – informują badacze. – „Następnie w później epoce brązu, z wysokim prawdopodobieństwem u jej schyłku (1000 – 800 p.n.e), społeczność łużyckich pól popielnicowych otoczyła cały pierwotny nasyp kamiennym wieńcem o średnicy ok. 18 m, szczególnie zwartym w strefie południowej”.

Kamienna architektura zachowała się bardzo dobrze, a zdaniem archeologów to, co się zachowało sugeruje związek z symboliką strefy sacrum, ale raczej nie związaną z pochówkami. Ich zdaniem mogło to być miejsce uważane za świętą górę, bo wskazują na to także inne przesłanki.

Badania w terenie zostały zakończone, ale teraz następuje równie ważny etap prac, który potwierdzi lub nie założoną hipotezę – przeprowadzenie specjalistycznych analiz zebranych próbek, a później kompleksowe opracowanie wyników badań. To praca, która może potrwać od 2 do 3 lat – a teraz naukowcy muszą zdobyć środki na jej przeprowadzenie. Dzięki tym analizom cmentarzysko w dolinie Swędrni i święta górą ujawnią jeszcze niejedną tajemnicę…

Podziel się: