Poznański Jarmark Wielkanocny: pisanki, wiklina i egzotyka

Tłumy poznaniaków odwiedziły w weekend Poznański Jarmark Wielkanocny, który rozgościł się na Starym Rynku. Nie brakowało też kupujących, chociaż nie wszyscy oceniają imprezę pozytywnie.

Poznański Jarmark Wielkanocny rozgościł się na jednej, południowej ścianie rynku, gdzie ustawiono dwa rzędy straganów. Nie jest to więc duża impreza, a jeśli chodzi o ofertę i jej różnorodność, to trzeba przyznać, że choćby Kaziuk Wileński, który odbywał się nieco ponad miesiąc temu, bije ją na głowę. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że ten jarmark ciągle się jeszcze rozwija – pierwszy został zorganizowany zaledwie 6 lat temu. No i chyba nie do końca jego organizatorzy mają pomysł na to, co przed Wielkanocą na jarmarku powinno się znaleźć, bo akurat wielkanocnych artykułów jest tu trochę mało.

– Wybraliśmy się właśnie po jakieś stroiki, ozdoby na stół wielkanocny – opowiada Beata Nowak, która na jarmark przyszła z mężem i córkami. – No i nic nie kupiliśmy, bo nie ma praktycznie żadnego wyboru.  Więcej jest egzotycznych towarów niż wielkanocnych. W pierwszym lepszym markecie jest więcej i podobnej jakości, a w dodatku dużo taniej. Jedyne, co nam wszystkim się podobało, to ten wielkanocny zając z wikliny, przed którym dzieci sobie zrobiły zdjęcia.

Podobnego zdania jest pan Stanisław Lorenc, który, jak sam mówi, chodzi na wszystkie jarmarki, bo bardzo lubi ten sposób handlowania.
– Za moich czasów to głównie się kupowało na straganach, zwłaszcza te lepsze rzeczy, których w sklepach nie było, to i człowiek nabrał nawyku – śmieje się. – Ale tu nie ma w czym wybierać, bo jest dokładnie to samo, co na wszystkich innych jarmarkach. Wina, nalewki, wędliny litewskie i ozdoby za takie pieniądze, że patrzeć się nie chce, a co dopiero kupować. Sama egzotyka! Powinno być więcej pisanek, może stoisko, gdzie można popatrzeć na to, jak się je maluje. I wiklina w większym wyborze.

Jarmark Wielkanocny to jednak nie tylko handel. W soboty i niedziele towarzyszą mu także dodatkowe atrakcje. W sobotę, 13 kwietnia, będzie można w samo południe podziwiać wielkanocną paradę motocykli Moto zające vol. 2. Najmłodsi poznaniacy będą mogli o tej samej porze wziąć udział w warsztatach wikliniarskich, plastycznych i spotkać się z dużymi maskotkami. W niedzielę natomiast w samo południe rozpoczną się zabawy z zajączkiem wielkanocnym i warsztaty wyplatania koszyczków, a o 14.00 rozpocznie się
koncert wielkanocny uczniów SP4 w Swarzędzu. Natomiast o 15.30 zacznie się finał konkursu „Rodzinna Palma Wielkanocna”.
Jarmark potrwa do 14 kwietnia.

Lilia Łada, fot. L. Łada

Dodaj komentarz

avatar