Poznaniacy nadal płacą do GOAP za wywóz śmieci! „Na zwrot trzeba poczekać”

pojemniki na śmieci, odpady fot. UM Poznań

Związek Międzygminny GOAP, który do końca ubiegłego roku zajmował się odbiorem śmieci z Poznania, nadal dostaje przelewy od mieszkańców Poznania. Do części mieszkańców najwyraźniej nie dotarła informacja, że odbiorca śmieci się zmienił i płacą nie tam, gdzie trzeba.

GOAP odpowiadał za wywóz śmieci w z Poznania do końca ubiegłego roku. Potem tę funkcję przejęło samo miasto i mieszkańcy ponownie mieli złożyć deklaracje – ale nie zrobiło tego aż 8 tysięcy właścicieli i zarządców posesji. Jak informowało Radio Poznań, w czerwcu miasto rozpoczęło kontrole posesji, które nie mają aktualnych deklaracji, by powiadomić ich właścicieli o konieczności jej złożenia i zapłacenia za śmieci.

Teraz okazało się, że przynajmniej część z tych osób nadal płaci za wywóz śmieci GOAP-owi, mimo że od ponad pół roku to już nie on za to odpowiada. Związek dostał od stycznia ponad 4 mln zł za wywóz odpadów od mieszkańców Poznania!

Jak powiedział Radiu Poznań Andrzej Springer, dyrektor biura GOAP, pieniądze zostaną wpłacającym zwrócone, ale na pewno nie od razu, bo wpłat jest dużo, a procedura zwrotowa dość pracochłonna, no i zajmują się nią tylko trzy osoby. Na zwrot pieniędzy trzeba więc będzie trochę poczekać. GOAP ma nadzieję, że upora się z tym do końca roku.

Skąd się biorą pomyłki i dlaczego ich skala jest tak duża? Zdaniem dyrektora Springera przede wszystkim stąd, że mieszkańcy wystawili w swoich bankach stałe zlecenia opłat i one nadal są realizowane na wskazane konto.

Może też być tak, że mieszkańcy nie przejmowali się zmianą odbiorcy śmieci, bo liczyli na automatyczne przelanie błędnie wpłaconych pieniędzy z konta GOAP na konto Poznania. Tylko że to niestety, tak nie działa. GOAP musi po przeprowadzeniu całej procedury zwrócić pieniądze osobie, która je wpłaciła i to ona musi je wpłacić na właściwe konto. Ze swojej strony GOAP stara się docierać do wpłacających i informować, że nie powinni wpłacać już pieniędzy.

Mimo tych kłopotów miasto Poznań nadal odbiera odpady także z tych miejsc, gdzie opłaty nie są regulowane, żeby uniknąć zagrożenia epidemiologicznego z powodu zalegających śmieci. A urzędnicy zamierzają dotrzeć do wszystkich 8 tysięcy posesji, które nie mają złożonych deklaracji i poinformować ich o tym obowiązku.

Podziel się: