Bezpieczna granica to taka, na której nikt nie ginie. fot. Sławek Wąchała

Poznań: Zwłoki przed urzędem wojewódzkim. I znicze dla bezpiecznej granicy

Trzy czarne worki, takie, w jakich przechowuje się zwłoki, i ustawione przed nimi znicze. Trzy – bo tyle osób zginęło na granicy polsko-białoruskiej, a przynajmniej o tylu wiemy. Tak wyglądała dzisiejsza demonstracja przed urzędem.

Bezpośrednim powodem jej zorganizowania było znalezienie zwłok trzech uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Dlatego hasłem demonstracji było “Bezpieczna granica to taka, na której nikt nie ginie!”. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób.

– Nigdy nie spodziewałam się, że będziemy musieli się spotkać w takich chwili, kiedy w naszym kraju nie dopuszcza się, żeby ludzie znaleźli bezpieczny dom – mówiła Paulina Kuntze ze stowarzyszenia Lepszy Świat, które zorganizowało demonstrację. – Nie ma takich słów, żeby to wyrazić. Jedyne, które przychodzi mi na myśl, to przepraszam. Przepraszam, że w moim kraju nie ma miejsca dla takich ludzi. Że została przekroczona ostatnia granica człowieczeństwa.

Zdaniem Marcina Kęszyckiego, aktora Teatru Ósmego Dnia, dzisiejsza demonstracja to nie tylko protest, ale także wyrażenie bólu i rozpaczy, reakcji na to, co się dziś dzieje w Polsce.
– Zginęły trzy osoby, a może nawet więcej – mówił. Nie wiemy tego przecież, bo nie dopuszcza się tam dziennikarzy. Ci ludzie umarli w straszliwym upokorzeniu. Możecie to sobie wyobrazić? W zimnie, w błocie, wilgoci, zaszczuci. Czy to w ogóle możliwe, żeby w cywilizowanym kraju działy się takie rzeczy? Mówią nam, że to jest jakaś wojna hybrydowa, którą wypowiedział Łukaszenka. Uchodźcy z Afganistanu, Iraku, Syrii, różnych strasznych miejsc na ziemi znaleźli się tutaj, w kordonie białoruskiej i polskiej służby granicznej. Nie mają ruchu ani w tę, ani w tamtą stronę, są jak zaszczuta w pułapce zwierzyna. Władza mówi, że to dla naszego dobra, że dla naszego bezpieczeństwa jest twarda i nie ulega żadnym szantażom. A ci, którzy domagają się respektowania Konwencji Genewskiej czy prawa do ochrony międzynarodowej to są użyteczni idioci. To są, jak powiedział jeden z partyjnych przedstawicieli PiS, organizacje samorządowe o anarchistycznej, terrorystycznej konwencji. No to ja wam powiem, że ja wolę być użytecznym idiotą.

Większość uczestników dzisiejszej demonstracji przyniosła znicze i zapaliła je przed czarnymi workami. Żeby choć w taki sposób wyrazić swoją solidarność z osobami, które zginęły szukając ucieczki przed wojną i nędzą, szukając w tej cywilizowanej Europie, w której wojen nie ma i panuje praworządność, schronienia. Ale zamiast lepszego życia znaleźli śmierć.

3.4 5 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze