Poznań: Zmiany w parku Wilsona. Koniec z parkowaniem!

Czy w końcu w parku przestaną parkować samochody, graficiarze mazać po murach, a wandale niszczyć wszystko, co popadnie? Może nie od razu, ale… Rada Osiedla Święty Łazarz zabrała się najpierw za parkowanie.

Można by powiedzieć, że ten dostojny i piękny niewielki park wręcz przyciąga problemy. Jak nie wandale – to bałagan. Jak nie bałagan – to graficiarze i tagerzy. A jak nie oni – to kierowcy, którzy uważają, że alejki parku są wprost stworzone do parkowania.

– Są takie dni, że nie da się wejść z wózkiem – opowiada pani Łucja Machnicka, która mieszka przy Chełmońskiego i często chodzi do parku na spacery z wnukiem. – Zastawiona jest najczęściej ta brama na Matejki, ale i przy Berwińskiego też zdarzało mi się widywać samochody.

Pani Łucja nie sprawdzała, czy to są samochody dostawcze czy nie, ale ponieważ parkują w różnych godzinach, a dostawy są zazwyczaj rano, więc przypuszcza, że nie.
– Sądzę, że to raczej ludzie, którzy przyjechali coś załatwić w którejś z firm przy Matejki albo pobliskich ulicach – mówi. – jest ich tutaj sporo, a mało która ma miejsca parkingowe dla klientów. Oczywiście jest parking targów, ale nikomu się nie chce tam jechać.

Teraz za ten problem zabiera się Rada Osiedla Święty Łazarz wspólnie z dyrekcją palmiarni, która zarządza parkiem. Na spotkaniu poświęconym temu problemowi ustalili, że do godz. 9 na teren parku będą mogły wjeżdżać dostawy do sklepiku w palmiarni, a po parku będą mogły jeździć wyłącznie pojazdy niezbędne do prac porządkowych na terenie parku. Jedynym wyjątkiem są pojazdy właściciela działki, na której leży Betonhaus – tu zgodnie z prawem obowiązuje służebność i z tym nic się nie da zrobić.

Bramy na teren parku, zwłaszcza ta od ulicy Matejki, będą miały zamknięte jedno skrzydło. To powinno uniemożliwić wjazd. Docelowo ma się pojawić tam gumowy słupek.

Radni apelują też, by zgłaszać im takie sytuacje.
– Potrzebujemy zdjęcia z rejestracją, daty i godziny – tłumaczą radni. – Po pierwsze, na tej podstawie palmiarnia nakłada karę na ochronę, która nie dopilnowała sprawy, a po drugie zgłaszanie tych sytuacji na straż miejską pomaga w forsowaniu zdobycia środków na montaż monitoringu w parku. Możecie też zgłaszać nam sytuacje, kiedy brama będzie w całości otwarta – wszystko przekażemy do palmiarni.

Miejmy nadzieję, że działania radnych pomogą i że dzięki ich uporowi oraz konsekwencji działań park Wilsona wreszcie odzyska nie tyle blask, co spokój od wandali.

el

3
Dodaj komentarz

avatar
Hanna Lange
Hanna Lange

Piękny stary park w centrum dający wypoczynek wielu ludziom, a taki zaniedbany?

???
???

Panie Jaśkowiak, a nie lepiej dokończyć wycinkę?

Anna Korcz
Anna Korcz

Pięknie ????