Poznań: Zmiany w organizacji ruchu na Grunwaldzie. Radni poskarżyli się prezydentowi

ulica Ściegiennego fot. PIM

Niemerytoryczne działanie Miejskiego Inżyniera Ruchu i torpedowanie korekt w praktyce uniemożliwiających wprowadzenie na Grunwaldzie Strefy 30. Takie zarzuty sformułowali radni osiedla Grunwald Południe w skardze do prezydenta Poznania.

Kością niezgody między radnymi a MIR jest uspokojenie ruchu w tzw. Enklawie Powstańczej, która obejmuje ulice: Palacza, Ściegiennego, Racławicką, Wolską, Olszynkę, Wawerską, Listopadową, Świetlaną, Gwiaździstą, Słoneczną, Podchorążych.

Ograniczenie prędkości i inne zmiany

Radnym chodziło tu o wprowadzenie ograniczeń prędkości, ale także takie zmiany w organizacji ruchu – między innymi wprowadzenie ruchu jednokierunkowego. Dzięki niemu osiedlowe ulice takie jak Palacza czy te, którymi można dojechać do Ściegiennego, przestałyby być ulicami tranzytowymi, na których kierowcy nie przestrzegają ograniczeń prędkości – i na których regularnie dochodzi do kolizji i wypadków.

Prace nad strefą 30 trwają od ubiegłego roku, odbyły się też kilkakrotnie konsultacje społeczne – i w efekcie radni złożyli skargę do prezydenta „w sprawie skandalicznie niemerytorycznego postępowania biura Miejskiego Inżyniera Ruchu w związku z organizacją ruchu wprowadzoną w Enklawie Powstańczej naszego Osiedla” – jak napisali.

„Na Grunwaldzie rozpoczęliśmy prace nad uspokajaniem ruchu i jesienią wprowadzono pierwszy etap Strefy 30. Jak każda zmiana drogowa wzbudziło to kontrowersje, ale chyba najsilniejsze u radnych zainteresowanych tym obszarem” – informują radni osiedla Grunwald. – „W wyniku dialogu z mieszkańcami wypracowaliśmy pakiet korekt do założeń strefy, a tymczasem biuro Miejskiego Inżyniera Ruchu przygotowało de facto anulację istnienia strefy całkowicie lekceważąc mieszkańców i radę osiedla. Odbyliśmy między 23 maja i 14 czerwca 6 spotkań z mieszkańcami zapraszając ich dom po domu i odnotowaliśmy większościowe poparcie dla wprowadzonych zmian, wielu mieszkańców przyznawało, że było przeciwnych, a teraz popierają i sprzeciwiają się pomysłom Miejskiego Inżyniera Ruchu inspirowanym przez dwójkę radnych miejskich”.

To nie anulacja – to optymalizacja

Jednak, jak poinformował nas Marek Nowocień z Oddziału Kontroli i Projektów oraz Koordynacji Przedsięwzięć Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta UMP, „w związku z uwagami mieszkańców i Rady Osiedla Grunwald Południe oraz bieżącymi obserwacjami funkcjonowania wprowadzonych zmian na przełomie 2021/2022 r. został przygotowany projekt optymalizujący przyjęte dotychczas rozwiązania. Proponowane zmiany miały na celu pozostawienie strefy tempo 30 na tym obszarze przy jednoczesnym uproszczeniu układu ulic jednokierunkowych i zachowaniu maksymalnej liczby miejsc postojowych”.

Marek Nowocień zwrócił też uwagę, że 11 maja 2022 r. Miejski Inżynier Ruchu zorganizował spotkanie informacyjne z mieszkańcami Osiedla Grunwald Południe, Radą Osiedla oraz radnymi Miasta Poznania w tej sprawie organizacji. Podczas spotkania jego uczestnicy zostali zapoznani ze szczegółami „rozwiązań optymalizacyjnych”. Zapewnił też, że wszystkie uwagi mieszkańców, te pozytywne i te negatywne, zostały wnikliwie rozpatrzone. Co nie znaczy, że uwzględnione.

Takie zmiany nie wystarczą

„Podsumowując powyższe należy podkreślić że założenia strefy tempo 30 na obszarze „Enklawy Powstańczej” pozostają niezmienne m. in. w zakresie dopuszczalnej prędkości 30 km/h oraz skrzyżowań równorzędnych, z wyjątkiem przywrócenia ul. Palacza jako „głównej” w wyniku dyskusji” – podsumował Marek Nowocień.

Radni z Grunwaldu uważają jednak, że zmiany zaproponowane przez MIR są niewystarczające, bo nie uchronią „Enklawy Powstańczej” przed ruchem tranzytowym, co teraz często ma miejsce i prowadzi do wielu niebezpiecznych sytuacji. Mają jednak nadzieję, że ich argumenty w końcu zostaną uwzględnione – zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę liczbę kolizji, do których dochodzi na tych ulicach.

Podziel się: