Światowid i zakrwawione zabawki fot. Rafał Wykrota FB2

Poznań: Zakrwawione pluszaki na Kaponierze

Na Światowidzie, obelisku stojącym na Kaponierze i podającym odległości do miast Europy, zostały umieszczone pluszowe zabawki wyglądające jak poplamione krwią. To kolejna prośba o pomoc dla uchodźców z Ukrainy, a sprawa jest bardzo poważna.

Jak informują organizatorzy akcji, którzy są wolontariuszami pomagającymi Ukraińcom we wszystkich miejscach, w których świadczona jest dla nich pomoc, sytuacja staje się coraz bardziej poważna. Upłynęło już ponad 50 dni wojny i przez Poznań przewinęło się wielu uchodźców. Część z nich pojechała dalej, inni organizują sobie życie w Poznaniu z pomocą przyjaciół i krewnych.

Ale jest też grupa takich osób, które nie mają ani przyjaciół, ani krewnych – ani pieniędzy, by poradzić sobie samodzielnie. I to im trzeba teraz pomóc.
„Dramat mieszkańców Ukrainy wciąż trwa, w trudnej sytuacji są też uciekinierzy wojenni, kobiety, dzieci, starsi ludzie. Wielu z nich – głównie najbiedniejsi, których nie stać na najem mieszkania, czy choćby pokoju, mieszka w noclegowniach w Arenie, czy w salach gimnastycznych” – informują wolontariusze. – „Pomimo starań wielu darczyńców i wolontariuszy brakuje tam wielu produktów, zwłaszcza tych urozmaicających dietę, jak świeże warzywa, owoce czy soki. Akcja na Światowidzie to także apel wolontariuszy o dalszą pomoc i wsparcie”.

To dlatego zakrwawione dziecięce zabawki znalazły się na Światowidzie przy Kaponierze. Żeby przypomnieć, że wojna wciąż trwa, a jej ofiarami najszybciej padają najsłabsi: dzieci i seniorzy. Pomóżmy im, by nie czuli się jak te zabawki porzucone przez uciekających przed wojną.

Pomoc cały czas można dostarczać na dworzec główny PKP, do budynku starego dworca, do pawilonu nr 2 na MTP, do hali Arena i centrum pomocy społecznej przy Ratajczaka 20.