Strefa Płatnego Parkowania fot. UMP

Poznań: Wyższe ceny za parkowanie. Opozycja: “projekt uderzający w wolność obywateli”

Radni miejscy dzisiaj zadecydują czy w Poznaniu zostaną wprowadzone drastyczne podwyżki opłat parkingowych. Większość opozycji mocno krytykuje proponowane zmiany.

Siedem złotych. Tyle ma wynosić opłata za godzinę parkowania w Poznaniu. Dotychczas cena wynosiła trzy złote, co pokazuje jak drastyczna dla mieszkańców jest proponowana podwyżka opłat. Co ciekawe, kolejne godziny postoju w Poznaniu mają kosztować jeszcze więcej. Kluczowym argumentem ZDM za wprowadzeniem podwyżek jest fakt, że cena od kilku lat nie została zwiększana. Najbardziej drastyczna podwyżka cen pojawi się w centrum miasta, ale zaczną też płacić mieszkańcy innych części Poznania, którzy dotychczas strefy płatnego parkowania u siebie nie mieli.

– W naszym odczuciu jest to projekt uderzający w wolność obywateli do swobodnego parkowania na drogach publicznych i swobodnego wyboru środka komunikacji publicznej jakim chcą podróżować – komentuje Jakub Mierzejewski z Konfederacji, która dzisiaj zwołała specjalną konferencję prasową w tej sprawie. – Siedem złotych to zdecydowanie zbyt wysoka opłata, nie opłacająca się kierowcom, co w konsekwencji spowoduje, że centrum miasta będzie wyludnione, ponieważ nikomu nie będzie się opłacało do niego przyjechać. Warto zwrócić uwagę, że centrum miasta jest jego sercem. Powinno kwitnąć oraz się rozrastać. Idąc tą drogą doprowadzimy do tego, że nikomu nie będzie się tutaj opłacało przyjeżdzać ze względów ekonomicznych. 

Lider poznańskiej Konfederacji zwrócił uwagę, że oprócz cen parkowania rosną też ceny komunikacji miejskiej, co sprawia, że duża część mieszkańców stolicy Wielkopolski nie ma możliwości ucieczki przed rosnącymi opłatami. – Jakiego środka komunikacji mieszkańcy by nie wybrali, to zostaja uderzeni po kieszeni – gorzko podsumowuje Mierzejewski.

– Siedem złotych to stawka, która w danym momencie będzie najwyższa w Polsce. Generalnie można powiedzieć, że jest to podwyżka o ponad 100 procent – wyjaśnia Krzysztof Rosenkiewicz, radny miejski Prawa i Sprawiedliwości. – Stanowisko klubu generalnie jest przeciwne proponowanym zmianom. Jestem za zrównoważonym transportem i uważam że strefa w tym systemie swojej roli nie spełnia. Miasto mówi o transporcie zrównoważonym i poprawie komunikacji, ale te działania w dużej mierze są takie punktowe, drobne i w zasadzie trudno powiedzieć, żeby ta oferta dla ludzi, którzy nawet chcieliby wysiąść ze swoich samochodów się istotnie poprawiła. Nas też bulwersuje duża podwyżka abonamentowa dla mieszkańców strefy. Oni tutaj przecież mieszkają i nie można zabronić im posiadania samochodów – podsumowuje Rosenkiewicz.

Mogłoby się natomiast wydawać, że propozycje miasta, które wprowadzenie podwyżek tłumaczy zachęcaniem poznaniaków do komunikacji miejskiej, zyska poparcie Lewicy. – To by się nam podobało, gdyby za tym szła jakaś konkretna i spójna polityka – wyjaśnia Przemysław Czechanowski z partii Razem. – Gdybyśmy rzeczywiście podwyższali strefę płatnego parkowania w Poznaniu, ograniczając tym samym ten gigantyczny armagedon, który codziennie wjeżdza do naszego miasta powodując smog, korki oraz wypadki, ale też dbali o transport zbiorowy, nie podwyższając jego cen. A tak z jednej strony mamy słuszną podwyżkę cen za parkowanie, ale także absurdalnie głupie podwyżki w komunikacji publicznej. To jest oczywiście obecnie tylko propozycja, ale znając negatywne nastawienie Platformy Obywatelskiej do wszelkich usług publicznych, w tym też do komunikacji publicznej, to niestety się obawiam, że większość radnych zagłosuje za podwyżkami.

O tym jak dokładnie będzie wyglądała strefa parkowania w Poznaniu będą decydowali dzisiaj radni podczas sesji. Zmiany miałyby zostać wprowadzone od początku kwietnia.

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
22 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze