Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Poznań: Współpraca z wojewodą i odmrażanie gospodarki

Kłopoty poznańskich firm i miejskich spółek, czekanie na odmrożenie gospodarki – i dalsza walka z koronawirusem. Te tematy zdominowały kolejną konferencję Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania.

Jak zawsze prezydent zaczął od raportu: do szpitala miejskiego wczoraj przyjęto 17 osób i wykonano 87 testów. Prezydent podzielił się też informacją uzyskaną podczas telekonferencji z wojewodą – w całej Wielkopolsce wykonuje się dziennie około 1000 testów i to jest lepszy wynik niż średnia krajowa.

Obecnie w szpitalu przebywają 204 osoby, z czego z wynikiem pozytywnym – 164 osoby. 99 pacjentów z wynikiem pozytywnym jest w stanie na tyle dobrym, że nie wymaga hospitalizacji. W poznańskim izolatorium przebywa z kolei 87 osób. Od 16 marca w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej zmarło 55 osób, a w całym regionie – 65. Prezydent przypomniał, że ta dysproporcja wynika z funkcji poznańskiego szpitala – to główny szpital zakaźny regionu, więc trafiają tu chorzy w najcięższym stanie.
– Sytuacja w powiecie poznańskim i w Poznaniu jest dużo lepsza w stosunku do reszty Wielkopolski – zauważył Jacek Jaśkowiak. – Teraz część pacjentów będzie przewożona do drugiego szpitala zakaźnego, w Wolicy.

Taką decyzję podjął wojewoda wielkopolski, a wynikła ona z faktu, że najwięcej zachorowań diagnozuje się na południu regionu. Szpital zakaźny na miejscu, w Wolicy pod Kaliszem, umożliwi im leczenie na miejscu, bez uciążliwej podróży do Poznania, która mogłaby być ryzykowna ze względu na stan zdrowia pacjentów. Przy okazji prezydent podziękował wojewodzie Łukaszowi Mikołajczykowi za współpracę, którą ocenił jako bardzo udaną, mimo że obaj panowie reprezentują różne opcje polityczne.
– Życzyłbym każdemu prezydentowi, żeby mu ta współpraca tak dobrze się układała – powiedział. – My tu w Wielkopolsce działamy merytorycznie i potrafimy współpracować.

Kolejna dobra wiadomością jest ta, że nie przybył żaden pracownik zakażony koronawirusem na Szwajcarskiej. Nadal to 16 osób, a 4 kolejne czekają na wynik testów
– Testy dla pracowników szpitala są wykonywane i będą wykonywane wszędzie tam, gdzie jest podejrzenie, że może być zakażenie – zapewnił prezydent. Jacek Jaśkowiak powiedział też, że w Poznaniu jeszcze się nie leczy pacjentów lekiem na ebolę, który daje bardzo dobre efekty.
– Słyszałem o tych możliwościach leczenia, mówił o tym prof. Simon z Wrocławia – przyznał. – My na dzisiaj jeszcze tym lekiem nie dysponujemy, ale zwróciliśmy się do ministerstwa zdrowia, żeby został nam przekazany i mam nadzieję, że to w najbliższym czasie nastąpi.

Prezydent podziękował też za zaangażowanie policji, strażakom i pracownikom MOPR. dzięki nim pomoc trafia do bezdomnych i potrzebujących. Udało się także zorganizować catering dla około 60 dzieci w Poznaniu, które nie mogą liczyć na obiady w domu. Posiłki są im więc dowożone na koszt miasta. Jacek Jaśkowiak zaapelował też o wyrzucanie rękawiczek i maseczek do tych koszy na śmieci, które są przeznaczone na ten cel. Niestety, prezydent dostaje wiele sygnałów, że zużyte środki ochrony osobistej lądują w toaletach, co sprawia, że zapychają się rury kanalizacyjne i to się zaczyna robić spory problem.

Prezydent powiedział też, że dostał sygnały o kłopotach z mikropożyczkami dla wielkopolskich przedsiębiorców. W Powiatowym Urzędzie Pracy tworzą się zatory.
– To wynika z tego, że mikroprzedsiębiorców jest bardzo dużo na terenie Poznania i Wielkopolski, ponad 100 tys., do urzędu spływa więc bardzo dużo wniosków – tłumaczył Jacek Jaśkowiak. – One są na bieżąco rozpatrywane, ale przy takiej skali, tej liczbie wniosków, które są składane i przy czasie potrzebnym na rozpatrzenie – około godziny – te możliwości przerobowe są ograniczone.

Prezydent powiedział też, że spotkał się z prezesem Volkswagena i firma w przyszłym tygodniu uruchamia produkcję na jedną zmianę, a za kilka tygodni na drugą, ale to będzie zależało od zbytu na rynku. Natomiast jeśli chodzi o zwolnienia, to są tylko te wcześniej zapowiadane.
– Tu dużo zależy od działań rządu, na ile będzie postępowało to odmrażanie gospodarki – zauważył prezydent. – Mam nadzieję na w miarę szybkie działania.

Chodzi tu nie tylko o Volkswagena, ale też inne firmy, które czekają na możliwość rozpoczęcia produkcji. Czekają także miejskie spółki i miejskie jednostki.
– Ograniczamy koszty spółek poprzez weryfikację planów na ten rok, niezatrudnianie nowych osób i tym podobne działania – mówił Jacek Jaśkowiak.

Jednak w przypadku choćby lotniska Ławica to nie jest takie proste, bo poznański port lotniczy ma trzech wspólników: Przedsiębiorstwo porty Lotnicze, przedsiębiorstwo państwowe, urząd marszałkowski i miasto Poznań. Im dłużej lotnisko nie pracuje – tym wyższe koszty muszą ponosić – jeśli szybko lotnisko ponownie nie zostanie uruchomione, wspólnicy będą musieli dołożyć mu do budżetu około 41 mln zł.
– Jak to będzie wyglądało – tego jeszcze nie wiemy – mówił prezydent. – Będę chciał z marszałkiem i prezesem PPL porozmawiać o tym, jak oni widzą przyszłość tego lotniska w najbliższych miesiącach. Być może prezes PLL ma już jakieś informacje, kiedy będzie przywrócony ruch lotniczy. Na dzisiaj chcę zapewnić, że lotnisko jest bardzo istotnym elementem dla wielu przedsiębiorców z terenu miasta i ja nie będę chciał uczestniczyć w działaniach, które ograniczą działanie lotniska na dłuższy okres. Będziemy szukać rozwiązań. Może będą konieczne pewne cięcia, jeśli chodzi o kwestie pracownicze.

Kłopoty ma też MPK, które na dzisiaj ma wpływy z biletów na poziomie ułamka tego, co przed pandemią.
– A musimy się liczyć z tym, że ograniczenia w zakresie liczby pasażerów będą zachowane – podkreślił prezydent. – Musimy szukać alternatywnych rozwiązań, żeby zabezpieczyć mobilność mieszkańców miasta i powiatu.

Z problemami borykają się też firmy zajmujące się gospodarką odpadami, Międzynarodowe Targi Poznańskie, które musiały zawiesić wszystkie imprezy, Termy Maltańskie, które nadal są zamknięte i nie wiadomo, kiedy zostaną otwarte, a utrzymanie obiektu kosztuje…

– To jest szerszy problem, dotyczy nie tylko spółek, ale i miejskich jednostek, organizujących imprezy sportowej i kulturalne – przyznał prezydent. – Musimy się przestawić na inną formułę. Mogę państwa zapewnić, że to jest obszar, który podlega bezpośrednio mnie i będę bardzo pilnował tych naszych pieniędzy. Ale bardzo wiele zależy od tego, jak szybko rząd zacznie odmrażać gospodarkę.

Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze