szpital tymczasowy fot. WUW

Poznań: Wojewoda skierował do pracy na targach 200 osób. W trybie pilnym

Zgodnie z decyzja wojewody Michała Zielińskiego 200 osób, w tym 120 studentów, ma się w trybie pilnym stawić do pracy w szpitalu tymczasowym na MTP.

Jak informuje TVN24, wojewoda z nikim nie konsultował swojej decyzji, ponieważ sprawa jest wyjątkowo pilna – w szpitalu tymczasowym już brakuje ludzi do pracy, a wszystko wskazuje na to, że trzeba tam będzie uruchamiać kolejne moduły – do których trzeba obsługi. Dlatego, ze względu na zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego, wojewoda podjął taką decyzję w trybie pilnym, bez konsultacji ze związkami zawodowymi czy samymi zainteresowanymi.

Tylko że to oznacza, iż powołani muszą rzucić wszystko i przyjść do pracy w szpitalu tymczasowym – chyba że praca, która obecnie wykonują, wspomaga zwalczanie covid-19 lub jest niezbędna dla placówki, w której pracują i nie można ich zastąpić kimś innym. Wówczas są zwolnieni z obowiązku stawiennictwa w szpitalu na MTP.

Nagła decyzja wojewody wywołała konsternację w poznańskich oddziale Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, nie brakuje też osób niezadowolonych z faktu, że muszą rzucić pracę, którą lubią i za którą czują się odpowiedzialni, by stawić się w szpitalu tymczasowym.

Jak powiedziała TVN24 Katarzyna Głodowska, przewodnicząca poznańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, zabrakło tu dialogu i dyskusji, a przecież pielęgniarki wezwane do pracy mają także i teraz pod opieką pacjentów w poważnym stanie, których będą musiały zostawić – a ich szefowie będą musieli jakoś zorganizować za nie zastępstwo. To też nie będzie łatwe zadanie, bo i bez pandemii pielęgniarek w szpitalach w całym kraju jest za mało.

5 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze