Zieleń w mieście 2

Poznań: Więcej zieleni w centrum miasta

25 donic stanęło na Paderewskiego oraz Wielkiej i własnie trwa wielkie sadzenie roślin. Wkrótce przybędzie kolejnych 11 donic na Świętym Marcinie. Wszystko po to, by – jak mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta – Poznań był bardziej zielony.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

– Chodziło nam o wykorzystanie dodatkowych przestrzeni w mieście na zieleń, zwłaszcza tych, które z różnych powodów nie mogą być szybko przebudowane – wyjaśnia genezę pomysłu zastępca prezydenta. Chodzi nie tylko o estetykę, ale i o wpływ na klimat. Drzewa dają cień, obniżają temperaturę otoczenia, co zwłaszcza latem jest bardzo ważne.

Zastępca prezydenta zapewnia, ze kolejne drzewa w donicach znajdą się także na Garbarach – to jak się skończy przebudowa – i na Taczaka, gdzie zostaną wkopane w ziemię w specjalnie przygotowanych miejscach.
– To jest powrót drzew na tę ulicę po kilkudziesięciu latach! – podkreśla Mariusz Wiśniewski.

Pomysł podsunęła Katarzyna Parysek-Kasprzyk, wicedyrektor Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta, a jego wielkim orędownikiem stał się radny Marek Sternalski. To właśnie on złożył do budżetu miasta poprawkę w wysokości 200 tys. zł na zieleń na staromiejskich ulicach.
– Zieleń to jest to, co sprawia, że ludzie chcę przebywać w mieście – tłumaczył, pomagając sadzić lawendę. – Nie ma nic przyjemnego w siedzeniu w upale, a tu będą mogli usiąść w cieniu pod drzewkiem i odpocząć. Takich ludzi jest naprawdę sporo.

– W donicach są posadzone drzewa, a pod nimi będą rosły trawy ozdobne i kwitnące byliny – wyjaśnia dyrektor Parysek. – Drzewa to świdośliwy i wiśnie, więc będzie to wyglądało naprawdę pięknie, gdy będą kwitły…

Radny Sternalski przypomniał projekt ogrodów przyszkolnych, które powstają przy poznańskich szkołach i zapewnił, że projekt zostanie rozszerzony też o inne miejsca.
– Przygotowujemy projekt uchwały dla lokalnych społeczności – tłumaczył – które będą mogły aplikować o środki na przygotowanie, a potem utrzymanie takich ogrodów. Są na osiedlach takie miejsca, niewielkie, nieużytki, ze stertami kamieni, a mogące stać się miłym miejscem odpoczynku dla mieszkańców, którzy chętnie zajmą się opieką nad nimi.

W Poznaniu działa już kilka ogrodów społecznych, jednak jak dotąd ich współpraca z władzami miasta układała się, oględnie mówiąc, różnie i – co ciekawe – zazwyczaj wcale nie chodziło o pieniądze. Z pewnością twórców tych ogrodów ucieszy wiadomość, że teraz będą mieć na wsparcie swoich działań uchwałę rady miasta…

Koszt zieleni na Świętym Marcinie to 224 135,40 zł, a na Paderewskiego i Wielkiej to 286 705,80 zł.

Lilia Łada

10
Dodaj komentarz

avatar
Marzena Maria Dunajewska
Marzena Maria Dunajewska

Mało, mało i jeszcze raz mało! Drzewa powycinane: Las Marceliński, przy Zwierzynieckiej, drzewa przed parkiem Wilsona itp.itd. Mam 60 lat i już nie doczekam jak te dziś sadzone będą okazałe ….

Marzena Maria Dunajewska
Marzena Maria Dunajewska

Ach, dlaczego drzewa się wycina, a nie podejmuje przesadzania tych wieloletnich okazów w inne miejsca? To już szeroko stosowana metoda zachowania życia drzewom. Np. OLsztyn, Szczecin.

Piotr Sobkowiak
Piotr Sobkowiak

Ekolodzy nie beda mieli po co protestowac 🙂

Krzysztof Borowski
Krzysztof Borowski

Żeby przywrócić to zabetonowane Centrum do życia to proponuję w tych donicach posadzić marihuanę… ?

Malgorzata Yrenka Kubska
Malgorzata Yrenka Kubska

Sadzimy rosliny. Ścinamy drzewa…..