wiec poparcia Andrzeja Dudy

Poznań: Wiec poparcia dla Andrzeja Dudy kontra obywatelski spacer “Mamy dość”

– Kto wygra wybory? Andrzej Duda – krzyczał wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk przy pomniku Mickiewicza. Po drugiej stronie placu grupa młodych ludzi skandowała: “Mamy dość”, oddzielona od zwolenników prezydenta Dudy kordonem policji. Tak wyglądał ostatni wiec Zjednoczonej Prawicy przed wyborami.

Dzisiejszy wiec nieco się różnił od poprzedniego – przyszło mniej osób niż poprzednio, inny był też program spotkania, Dziś swoje poparcie dla prezydenta Andrzeja Dudy wyrażali przedstawiciele różnych grup społecznych, by pokazać przeciwnikom, że urzędującego prezydenta popierają nie tylko emeryci i beneficjenci 500 plus. Swoje poparcie wyraziła 18-letnia Małgosia, która idzie pierwszy raz głosować i dla której Andrzej Duda jest wymarzonym prezydentem, przedsiębiorca Rafał, który w pierwszej turze głosował na Krzysztofa Bosaka, ale teraz zdecydował się oddać głos na Andrzeja Dudę i Elżbieta, matka piątki dzieci, która jest szczęśliwa, że mieszka w Polsce, gdzie myśli się o rodzinie do tego stopnia, że utworzono nawet jej ministerstwo.

– Jesteśmy tutaj, bo jesteśmy głęboko przekonani co do tego, że prezydentura Andrzeja Dudy przez kolejnych pięć lat jest dla nas wszystkich rzeczą fundamentalną, bardzo ważną – przekonywał poseł Bartłomiej Wróblewski. – Bez niego nie będą mogły być kontynuowane programy społeczne, wszystkie te dobre sprawy, które się dzieją dla polskich rodzin. Chcemy dobrego rozwoju gospodarki dla Polski, ale takiego, z którego korzysta całe państwo, wszystkie warstwy społeczne, wszystkie regiony kraju. Chcemy Polski sprawiedliwej, w której nie ma obywateli drugiej kategorii i dlatego jesteśmy za prezydentem Dudą!

Poseł Wróblewski zaapelował do obecnych, by porozmawiali z sąsiadami, znajomymi i przypomnieli im o tych wszystkich dobrych sprawach, by zagłosowali na Andrzeja Dudę.
– Te 28 godzin do wyborów musimy dobrze wykorzystać – podsumował.

Do głosowania na Andrzeja Dudę namawiał też wojewoda Łukasz Mikołajczyk oraz wicepremier Jadwiga Emilewicz. Wicepremier wezwała też do poparcia prezydentury Andrzeja Dudy wszystkie kobiety obecne na placu.
– Pan prezydent nie musi walczyć o prawa kobiet, bo wie, że są one dobrze zabezpieczone w Polsce – mówiła wicepremier. – Pan prezydent wie, że my realizujemy swoje powinności tak jak chcemy: albo realizując się będąc mamami, wychowując kolejne pokolenia, albo łączymy te nasze zdolności i talenty z aktywnością zawodową. My szacunek pana prezydenta już mamy za sobą.

Wicepremier wspomniała też, jak rok temu prezes Jarosław Kaczyński zadecydował, że będzie startowała z pierwszego miejsca z listy w Poznaniu.
– To było wielkie wyróżnienie, ale i wyzwanie, jedno z najważniejszych miast w Polsce, jedno z miast, które torowało Polsce drogę do wolności po 1918 roku, ale i po 1945 – mówiła. – Ja nauczyłam się, państwo mnie nauczyli, jednego najważniejszego słowa. Ja tego słowa nigdy wcześniej,w żadnymi innym mieście nie słyszałam tak często. To było słowo pragmatyzm. Poznański pragmatyzm wskazuje na to, że musi wygrać Andrzej Duda.

Dlaczego? Bo, jak powiedziała wicepremier, nasz rząd w dobie kryzysu radzi sobie najlepiej w Europy, nasze prognozy gospodarcze na ten rok i kolejne są najlepsze, będziemy mieć najniższe bezrobocie i najwyższy wzrost gospodarczy. Dlatego potrzebujemy najlepszego na te czasy prezydenta, czyli Andrzeja Dudę.

W obywatelskim spacerze z drugiej strony placu wziął udział poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej, który z zainteresowaniem przysłuchiwał się wiecowi. Wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk, gdy go zauważył, przywitał go, przedstawiając obecnym i komentując uszczypliwie niewielki, jego zdaniem, poziom poparcia dla Nowoczesnej w społeczeństwie. Jednak gdy poseł Szłapka chciał mu odpowiedzieć, to wiceminister zdecydowanie odmówił mu dostępu do mikrofonu. Czyżby się bał, że poseł pokona go w dyskusji?
– To są “happenerzy”, proszę państwa, ma współpracowników, którzy kiedyś hejtowali w urzędzie miasta, mają swoją robotę i zajmują się nią – tłumaczył odmowę wiceminister. – My się zajmujemy pracą dla Polski.

Złośliwości polityka prawicy nie zbiły posła z tropu, który stwierdził, że chętnie się przywita i porozmawia z każdym, kto tego będzie chciał. Wiele osób zareagowało na przyjacielski gest mało pokojowo, w stronę posła poleciało też sporo wulgaryzmów, jednak umiarkowanym zwolennikom prezydenta Andrzeja Dudy udało się zmitygować krewkich kolegów. Do przemocy fizycznej nie doszło.

Wulgaryzmy znacznie częściej słyszeli uczestnicy obywatelskiego spaceru po placu Mickiewicza, który gwizdami, krzykami i słynną piosenką Kazika pokazywali, co myślą o prezydenturze Andrzeja Dudy. Tu policja miała pełne ręce roboty, by nie doszło do przemocy fizycznej. Kilkoro uczestników tej demonstracji zostało spisanych przez policję, choć było ich znacznie mniej niż uczestników wiecu poparcia prezydenta Dudy. W wiecu uczestniczyło około 200 osób, w obywatelskim spacerze – około 30.

Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze