Poznań: W sali sesyjnej już można podziwiać odkryte freski. Na całym sklepieniu! (ZDJĘCIA)

barokowe freski fot. UMP

Pierwsze freski odkryto w 2018 roku – teraz, podczas kolejnych prac konserwatorskich, okazało się, że całe sklepienie sali sesyjnej jest bogato zdobione barokowymi freskami. Można je już podziwiać, a konserwatorzy zrekonstruowali też dawne sztukaterie.

Urząd Miasta Poznania mieści się w dawnym kolegium jezuickim, a budynek podczas kolejnych etapów remontu ujawnia swoje kolejne tajemnice. Teraz, podczas prac konserwatorskich odkryto całe bogato zdobione sklepienie sali sesyjnej. Według Miejskiej Konserwator Zabytków, Joanny Bielawskiej-Pałczyńskiej dekoracje mogły powstać w latach 30. XVIII wieku, kiedy ukończono budowę kolegium jezuickiego. Wówczas dzisiejsza sala sesyjna była refektarzem, czyli klasztorną jadalnią i zakonnicy do czasu likwidacji zakonu mogli podczas posiłków cieszyć oczy malowidłami.

Ponowne odsłonięcie fresków

Prawdopodobnie to właśnie po likwidacji zakonu, czyli po 1773 roku, zamalowano freski, bo budynek przeznaczono na cele świeckie. Teraz, po niemal 250 latach, freski są odkrywane i restaurowane, aż odzyskają dawny blask.

– Odsłonięto już całe sklepienie i odtworzono wszystkie sztukaterie – mówi Joanna Bielawska-Pałczyńska. – Obecnie konserwatorzy wypełniają ostatnie ubytki w sklepieniu i niebawem przystąpią do restauracji fresków, które prawdopodobnie zostały wykonane przez franciszkanina Adama Swacha. Dekoracje stanowią wyjątkowo cenny i unikatowy przykład pierwotnego, niemal całkowicie nieznanego wcześniej barokowego wystroju budynku. Cieszę się, że niedługo przywrócimy freskom ich dawną świetność, zachowując dla kolejnych pokoleń ślad historii.

W 2018 roku, gdy odkryto pierwsze freski, przeprowadzono prace konserwatorskie i można było podziwiać malowidła na około 20 proc. sklepienia. Teraz widać już całość.

Sceny biblijne, święci i tajemniczy nieznajomy

– Przed rozpoczęciem prac wiedzieliśmy tylko, że pod warstwami farby znajdują się kolejne malowidła – mówi dr Eliza Buszko, kierownik prac konserwatorskich. – Wszyscy sądzili jednak, że w centralnej części sklepienia będzie jedna duża scena, okazało się, że mamy trzy osobne. To było zaskoczenie. Obecnie zidentyfikowaliśmy scenę największą: ma ona odnośnik biblijny, nawiązuje do czwartego rozdziału Lamentacji Jeremiasza, jednej z ksiąg Starego Testamentu. Dwie mniejsze sceny również są przedstawieniami religijnymi, jednak nie mamy jeszcze pewności, co obrazują. Sporządziliśmy dokumentację fotograficzną, którą przekażemy do analizy historykowi sztuki.

Odkryte sceny otoczone są wizerunkami 12 świętych, umieszczonych w tzw. lunetach – to m.in. Stanisław Kostka, Andrzej Bobola, Jan De Goto, Jakub Kisai, Franciszek Borgiasz, Alojzy Gonzaga czy Ignacy Loyola. Na spływach sklepienia namalowano jeszcze 11 medalionów z podobiznami kardynałów.

– Wszystkie portrety były podpisane – podkreśla dr Buszko. – Udało nam się zidentyfikować wizerunki świętych, jednak napisy pod portretami hierarchów kościelnych są uszkodzone. Tożsamość kilku z nich prawdopodobnie da się zidentyfikować, ale raczej nie wszystkich.

Jeden z dostojników kościelnych został szczególnie wyróżniony: umieszczony w lunecie nad krótszą ścianą sali, naprzeciwko tonda z wizerunkiem Maryi. Kim był?

– To portret jakiegoś bardzo ważnego człowieka – przypuszcza dr Buszko. – Medalion umieszczono na czerwonym tle, po jego bokach dodano orły. Fresk jest mocno zniszczony. Na szczęście zachowały się oczy, niskie czoło, włosy i fragment podpisu więc myślę, że uda nam się zidentyfikować osobę tu przedstawioną.

Kiedyś były dwie sale?

Okazało się też, że sala nie zawsze była jednym pomieszczeniem. Konserwatorzy natrafili na duży ubytek w ścianie, sugerujący, że pomieszczenie mogło być kiedyś podzielone na dwie części.

– Jak już wiedzieliśmy czego szukać, okazało się, że faktycznie w opisach inwentarzowych nagle znika duże pomieszczenie i pojawiają się dwa mniejsze. Niestety to przekłucie zniszczyło dwa portrety kardynałów i fragment dużej sceny na sklepieniu – mówi Eliza Buszko.

Prace w sali sesyjnej trwają od stycznia 2022 r. Prowadzi je Firma Konserwatorska Piotr Białko Zabytki Malarstwa, Rzeźby, Architektury z Krakowa, która na realizację zadania ma 18 miesięcy. W ramach prac przeprowadzone zostaną także badania ścian w sali, by ustalić, co znajduje się pod warstwami farby. Koszt inwestycji to prawie 1,9 mln zł.

 

Podziel się: