pomoc poszukiwanemu fot. SMMP

Poznań: Uratowany mężczyzna. Dzięki monitoringowi

To historia ze szczęśliwym zakończeniem, która jednak bardzo łatwo mogła zakończyć się mniej szczęśliwie, gdyby nie czujność operatorów miejskiego monitoringu. Zaczęła się od zauważenia skulonego mężczyzny na ławce.

W poniedziałek operatorka monitoringu miejskiego podczas oglądu kamer w okolicach ulic Grochowskiej i Marcelińskiej właśnie tam zauważyła skulonego mężczyznę leżącego na ławce.

Na miejsce, gdzie zauważyła mężczyznę, wysłano patrol strażników miejskich z referatu Interwencyjno-Drogowego.
– Strażnicy, którzy pojechali na miejsce, zastali bardzo słabego mężczyznę, który od kilku dni nic nie jadł, był też wyziębiony – opowiada Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP. – Funkcjonariusze wezwali karetkę pogotowia oraz patrol policji w celu sprawdzenia stanu zdrowia oraz ustalenia tożsamości.

Mężczyźnie poza wyziębieniem i głodem nic nie dolegało, więc nie został zabrany do szpitala. Ale nie można go też było zostawić na skwerze, bo wyraźnie było widać, że sam sobie nie poradzi. Strażnicy zaczęli więc szukać dla niego miejsca w którymś ze schronisk dla bezdomnych – i okazało się, że jest wolne miejsce w ośrodku przy ul. Borówki.

Jednak okazało się, że nie będzie potrzebne. Policja w tym czasie zdążyła ustalić dane mężczyzny i okazało się, że poszukuje go rodzina, która zgłosiła policji jego zaginięcie. Dzięki czujności operatorki monitoringu wyziębiony lokator skweru przy Marcelińskiej mógł wrócić do domu.

Źródło: SMMP

5 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze