prezydent Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Poznań: Termin wyborów i stajnia Augiasza

– Myśmy się przyzwyczaili do tego burdelu, który nam zafundował rząd PiS, ale tę stajnię Augiasza trzeba wreszcie posprzątać – powiedział Jacek Jaśkowiak. Dzisiejszą konferencję prasową zdominował termin wyborów prezydenckich, a także braki organizacyjne oraz intelektualne polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Jak zawsze prezydent najpierw przedstawił raport: w poznańskim szpitalu obecnie przebywa 81 osób, z tego 64 to osoby zakażone. 34 osoby to podopieczni domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych i ich liczba też jest coraz mniejsza. Liczba chorych i przyjmowanych do szpitala stale spada, co jest dobrą wiadomością. Szpitalne laboratorium wykonało 4830 testów, mamy 246 ozdrowieńców i 111 zgonów, przy czym trzeba pamiętać, że do tego szpitala trafiają najcięższe przypadki. Obecnie w Poznaniu mamy 56 aktywnych przypadków, w tym 4 to izolacja domowa ze względu na łagodny przebieg. W  powiecie jest ich 16, w tym 11 w samoizolacji. 209 osób jest poddanych kwarantannie, a ani jedna nie przebywa pod nadzorem epidemiologicznym.

– Widać, że to życie powoli wraca do normy – powiedział prezydent, mówiąc o intensywniejszym ruchu ulicznym i przebywaniu na terenach zielonych, co bardzo cieszy. Zaapelował jednak do poznaniaków o zdrowy rozsądek w łagodzeniu restrykcji
– Żadne zakazy, nakazy nie dadzą tyle, co najzwyklejsza higiena, mycie rąk, unikanie zakażenia poprzez nakładanie maseczek tam, gdzie jest to potrzebne – podkreślił.

Gorącym tematem jest obecnie powrót do szkół uczniów klas 1-3. Jak powiedział prezydent, w Poznaniu jest 12 tys. uczniów w tym wieku, a do szkoły chce wrócić 600, czyli około 6 proc.
– Zwróciliśmy się do wojewody z wnioskiem, aby przeprowadzić testy u nauczycieli i dla personelu przedszkoli i żłobków, ale tutaj spotkaliśmy się z odmową – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Ja nie podzielam poglądów wojewody, ale to są jego decyzje. Rozumiem, że środków w dyspozycji wojewody czy w dyspozycji państwa też nie jest znów aż tak wiele, stąd takie decyzje. To wygląda różnie w różnych województwach, wiem od kolegów samorządowców, że w innych regionach takie decyzje były podejmowane, ale to jest kwestia odpowiedzialności pana wojewody i zobaczymy, jakie będą tego efekty. Prezydent dodał, że samorząd nie jest w stanie wyręczać państwa, w szczególności w sytuacji, gdy wpływy związane z podatkami są dużo niższe i samorządy muszą teraz też bardzo ostrożnie wydawać pieniądze.

Prezydent odniósł się też do terminu wyborów planowanych przez partię rządzącą na 28 czerwca. Jego zdaniem to niefortunny termin z powodu krótkiego czasu, który pozostał na ich organizację.
– Nie mamy gotowej ustawy, nie mamy wytycznych sanitarnych – wyliczał prezydent. – W szkołach do tej pory wybory odbywały się w pomieszczeniach niewielkich, uważamy, że zachowanie bezpieczeństwa będzie wymagało organizowanie tych wyborów w salach gimnastycznych, ale są szkoły, gdzie komisji jest kilka, a sala gimnastyczna jedna. Konieczne jest dokonanie przeszkolenia osób będących w komisjach obwodowych, trzeba te składy uzupełnić. Trzeba te wybory dobrze przygotować, stąd postulujemy, żeby odbyły się później.

Prezydent zwrócił też uwagę, że w tym samym czasie w szkołach trwają matury i egzaminy i w związku z tym placówki też trzeba przygotować do nich pod względem epidemiologicznym.
– No nie może być takiej sytuacji, że mamy wybory, mamy pandemię, a dzień później w tej samej szkole odbywają się egzaminy – podkreślił prezydent.

Jacek Jaśkowiak uznał też, że nie można się godzić na to, by prezes partii i szeregowy poseł decydował o tym, kiedy te wybory mają być, nie uwzględniając w ogóle tych aspektów organizacyjnych. A to wielkie wyzwanie logistyczne.
– Już raz mieliśmy sytuację, w której nasz głos został pominięty, różnego rodzaju Sasiny i inni politycy uważali, że można to zrobić pocztowo, ośmieszając w ten sposób państwo polskie i sprawność funkcjonowania państwa – zwrócił uwagę Jacek Jaśkowiak. – My tylko ostrzegamy przed tym, że 28 czerwca, w sytuacji, gdy nie mamy jeszcze gotowych ustaw, nie ma wytycznych sanitarnych, gdy decydujemy się na wybory również w trybie korespondencyjnym, zwróciliśmy uwagę, że ten termin jest przedwczesny, że tego się nie da zorganizować i zaproponowaliśmy, by te wybory odbywały się 19 lipca.

Prezydent podkreślił, że samorządowcy odnoszą się tylko do kwestii organizacyjnych i nie odnoszą się do tego, że eksperci uważają, iż w tej sytuacji, która obecnie ma miejsce, powinno dojść do zakończenia kadencji Andrzeja Dudy i wtedy dopiero marszałek w terminie 14 dni powinien rozpisać wybory – to głos prof. Łętowskiej.
– Doszło do kryzysu państwa polskiego, doszło do sytuacji, w której politycy chcieli kolanem przepchnąć taki czy inny termin – podsumował Jaśkowiak. – Mamy wrażenie, że z tej lekcji wyborów, które się nie odbyły 10 maja, politycy Prawa i Sprawiedliwości, a w szczególności Jarosław Kaczyński, nie wyciągnęli żadnych wniosków.

Prezydent Poznania podkreślił, że to nie samorządowcy będą podejmować decyzję w sprawie wyborów, ale Sejm i Senat. jednak zwracając uwagę na zagrożenia samorządowcy chcą to, żeby ci, którzy będą to głosować na żądanie prezesa Kaczyńskiego, mieli świadomość konsekwencji i tego, że być może drugi te wybory znowu się nie odbędą. A jeśli się nie odbędą, to żeby było jasne, kto za to ponosi odpowiedzialność.

– Myśmy się przyzwyczaili do tego burdelu, który nam zafundował rząd PiS, ale tę stajnię Augiasza trzeba wreszcie posprzątać – powiedział Jacek Jaśkowiak. – I tworzenie kolejnych takich bubli i brnięcie w jakieś chore terminy bez uwzględnienia tego, co się dzieje dookoła uważamy to za błąd. Zostaliśmy poproszeni o przedstawienie swojego stanowiska i to zrobiliśmy. A czy ktoś z tego wnioski wyciągnie i skorzysta – tego nie wiemy.

Prezydent ubolewa też nad tym, że Jarosław Kaczyński w jakimś wywiadzie mówi, że chce wyborów 28 czerwca, a najważniejsi politycy w państwie, tacy jak premier, salutują, stają na baczność i wykonują polecenia prezesa partii.
– Ubolewam, że w tym obszarze jeśli chodzi o standardy w zakresie PiS to intelektualnie te osoby, które są odpowiedzialne za decyzje i najważniejsze w tej partii, reprezentują poziom dużo niższy iż to, co pamiętamy z opisów PZPR, za Gomułki czy Bieruta – podsumował Jacek Jaśkowiak.

Prezydent powiedział też, że będzie rekomendował zgodnie z wytycznymi premiera otwieranie placówek kulturalnych i basenów, ponieważ poznaniacy już pokazali się, że są odpowiedzialni. Ale ostateczne decyzje będą podejmować dyrektorzy poszczególnych jednostek. Oni muszą mieć przekonanie, że to będzie bezpiecznie i zgodne z wytycznymi GIS.

Prezydent skomentował też znoszenie obostrzeń mówiąc, że i tak wiele z nich było zupełnie bezsensownych, jak chociażby noszenie maseczki podczas treningów biegowych czy kolarskich.
– Przede wszystkim zdrowy rozsądek i odpowiedzialność osób, które nie chcą być zarażone i nie chcą zarażać. Tego zdrowego rozsądku nie zastąpią żadne regulacje – mówił prezydent. – Natomiast w działaniach rządu nie było żadnej spójności. Była wielka nieudolność i chaos w podejmowanych działaniach.

Jacek Jaśkowiak zauważył, że największym problemem na dziś, jakie dostrzega, to są problemy gospodarcze. Jeśli zachowania użytkowników i przedsiębiorców będą odpowiedzialne, to zagrożenia wzrostem zagrożeń raczej nie przewiduje.

Lilia Łada

1
Dodaj komentarz

avatar
Logik
Logik

Jak na prezydenta tak dużego miasta to same bzdety pan pitolisz by lizać dupsko tym dinozaurom postkomuny