Poznań: Szukał przystanku. Został pobity i okradziony

Pewien 40-latek, który nie zna miasta, zgodził się na propozycję napotkanego przypadkowo mężczyzny, że wskaże mu drogę na przystanek. Ale zamiast doprowadzić go na przystanek – mężczyzna pobił go i okradł.

Wszystko wydarzyło się w nocy 7 sierpnia, na ulicy Ratajczaka. To tam napotkany przypadkowo mężczyzna zaproponował 40-latkowi, że go zaprowadzi na przystanek. Ale zamiast na przystanek – zaprowadził go do pobliskiej bramy, gdzie go pobił i ukradł mu telefon, zegarek, portfel z dokumentami i plecak z całą zawartością.

Poszkodowany zawiadomił policję, a funkcjonariusze ruszyli na poszukiwania. Tej nocy go nie znaleźli, ale po kilku dniach kryminalni już wiedzieli, kim jest agresor i gdzie go można znaleźć. Jak się okazało, mężczyzna ma 27 lat i już był karany za podobne przestępstwa. Został już zatrzymany na Starym Mieście i usłyszał zarzut dokonania rozboju, za co grozi mu do 12 lat więzienia. Sąd zadecydował też o osadzeniu go na 3 miesiące w areszcie. Ale ostatecznie wyrok może być wyższy – 27-latek popełnił przestępstwo w warunkach recydywy.

4.3 3 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze