Poznań: Sterty śmieci po obchodach rocznicy Poznańskiego Czerwca

Dopiero cztery dni po uroczystościach przy Pomniku ofiar Poznańskiego Czerwca 1956 z placu Adama Mickiewicza zniknęły śmieci pozostałe po racownisku. Ale nie zebrali ich ani kibice, którzy je tam zostawili – ani służby miejskie.

Za zbieranie śmieci wzięli się członkowie Poznańskiej Grupy Eksploracyjnej i osoby, które 2 lipca przyszły zwiedzić podziemia pomnika. Gemela na placu Mickiewicza tak ich zdenerwowała, że posprzątali resztki racowiska na placu Mickiewicza.

Czy jednak to tak powinno wyglądać? Czy patriotyzm ma polegać na zaśmiecaniu miejsc ważnych dla miasta? Nawet gdyby wynikło tu jakieś nieporozumienie co do tego, kto powinien to posprzątać, to cztery dni, które upłynęły od czasu uroczystości, powinny wystarczyć na wyjaśnienie nieporozumienia i zorganizowanie sprzątania.

Niestety, nie wystarczyły. Może na przyszłość warto byłoby brać przykład z organizatorów Marszu Równości? Oni potrafili to zorganizować – za uczestnikami marszu szła grupa wolontariuszy z workami na śmieci, zbierająca wszystko to, co wyrzucili uczestnicy.

Podziel się: